Lazurko: zamieszanie wokół stoczni może doprowadzić do upadku HCP

PAP
opublikowano: 13-10-2009, 17:15

Zamieszanie wokół prywatyzacji stoczni Gdynia i Szczecin może mieć niekorzystny wpływ na restrukturyzację poznańskich zakładów H. Cegielski Poznań S.A. Jak twierdzi prezes firmy Jarosław Lazurko, Cegielskiemu grozi nawet upadłość.

Zdaniem prezesa tzw. afera stoczniowa może utrudnić przygotowywaną przy udziale Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) sprzedaż należącej do firmy H.Cegielski Fabryki Pojazdów Szynowych (FPS). Środki pozyskane przy tej transakcji firma chce przeznaczyć m.in. na wypłatę bieżących wynagrodzeń. Jak podkreślił Lazurko, transakcja związana z FPS to jeden z kluczowych elementów restrukturyzacji spółki.

Agencja miałaby przejąć udziały FPS, po czym dalej prowadzona by była sprzedaż wszystkich udziałów spółki zewnętrznemu inwestorowi. Według prezesa opóźnienia przy tej operacji mogłyby mieć katastrofalny wpływ na przyszłość całej firmy. Tymczasem, jak stwierdził, zamieszanie przy sprawie stoczni i "ataki na osoby z ministerstwa skarbu i z ARP, zaangażowane w prywatyzację stoczni" mogą mieć wpływ na podejmowane przez nich decyzje dotyczące FPS.

"Obawiam się, czy te ataki nie wpłyną na procesy restrukturyzacyjne, które Cegielski musi szybko realizować akurat z udziałem tych samych osób, które są dziś angażowane w związku z udziałem w sprzedaży stoczni. Mamy uzgodnienie, że ARP zaangażuje się finansowo w naszą transakcję sprzedaży FPS na wolnym rynku inwestorowi branżowemu. Do tego potrzebne są zgody korporacyjne po stronie naszej spółki i po stronie agencji. Musi się to wszystko odbyć szybko, bo spółka potrzebuje pieniędzy na najbliższą wypłatę już na początku listopada. Jeśli nie będzie szybkich decyzji w ministerstwie skarbu państwa i ARP, powstanie zagrożenie dla całego przedsięwzięcia, zagrożenie dla wypłacalności Cegielskiego i zagrożenie realną upadłością" - powiedział Lazurko.

Rzeczniczka Agencji Rozwoju Przemysłu Roma Sarzyńska powiedziała we wtorek PAP, że zgodnie z założonym planem i wcześniejszymi ustaleniami z zarządem Cegielskiego ARP proceduje nadal w projekcie restrukturyzacji zakładów. "Udział Agencji w projekcie odbywać się będzie na zasadach wyłącznie rynkowych. W związku z tym szczegółowy zakres i wielkość zaangażowania Agencji będą możliwe do określenia dopiero po sporządzeniu szczegółowych analiz i wycen" - podkreśliła rzeczniczka.

Od początku października w zakładach H. Cegielski Poznań S.A. trwają zwolnienia grupowe. Zwolnienia pracowników są jednym z elementów programu restrukturyzacyjnego firmy, która znajduje się w fatalnej kondycji finansowej. Zła sytuacja firmy związana jest z zapaścią europejskiego rynku stoczniowego - głównego odbiorcy silników produkowanych w Cegielskim.

Program restrukturyzacji, oprócz zwolnień pracowników, zakłada prywatyzację Fabryki Pojazdów Szynowych, konsolidację pozostałych spółek oraz pozyskanie nowych obszarów działania. W planach jest również prywatyzacja całej firmy. Lazurko liczy, że byłoby to możliwe w 2011 lub 2012 roku.

"Do tej pory połączyliśmy dwie nasze fabryki w jedną organizację, uzyskaliśmy też zgodę na połączenie spółek zależnych, dzięki czemu ich liczba zmniejszy się z dziewięciu do siedmiu. Przeprowadziliśmy negocjacje ze związkami zawodowymi, mające na celu uzgodnienie warunków postoju, wynegocjowaliśmy też warunki zwolnienia grupowego, które jest realizowane, obejmuje 473 pracowników. Pozostało nam jeszcze do wręczenia 85 wypowiedzeń" - powiedział Lazurko.

Prezes poinformował też, że Cegielski szuka dla siebie nowych obszarów działalności.

"Weszliśmy w kontakty z wieloma firmami, które działają w obszarach, na które przyszłościowo liczymy, tj. zastosowanie w energetyce naszych silników napędu głównego statków, a także agregatów prądotwórczych. Weszliśmy też w kontakt z firmami, które zajmują się budową biogazowni i spalarni odpadów" - powiedział.

H.Cegielski jest producentem wysokoprężnych silników dwusuwowych stosowanych do napędów statków, a także w elektrowniach, dmuchaw promieniowych powietrza, sprężarek tłokowych i wirnikowych. Firma w 2008 roku miała 634 mln zł obrotu i przyniosła stratę netto 7,3 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane