Kubilius: celem państw bałtyckich zmniejszenie zależności energetycznej

DI, PAP
19-07-2012, 08:03

Najważniejszym celem dla krajów bałtyckich będzie w najbliższych latach zmniejszenie zależności energetycznej od Rosji - powiedział w wywiadzie dla PAP premier Litwy Andrius Kubilius. Jego zdaniem, dużą rolę do odegrania na tym polu ma Polska.

PAP: Jednym z tematów rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem miały być wspólne projekty energetyczne. Jakie znacznie mają one dla Litwy i dla krajów bałtyckich?

Andrius Kubilius: Z premierem Donaldem Tuskiem rozmawialiśmy o dużych projektach, leżących w naszym wspólnym interesie. Dla nas, dla krajów bałtyckich w następnej dekadzie najważniejszymi będą projekty, związane z rozwojem naszej niezależności energetycznej. Oczywiście Polska może odegrać rolę lidera w rozwijaniu tych projektów. Mamy tu kilka celów - przede wszystkim, żeby stać się mniej zależni, bo nasze systemy energetyczne ciągle są połączone z rosyjskimi i otrzymujemy stamtąd większość dostaw. Jeśli chodzi o gaz, jesteśmy zależni w 100 proc. od Rosji, jeśli chodzi o energię elektryczną, po zamknięciu elektrowni jądrowej Ignalina Litwa jest zależna od Rosji w 65-70 proc. Mamy cały pakiet dużych połączonych ze sobą projektów energetycznych, które potrzebujemy wprowadzić w ciągu najbliższej dekady.

PAP: Czy Litwa nadal liczy na udział Polski w budowie tej elektrowni?

A.K.: Powtórzyłem, że ten projekt jest cały czas otwarty na udział Polski. Jak zrozumieliśmy, w polskiej spółce energetycznej ponownie została otwarta dyskusja o możliwościach udziału PGE w tym przedsięwzięciu, ale decyzja będzie podejmowana na poziomie tej firmy. Visaginas ma dla nas nie tylko strategiczne znaczenie, ale to również projekt, który ma bardzo dużą wartość gospodarczą. Polska planuje budowę własnych mocy jądrowych, a dla polskiej firmy udział w Visaginas może być szczególnie interesujące z powodu możliwości zdobycia doświadczeń - jak wygląda udział w takich przedsięwzięciach, jak energia jądrowa powinna być rozwijana, nadzorowana itd. Dyskutowaliśmy o tym ogólnie, a oczywiście decyzję o szczegółach powinny zapadać na poziomie firmy energetycznej.

PAP: Czy jakieś wspólne przedsięwzięcie można już nazwać sukcesem?

A.K.: Po pierwsze mamy bardzo udany rozwój projektu połączenia systemów energetycznych Polski i Litwy - LitPol Link. Dziś z premierem Tuskiem dyskutowaliśmy o tym, żeby rozpocząć już planowanie drugiego połączenia, które jest potrzebne do zsynchronizowania sieci energetycznej krajów bałtyckich z UE (obecnie pracują one w rosyjskim systemie synchronizacji - PAP). Premier Tusk zapewniał, że rozwój tego projektu leży w interesie Polski. Uważam, że to jest sukces. Oczywiście zawsze jest pytanie, kiedy zostanie to skończone, ale jak rozumiem powstaje zgodnie z harmonogramem. Tak jak zaplanowano, połączenie energetyczne Nordic Link - Litwy ze Szwecją - ma być gotowe w końcu 2014 r. i bardzo podobny termin dotyczy uruchomienia LitPol Link. Jak mnie poinformowano, procedury planistyczne przebiegają zgodnie planami, a to co zabiera jeszcze czas to techniczna realizacja. To jest sukces i właśnie dlatego myślimy, że powinniśmy już zacząć planować drugie połączenie.

PAP: A jaka jest waga planowanego gazociągu, który ma połączyć oba kraje?

A.K.: Rozmawialiśmy o gazociągu, pozytywnie oceniając potrzebę i możliwości jego zbudowania. Przy pomocy UE ten projekt powinien ruszyć do przodu. W ostatnich latach duże postępy zrobiła strategia energetyczna Unii, która jest bardzo jasna i mówi, że po 2015 r. państwa bałtyckie nie powinny być już izolowaną wyspą energetyczną. A to znaczy, że interkonektory elektryczne i gazowe są naprawdę potrzebne. Zarówno w Polsce jak i na Litwie mamy rozwój sektora gazowego, wdrażamy oddzielenie własności gazu od przesyłu, co tworzy konkurencyjne otoczenia. Polska buduje terminal LNG, my też budujemy własny. Tutaj bardzo poważną zmianą mogą być też złoża gazu łupkowego. Podobnie jak Polska, Litwa ma optymistyczne prognozy, co do jego zasobów. A jedną z firm, która się tym gazem na Litwie interesuje jest polski Lotos. A przecież nie mówiliśmy jeszcze o PKN Orlen, który ma rafinerię w Możejkach, a to też jest ważna inwestycja w sektorze energii.

PAP: Jakie są oczekiwania władz Litwy co do tej inwestycji?

A.K.: Rozumiem, że Orlen w Możejkach robi dobry interes. Nam zależy, by każda duża inwestycja była sukcesem, w tym i inwestycja Orlenu. Zależy nam na tym, żeby Orlen korzystał z litewskiej logistyki i litewskiego portu. Będziemy też popierać inicjatywy, skierowane do władz Rosji, żeby wznowić dostawy ropy rurociągiem Przyjaźń. Generalnie nadchodząca dekada będzie czasem wspólnych przedsięwzięć na polu energii. Uważamy, że wspólny wysiłek rządów Polski i państw bałtyckich w tym zakresie może przynieść bardzo dużo korzyści dla całego regionu, ale także na poziomie europejskim.

PAP: Jakie są więc możliwości współpracy Polski i Litwy w kwestii europejskiej strategii energetycznej?

A.K.: W ciągu ostatnich lat energetyczna strategia UE bardzo się rozwinęła. Dzięki temu mamy możliwości przedstawiać na poziomie europejskim nasz wspólny program, zawierający na przykład coś, czym Polska jest szczególnie zainteresowana - politykę Unii co do emisji CO2. Litwa nie jest w takiej sytuacji jako Polska, nie używamy tyle węgla w energetyce, ale rozumiemy polskie stanowisko i jesteśmy gotowi jej popierać. Być może jest to problem, który mógłby zostać uznany za przedmiot wspólnego zainteresowania w czasie litewskiej prezydencji w UE w drugiej połowie 2013 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Kubilius: celem państw bałtyckich zmniejszenie zależności energetycznej