Krok w dobrym kierunku

ALDONA SZADY-ŚLASKA, starszy menedżer Deloitte Doradztwo Podatkowe
29-01-2015, 00:00

KOMENTARZ

Od 1 stycznia 2015 r. obowiązują nowe przepisy w ustawie PIT dotyczące określania wartości przychodu w razie użytkowania przez pracownika samochodu służbowego dla celów prywatnych. Dotąd sposób określenia wartości tego świadczenia w konkretnej sytuacji powodował duże problemy dla płatników. Stosowano różne, czasami dość skomplikowane metody.

Nowe rozwiązanie opiera się na uproszczonym kwotowym ryczałcie miesięcznym. Wartość pieniężna takiego nieodpłatnego świadczenia ustalono na 250 zł lub 400 zł miesięcznie zależnie od pojemności silnika (powyżej 1600 cm3). Jeśli pracownik płaci za taki użytek, to do przychodu dolicza się różnicę między 250/400 zł a kwotą płaconą przez podatnika.

Wprowadzone zmiany są krokiem w dobrym kierunku — nie wymagają skomplikowanych metod wyliczania wartości świadczenia (które i tak nie eliminowały całkowicie ryzyka sporu z organami podatkowymi), nie są wygórowane i nie wiążą się z wielkimi kosztami dla pracowników (ani dla pracodawców — od wartości tego świadczenia należy także uiścić składki na ZUS). Ze względu jednak na skąpy zakres regulacji nadal pozostają nieuregulowane ważne sprawy wymagające rozstrzygnięcia przez ustawodawcę.

Nowe uregulowania odnoszą się wyłącznie do pracowników, ale nie dotyczą kalkulacji przychodu osób wykonujących pracę na rzecz spółek na podstawie umów cywilnoprawnych (zlecenia, o dzieło, kontraktów menedżerskich). Ponieważ w prawie podatkowym zasadniczo nie można powołać się na analogię, więc do osób, które nie są pracownikami, należałoby nadal stosować przepisy ogólne dotyczące nieodpłatnych świadczeń (odwołujące się do cen rynkowych, np. z wypożyczalni aut lub zakupu usług w przypadku samochodów leasingowanych).

W praktyce rozliczenie takiego benefitu u „niepracowników” będzie rodziło takie same problemy jak dotąd. Zastosowanie, jak postulowały w interpretacjach organy podatkowe (przy samochodach, które są własnością spółki), cen z wypożyczalni, będzie skutkowało doliczaniem znaczących kwot. W przypadku pojazdów leasingowanych/najmowanych aktualny pozostanie problem, jak obliczyć i przypisać część raty (opłaty) leasingowej płaconej przez spółkę jako przychód z tytułu prywatnego użytku. Dotąd spółki wyznaczały przychód na podstawie wskaźnika stosunku czasu użytkowania prywatnego do czasu użytkowania służbowego lub liczbę przejeżdżanych prywatnie i służbowo kilometrów. Teraz kwota przyjęta jako przychód w przypadku prywatnego używania takiego samego samochodu służbowego i w taki sam sposób przez pracownika i zleceniobiorcę skutkować będzie przyjęciem innej wartości tego świadczenia.

Takie zróżnicowanie skutków podatkowych nie sprawia wrażenia zamierzonego przez ustawodawcę i trudno znaleźć dla niego racjonalne uzasadnienie, a poza tym komplikuje obowiązki płatników. Wydaje się, że nieobjęcie nowymi zasadami opodatkowania osób świadczących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych mogło być bardziej wynikiem przeoczenia ustawodawcy niż wyrazem jego intencji. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ALDONA SZADY-ŚLASKA, starszy menedżer Deloitte Doradztwo Podatkowe

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Krok w dobrym kierunku