Koksownia Przyjaźń planuje inwestycje za 2,2 mld zł

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 25-01-2005, 15:35

2,2 mld zł zamierza do 2016 roku wydać na inwestycje Koksownia Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej, z czego ponad 800 mln zł w ciągu najbliższych dwóch lat. Firma, jeszcze dwa lata temu stojąca na skraju bankructwa, zamknęła ubiegły rok rekordowym zyskiem netto w wysokości 646,1 mln zł, przy wzroście przychodów o ponad 300 proc., do ponad 2 mld zł.

2,2 mld zł zamierza do 2016 roku wydać na inwestycje Koksownia Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej, z czego ponad 800 mln zł w ciągu najbliższych dwóch lat. Firma, jeszcze dwa lata temu stojąca na skraju bankructwa, zamknęła ubiegły rok rekordowym zyskiem netto w wysokości 646,1 mln zł, przy wzroście przychodów o ponad 300 proc., do ponad 2 mld zł.

We wtorek zarząd koksowni przedstawił założenia strategii firmy, którą w poniedziałek ma zatwierdzić zgromadzeniewspólników. Prezes spółki Andrzej Kołacz podczas konferencji prasowej przekonywał, że zyski koksowni, wypracowane dzięki światowej koniunkturze na koks, powinny być przeznaczone głównie na rozwój i modernizację przedsiębiorstwa.

 W końcu lutego koksownia zamierza ogłosić przetarg na budowę nowej baterii koksowniczej, kosztem ok. 437 mln zł. Miałaby ona powstać do końca 2006 roku i produkować 0,7 mln ton koksu rocznie. Do 2007 r. za ok. 380 mln zł planowana jest także modernizacja wydziału produkcji węglopochodnych oraz modernizacja zakładowej oczyszczalni ścieków za 25 mln zł. 

W tym roku koksownia chce wydać na inwestycje 282 mln zł, w przyszłym roku 427 mln zł, a w 2007 roku 237 mln zł. Docelowo chce rozszerzyć działalność m.in. o przerób benzolu i smoły oraz handel emisjami.

Zarząd szacuje, że 40 proc. kosztów inwestycji uda się sfinansować ze środków własnych, a pozostałą część z kredytu konsorcjum banków na czele z PKO BP. Zabezpieczeniem kredytu mogą być wieloletnie umowy na dostawy koksu koncernom Arcelor (550 tys. ton rocznie) i Voest Alpine (510 tys. ton). Ich podpisanie planowane jest w najbliższych dniach. Będą obowiązywać do 2010 r.  Docelowo długoterminowe umowy mają objąć 80 proc. sprzedaży.

W dalszej kolejności koksownia ma odtworzyć cztery obecnie istniejące baterie koksownicze, kosztem ponad 1 mld zł. Sprowadza się to do burzenia kolejnych baterii co dwa lata i budowy w ich miejsce nowych, do 2016 roku. Po tym terminie możliwa byłaby budowa jeszcze jednej baterii koksowniczej. Strategia zakłada stopniowy wzrost zdolności produkcyjnych z obecnych 2,4 mln ton koksu rocznie do 3,2-3,5 mln ton w roku 2015.

Prezes Kołacz spodziewa się, że do połowy roku sfinalizowane zostaną prace związane z utworzeniem grupy węglowo-koksowej, skupiającej, obok Przyjaźni, również Jastrzębską Spółkę Węglową (producent węgla koksowego) oraz koksownie w Zabrzu i Wałbrzychu. W grudniu na powołanie takiej grupy zgodził się rząd. Obecnie kończy się wycena firm, które utworzą grupę.

Od roku Koksownia Przyjaźń jest spółką, w której udziały objęli dawni wierzyciele, m.in. JSW, PKP i Kompania Węglowa. Firma zrestrukturyzowała ponad miliardowe zadłużenie, spłaciła zaległości i na bieżąco płaci wszystkie należności. W 2004 roku osiągnęła 790,7 mln zł zysku na sprzedaży (wobec 104,6 mln zł w 2003), 729,5 mln zł zysku brutto (wobec 15,1 mln zł w 2003 r.) i  646,1 mln zł zysku netto (wobec 13,7 mln zł rok wcześniej).  Przychody wzrosły z niespełna 495,3 mln zł w 2003 do ponad 2,033  mld zł w 2004, co jest skutkiem wzrostu cen koksu.

W programie obrad poniedziałkowego zgromadzenia wspólników, oprócz akceptacji umów handlowych i zatwierdzenia strategii, jest też punkt dotyczący zmian w zarządzie spółki. Według spekulacji prasowych, mogą one dotyczyć prezesa i jednego z członków zarządu. Prezes Kołacz nie skomentował tych informacji.

Koksownia Przyjaźń ruszyła w 1987 roku. Zatrudnia obecnie 1840 osób oraz 825 w spółkach zależnych. Wraz z firmami zewnętrznymi działającymi na terenie koksowni zatrudnienie znajduje tam ponad 3,7 tys. osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane