Kurczą się zyski Biedronki

opublikowano: 06-03-2015, 00:00

Najpotężniejszej sieci sklepów w Polsce spadają sprzedaż porównywalna i zyski, ale rośnie udział w rynku.

Nawet liderowi polskiego rynku handlu detalicznego czkawką odbija się trwająca od połowy ubiegłego roku deflacja cen żywności. Biedronka, należąca do portugalskiego koncernu Jeronimo Martins, zanotowała w ubiegłym roku ponad 36 mld zł przychodów ze sprzedaży (9,5 proc. więcej niż w 2013 r.), ale wyraźnie spadła jej rentowność EBITDA, kulała również kluczowa dla handlowców sprzedaż LFL, czyli na tej samej powierzchni co rok wcześniej. To oznacza, że cały wzrost przychodów był zasługą nowych sklepów, których Biedronka otworzyła w ubiegłym roku 211. Udział Biedronki w rynku sięga już 16,9 proc. i jest o 1,1 pkt. proc. wyższy niż rok wcześniej. W 2014 r. Biedronce o 1 proc. urósł wolumen porównywalnej sprzedaży, ale o 0,8 proc. spadła jej porównywalna wartość. Krótko mówiąc: sieć sprzedaje więcej produktów, ale klienci zostawiają w niej mniej pieniędzy.

— Mimo wzrostu udziałów rynkowych naszych sieci, na skonsolidowanych wynikach negatywnie odbiły się bardzo trudne warunki, silna deflacja, wzrost kosztów i straty start- -upów. W tym roku w Biedronce koncentrować będziemy się na powrocie do zwyżek sprzedaży porównywalnej — mówi Pedro Soares dos Santos, prezes Jeronimo Martins.

Biedronka odpowiada za 66 proc. przychodów i ponad 70 proc. zysków Jeronimo Martins. Cały koncern, który poza Polską prowadzi też działalność w Portugalii i od niedawna w Kolumbii, miał 65 mln EUR czystego zysku, o 20 mln EUR mniej, niż oczekiwali analitycy. W Biedronce marża EBTIDA spadła o 1 pkt proc., do 6,8 proc. — a spółka nie wyklucza, że w tym roku spadek rentowności może się jeszcze pogłębić. Akcjonariusze byli jednak przygotowani na te spadki — w czwartek kurs spółki na giełdzie w Lizbonie skoczył do poziomu najwyższego od lipca ubiegłego roku, gdy deflacja zaczęła dawać się we znaki. Jeronimo Martins, które w ubiegłym roku w związku z gorszymi warunkami na rynku ogłosiło ścięcie planu otwarć nowych sklepów, w 2015 r. zamierza wydać na inwestycje 500-550 mln EUR.

W Polsce otworzy około 100 Biedronek, do tego dojdą kolejne drogerie Hebe (projekt ten wciąż nazywany jest przez spółkę „start-upem” i przynosi straty operacyjne). © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu