Kto będzie następny po HTL-Strefie i Optopolu?

Kamil Zatoński
23-12-2009, 09:13

Ciekawa, innowacyjna i dochodowa działalność, mocna pozycja w perspektywicznej niszy, spory udział eksportu w  przychodach i skoncentrowany akcjonariat — takie spółki to idealny cel przejęcia dla funduszy private equity i zagranicznych inwestorów branżowych.

Dwie z nich wkrótce znikną z rynku. Wczoraj japoński Canon Inc. ogłosił wezwanie na 100 proc. akcji Optopolu Technology. Płaci za nie kluczowym akcjonariuszom po 19 zł za sztukę, pozostałym — po 20 zł, a więc po tyle, ile przed blisko dwu laty spółka sprzedawała papiery w pierwszej ofercie publicznej. Szanse na powodzenie wezwania są jednak spore, bo cena zawiera znaczną premię wobec notowań z ostatnich miesięcy. Pod koniec listopada sukcesem zakończyło się z kolei wezwanie na akcje HTL-Strefy, ogłoszone przez fundusz EQT.

Wydaje się, że kwestią czasu jest, kiedy możny gracz zgłosi się po akcje PZ Cormay, Radpolu i Nepentesa. Pierwsza firma to największy w Polsce producent odczynników do diagnostyki laboratoryjnej. Podobnie jak Optopol, spółka debiutowała na GPW w 2008 r. Cena emisyjna wynosiła 2,6 zł. Dziś kurs jest 30 proc. wyżej, a kapitalizacja sięga 75 mln zł. Niedawno Cormay podwyższał kapitał, sprzedając inwestorom kwalifi-

kowanym 10 mln akcji (46 proc.) po 2,30 zł za sztukę. Pieniądze są potrzebne na sfinalizowanie przejęcia udziałów w szwajcarskim Orphee, firmie, dzięki której działalność Cormaya poszerzy się o własny sprzęt diagnostyczny. Wzrosną też przychody grupy. Po dziewięciu miesiącach tego roku wynoszą 26 mln zł, z czego prawie 70 proc. przynosi sprzedaż na rynki zagraniczne. Największym akcjonariuszem PZ Cormay jest zarejestrowany w Liechtensteinie podmiot, kontrolowany przez prezesa Tomasza Tuorę. 32 proc. papierów ma Total FIZ.

W Radpolu karty rozdaje fundusz Tar Heel Capital (48,2 proc.), którego szefowie nie ukrywają, że byliby gotowi za dobrą cenę oddać kontrolę nad firmą. Na razie rośnie ona dzięki przejęciom i zwiększaniu mocy produkcyjnych. Dysponuje unikatową (przynajmniej w naszym kraju) technologią, której zastosowanie z czasem powinno rozszerzyć się na inne branże niż elektryczna. Ponadto Radpol ostrzy sobie zęby na zyski z sektora energetycznego, który jest dziś postrzegany jako jeden z najbardziej obiecujących.

Niespodzianką nie będzie też, jeśli za jakiś czas dojdzie do zmian właścicielskich w Nepentesie. To producent i dystrybutor kosmetyków i leków bez recepty. Główni rozgrywający to założyciele firmy — Łukasz Butruk i Marek Orłowski (63 proc. akcji), którzy na razie deklarują dalszy dynamiczny wzrost przychodów (do tej pory rosły w tempie 25-35 proc. rocznie) i zysków (po trzech kwartałach wynoszą 15,8 mln zł). Nepentes obiecuje też podbój rynków zagranicznych, w tym przede wszystkim rosyjskiego. Spółka wprowadzi też własne leki dermatologiczne na receptę.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kto będzie następny po HTL-Strefie i Optopolu?