Krocząc ku komfortowi

Jan Kaliński
opublikowano: 23-08-2006, 00:00

Automatyka w życiu codziennym? Otwieranie pilotem bramy wjazdowej to też jej zastosowanie. A są branże, które bez niej nie mogłyby działać.

Gospodarka nie może istnieć bez automatyki. Odgrywa ona kluczową rolę w gałęziach przemysłu, które zajmują się wytwarzaniem dóbr i konsumpcyjnych, i przemysłowych.

— Produkcja samochodów, sprzętu AGD, elektroniki — telefony, telewizory, komputery — oparta jest od dawna na automatycznych liniach produkcyjnych — wylicza Tomasz Haiduk, dyrektor branży Automation and Drives w firmie Siemens.

Niemożliwe jest wytwarzanie takich wyrobów ręcznie i to nie tylko ze względu na masową skalę produkcji, ale także na konieczną precyzję i wymaganą niezawodność.

— Mogą to zapewnić tylko automaty — od linii pras karoseryjnych i spawalni w fabryce samochodów, przez linie montażowe pralek czy odkurzaczy, aż po zautomatyzowane ciągi produkcyjne elektronicznego sprzętu domowego. Rola człowieka ogranicza się tam wyłącznie do funkcji kontrolnych, programowania czy nadzoru. Bliska jest perspektywa „bezludnych fabryk”, czyli linii produkcyjnych zdalnie nadzorowanych przez zespół wysoko wykwalifikowanych specjalistów — mówi Tomasz Haiduk.

Jedzenie z taśmy

Produkcja przemysłowa to główna dziedzina, w której automatyka jest niezbędna. I główny katalizator jej rozwoju.

— Weźmy przemysł spożywczy, w którym układy „produkują” to, co dla człowieka najważniejsze, czyli żywność. Konieczność dostosowania do norm unijnych wywołała w ostatnich latach boom na systemy automatyki — twierdzi Wojciech Jurczak, szef produktu w Schnei-der Electric Polska.

Automatyka wykorzystywana jest m.in. w mleczarniach (system pasteryzacji, ultrafiltracji, mycia, procesy transportu i odbioru mleka) i cukrowniach.

— Wiele zaawansowanych rozwiązań automatyki wykorzystuje przemysł pakujący, który pod względem precyzji, innowacyjności i wydajności jest niezwykle wymagający — zapewnia Ilona Kanas z firmy B&R.

Wszelkiego rodzaju opakowania — od butelki do napojów, przez fiolki do lekarstw, po worki cementu — są produktami wytworzonymi przez maszyny. Dzięki automatyce możliwe jest utrzymanie przetwarzanych produktów z dala od zanieczyszczeń. A istotne jest to przede wszystkim w sektorze medycznym oraz farmaceutycznym.

Także inne branże, m.in.: przemysł poligraficzny (zaawansowana technika napędowa i szybkie sieci, maszyny do sitodruku), drzewny, samochodowy, działają dzięki automatyce.

Sektorowe zadania

Jednak automatyka to nie tylko produkcja — wkroczyła też do innych dziedzin gospodarki. Energetyka, transport, budownictwo i inne branże nie tylko korzystają z jej rozwiązań, ale opierają na niej całe swoje działanie.

— Jeśli spojrzymy na automatykę przez pryzmat poszczególnych gałęzi przemysłu, to w każdej z nich znajdziemy rozwiązania oparte bądź na uniwersalnych komponentach, bądź na specjalizowanych układach dedykowanych do konkretnych instalacji — zauważa Wojciech Jurczak.

Im proces technologiczny i maszyny są bardziej skomplikowane, tym większe jest znaczenie automatyki. Podstawowe zadania przed nią stawiane to precyzyjne sterowanie procesami, zmniejszenie zużycia surowców, skrócenie czasu produkcji, dokładność i bezawaryjność.

Życie na prąd

Świat jest uzależniony od dostawców energii. A oni od automatyki. Sterowanie pracą np. kotłów, zbieranie danych, monitoring — to tylko niektóre jej zastosowania.

— Nowoczesna automatyka może zapewnić nie tylko optymalne zużycie energii, ale także stabilną pracę rozdzielni elektrycznej czy systemów przesyłania i dystrybucji prądu. Stara infrastruktura, zaniedbania nie tylko pogarszają komfort życia mieszkańców, ale także odstraszają potencjalnych inwestorów czy ograniczają rozwój regionu — przekonuje Tomasz Haiduk.

Dzięki automatyce możliwe jest zoptymalizowanie zużycia energii, a co za tym idzie — ochrona środowiska naturalnego.

— Tylko zaawansowana automatyka, zarówno w części sterującej jak i napędowej, jest w stanie zapewnić minimalizację zużycia energii, zarówno na etapie wytwarzania i przesyłania, jak i późniejszej eksploatacji — dodaje Tomasz Haiduk.

Na skrzyżowaniu ulic

— Duże miasta decydują się na komputerowe systemy sterowania ruchem drogowym. To znacznie więcej niż nowoczesne, interaktywne sygnalizatory na skrzyżowaniach czy „zielona fala”. To systemy optymalizacji ruchu samochodowego, zapewniające zdecydowane skrócenie czasu przejazdu w mieście — twierdzi Tomasz Haiduk.

Takie rozwiązanie wprowadził Berlin. Warszawa i Kraków przymierzają się do wdrożenia.

Jak zapewnia Wojciech Jurczak, zastosowanie sterowników programowalnych PLC umożliwia dostosowanie parametrów sygnalizacji świetlnej do zmiennego natężenia ruchu drogowego, zależnego od pory dnia, tygodnia oraz roku.

W ruchu kolejowym tak samo sterowana jest praca sygnalizacji świetlnej i szlabanów.

— Większość nowo powstałych przejazdów kolejowych i systemów zwrotnic uległa modernizacji i podlega ciągłej automatyzacji — dodaje Wojciech Jurczak.

Bez automatyki nie byłoby możliwe funkcjonowanie lotnisk.

— Usprawnia ona organizację lotniczego ruchu pasażerskiego, podnosi jakość obsługi podróżnych (m.in. skróceniu ulega czas odprawy) i optymalizuje transport bagażu — mówi Ilona Kanas.

Dom pod nadzorem

Nowoczesny budynek bez wind, klimatyzacji, nadzoru czy systemów alarmowych — to już niewyobrażalne. Budownictwo bez zaawansowanych systemów miałoby problemy z funkcjonowaniem. Optymalizacja zużycia energii i dążenie do zapewnienia komfortu to domena automatyki budynkowej.

— Do najważniejszych systemów automatyki i sterowania w tej dziedzinie należą systemy: elektroenergetyczne, sterowania klimatyzacją i wentylacją (centrale nawiewne, wywiewne, nawilżacze, agregaty chłodnicze, wentylatory) czy sygnalizacji włamania i napadu, telewizji dozorowej — wylicza Wojciech Jurczak.

— O tym, jak ważna jest optymalna gospodarka energią, świadczy to, że do poważnych awarii systemów energetycznych dochodzi właśnie latem, kiedy działają klimatyzatory, a nie w zimie, przy silnych mrozach — dodaje Tomasz Haiduk.

Będzie więcej

Jest wszędzie: w automacie do robienia lodów, w samochodzie czy elektrowni jądrowej.

— Tam, gdzie spotykamy się z produkcją, sterowaniem urządzeniami, mamy do czynienia z automatyką. Bez niej zatrzymalibyśmy się na poziomie XVIII w., czyli przed wielką rewolucją przemysłową. Oczekujemy, że życie będzie coraz bardziej komfortowe. Wymagamy, aby coraz więcej działo się bez naszej ingerencji, za przyciśnięciem guzika. Przeciętnego użytkownika nie interesuje, jak działa telefon komórkowy, metro czy komputer. Oczekuje prostoty w obsłudze, wygody, ale jednocześnie coraz to nowych funkcji. To może zapewnić tylko zaawansowana automatyka — zauważa Tomasz Haiduk.

Będzie więc ona wkraczać także w dziedziny, w których jej obecność na razie nie jest dostrzegana. Przykładem może być medycyna.

— Elektronika i automatyka w medycynie to możliwość zdalnego monitorowania stanu zdrowia pacjentów, a co za tym idzie — szybkiej interwencji w stanach zagrożenia życia. Perspektywa, że za kilka lat będziemy operowani przez automaty też jest coraz bardziej realna. Rozwój automatyki jest nieuchronny — podsumowuje Tomasz Haiduk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jan Kaliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu