Komisja Etyki TVP oceni materiał "Wiadomości" o ministrze skarbu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 20-02-2006, 19:00

Komisja Etyki TVP ma ocenić, czy reporter "Wiadomości" Mikołaj Kunica złamał dziennikarskie zasady etyczne realizując materiał o nowym ministrze skarbu Wojciechu Jasińskim. TVP zastanawia się też nad skierowaniem sprawy do Rady Etyki Mediów - poinformował w poniedziałek PAP dyrektor programu 1 TVP Maciej Grzywaczewski.

Komisja Etyki TVP ma ocenić, czy reporter "Wiadomości" Mikołaj Kunica złamał dziennikarskie zasady etyczne realizując materiał o nowym ministrze skarbu Wojciechu Jasińskim. TVP zastanawia się też nad skierowaniem sprawy do Rady Etyki Mediów - poinformował w poniedziałek PAP dyrektor programu 1 TVP Maciej Grzywaczewski.

Kierownictwo TVP czeka również na raport szefa "Wiadomości" Roberta Kozaka, w którym ma on wyjaśnić, dlaczego "Wiadomości" nie poinformowały w piątek o sejmowej debacie podsumowującej 100 dni rządu premiera Kazimierza Marcinkiewicza.

Sprawa materiału Kunicy oraz brak relacji z sejmowej debaty o stu dniach rządu były tematem poniedziałkowego spotkania zespołu "Wiadomości" m.in. z prezesem TVP Janem Dworakiem, Grzywaczewskim oraz zastępcą szefa programu 1 TVP Dorotą Warakomską.

Po spotkaniu Grzywaczewski powiedział PAP, że przez najbliższy tydzień pracę zespołu "Wiadomości" nadzorować ma Warakomska.

W sprawie braku relacji z piątkowej debaty w Sejmie szef programu 1 TVP otrzymał już raport Marzeny Paczuskiej, która była tego dnia wydawcą "Wiadomości" TVP. "Wnioski wyciągniemy, gdy poznamy raport Kozaka" - powiedział Grzywaczewski.

Jak wyjaśnił, relacja z debaty nie ukazała się w piątek, ponieważ kilku reporterów było na urlopie, a poza tym piątkowy ranek nie zapowiadał "takiej wagi debaty". "Oczywiście mieliśmy materiały z Sejmu, tylko trzeba było je profesjonalnie zmontować i my to w sobotę zrobiliśmy (...). Jednak nie powinno tak być i pewnie jakieś konsekwencje trzeba będzie wyciągnąć, ale poczekam na raport" - dodał Grzywaczewski.

Dworak powiedział PAP, że wyciągnął już "stosowne wnioski i oznajmił je zainteresowanym osobom", nie chciał jednak mówić o szczegółach poniedziałkowego spotkania.

Szef "Wiadomości" Robert Kozak nie udziela żadnych komentarzy w tej sprawie. Mikołaj Kunica do końca lutego jest na urlopie.

W środę reporter "Wiadomości" realizując materiał o nowym ministrze skarbu Wojciechu Jasińskim nagrał z nim krótką rozmowę na temat jego wieloletniej znajomości z Jarosławem Kaczyńskim. Jak napisała w czwartek "Rzeczpospolita", Kunica pytał m.in. Jasińskiego czy chodzili razem na "piwko". "Bywało" - odpowiadał Jasiński. "Koleżanki?" - ciągnął reporter. "To akurat z Jarosławem Kaczyńskim nie" - odpowiedział minister.

Według "Rzeczpospolitej", wydająca tego dnia "Wiadomości" Paczuska uznała, że tego fragmentu rozmowy nie można puścić. W sporze z wydawcą dziennikarza poparł Kozak. Sporna wypowiedź nie ukazała się jednak na antenie.

Dla sobotniej "Rzeczpospolitej" rzecznik TVP Jarosław Szczepański powiedział, że materiał, który chciał puścić Kunica, był tylko fragmentem wypowiedzi ministra. Dziennik zacytował w tym wydaniu całość wypowiedzi Jasińskiego: "Koleżanki?" - pyta dziennikarz. "To akurat z Jarosławem Kaczyńskim nie... nie chodziłem na koleżanki. Ja zagustowałem bardzo wcześnie... moja żona obecna mieszkała w sąsiednim akademiku, także ja... już nie chodziłem na koleżanki, jak byłem na studiach."

Zdaniem Szczepańskiego, Kunica dopuścił się manipulacji. Sam Kunica powiedział w poniedziałek PAP, że w jego ocenie dalsza część wypowiedzi Jasińskiego nie zmienia jej sensu. "Poza tym przed nikim nie ukrywałem, co minister mówi w dalszej części materiału. Każdy, kto był w newsroomie, mógł to usłyszeć. Zawsze jestem otwarty na dyskusję" - dodał Kunica.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane