Komentarz Jacka Zalewskiego: Wyjęcie z zamrażarki

Jacek Zalewski
opublikowano: 11-02-2008, 08:42

Najlepszym komentarzem do piątkowej wizyty premiera Donalda Tuska w Moskwie wydaje mi się pewna obserwacja protokolarna, poczyniona już w pierwszym punkcie, podczas naszego pobytu w siedzibie rządu — czyli w moskiewskim Białym Domu.

To przed nim Borys Jelcyn w 1991 r. obronił świat przed puczem Giennadija Janajewa (będącym końcem Związku Radzieckiego), ale dwa lata później rozkazał czołgom ostrzelać i podpalić gmach, w celu wykurzenia buntowników z Rady Najwyższej pod prze- wodem Rusłana Chasbułatowa. Tego typu wspominki przychodziły mi w Moskwie dosłownie na każdym kroku, uświadamiając gdzie jesteśmy.


Wspomniana obserwacja zaś dotyczyła flag , pod którymi podpisana została rosyjsko-polska umowa o ochronie informacji niejawnych (przyda się do zwalczania przestępczości transgranicznej) oraz odbyła się konferencja prasowa premierów, Wiktora Zubkowa i Donalda Tuska. Kontrast jakości flag Federacji Rosyjskiej i Rzeczypospolitej Polskiej był jaskrawy. Te gospodarzy — nówki, żywe kolory, absolutnie nieskazitelna biel… Te nasze — wyjęte po sześciu latach z dyplomatycznego magazynu, biel przebarwiona, czerwień nieco wypłowiała, takie wczorajsze, wyprane na pewno nie w tym proszku z reklamy, co to… Ale grunt, że nareszcie zostały z politycznej zamrażarki wyjęte i przewietrzone!


Na konferencji usłyszeliśmy wiele wzniosłych i ciepłych słów , jednak gdy chciałem zapisać jakieś konkrety — do końca zachowałem białą kartkę. Premier Rosji nie tylko wygłosił gotowe oświadczenie, ale miał także przygotowane wariantowe odpowiedzi na przeselekcjonowane pytania. Dla polskich dziennikarzy była to interesująca próbka relacji władzy z mediami, a z drugiej strony — wyznacznik niskiej pozycji szefa rządu w strukturach władzy w Rosji, gdzie liczy się tylko i wyłącznie Kreml. Na razie nikt nie wie, jak Władimir Putin przebuduje ten układ po swoim formalnym odejściu ze stanowiska prezydenta.


Dokładnie wtedy, gdy nasza delegacja składała wieniec przy Grobie Nieznanego Żołnierza poniżej Kremla, na górze Putin przewodniczył posiedzeniu Rady Państwa, czyli organu decydującego w kwestiach bezpieczeństwa. Potępił rozpętanie przez Zachód nowego wyścigu zbrojeń, w tym zlokalizowanie amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach. Dopiero po takim politycznym i propagandowym przygotowaniu przyjął przed wieczorem Donalda Tuska. W dzienniku telewizyjnym Wriemia — z którego cała Rosja od zawsze czerpie wiedzę o świecie — tematem dominującym była rzecz jasna Rada Państwa, gościowi z Polski poświęcono zaś tylko migawkę.


Dyplomatyczna atmosfera wizyty była jak najlepsza, ale w strategicznych kwestiach obie strony pozostały „na pozycjach”, jako że nie mogło być inaczej. Rosja zdeterminowana jest do budowy wspólnie z Niemcami gazociągu po dnie Bałtyku, a alternatywny lądowy Amber jawi się jej polskim chciejstwem. Z kolei nasz rząd nie wyobraża sobie, by rosyjscy oficerowie nadzorowali w Polsce hipotetyczną tarczę. Dziejowa przewrotność losu polega na tym, że sporna tarcza zapewne trafi — i to za sprawą amerykańską, a nie polską czy rosyjską — do archiwum projektów niezrealizowanych, zaś gazociąg omijający Polskę się zmaterializuje.


Ciekawym wątkiem wyprawy do Moskwy był udział 12-osobowej grupy polskiego biznesu, w tym szefów strategicznych spółek skarbu państwa. Smaczkiem na nasz wew-nętrzny użytek okazał się np. widok siedzących razem w samolocie prezesów Orlenu i Lotosu, Piotra Kownackiego i Pawła Olechnowicza… W każdym razie polscy menedżerowie uzyskali trochę wiedzy o podejś ciu strony rosyjskiej do współpracy energetycznej, choćby w kontekście kończącej się żywotności ropociągu Przyjaźń. Rosjanie zaprezentowali także osiągnięcia Zjednoczonego Instytutu Badań Jądrowych w Dubnej, funkcjonującego na zasadach nie tyle specjalnej strefy ekonomicznej, ile parku technologicznego.


No tak, ale wszelkie decyzje inwestycyjne i tak zależą od tego, czy z Kremla wysłany zostanie sygnał, że z tą Polszą naprawdę już wolno…

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Komentarz Jacka Zalewskiego: Wyjęcie z zamrażarki