Lepiej później niż wcale

Materiał partnera
aktualizacja: 08-09-2017, 09:57

Od zapowiedzi zmian w kapitałowej części systemu emerytalnego minęło 14 miesięcy. W lipcu 2016 r. poznaliśmy założenia reformy obejmującej przekształcenie OFE oraz utworzenie PPK. Na przełomie roku rząd przyjął przegląd emerytalny, w lutym Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Oba dokumenty potwierdziły kierunek planowanych reform. W marcu 2017, w badaniu realizowanym przez CBOS, Polacy wyrazili zdecydowane poparcie dla zaanonsowanych rozwiązań. W czerwcu „Dziennik Gazeta Prawna” dotarł do projektów ustaw i szczegółowo je opisał. W sierpniu pojawiła się informacja, że finalne projekty regulacji trafią do konsultacji społecznych we wrześniu. Niestety wciąż nie został ogłoszony start procesu legislacyjnego.

Przedłużający się proces upublicznienia projektów ustaw i skierowania ich do konsultacji tworzy pewien margines niepewności w zakresie szczegółów i harmonogramu przeprowadzenia całej operacji. Taki stan nie służy rynkowi, coraz częściej pojawiają się różnego rodzaju spekulacje odnośnie do powodów takiej sytuacji. Z upływem czasu mogą one zacząć negatywnie wypływać na nastroje inwestorów lokujących kapitał na warszawskim parkiecie. Rozwlekanie procesu bez wskazania przyczyn zapewne nie służy także pozytywnej społecznej percepcji reformy. Tak wygląda sytuacja z zewnątrz.

Dobry wzorzec

Kiedy w Wielkiej Brytanii podjęto decyzję o przemodelowaniu systemu emerytalnego, powołano niezależną Komisję Emerytalną — zespół trzech ekspertów reprezentujących przedsiębiorców, związki zawodowe i świat nauki. Jej zadaniem była ocena funkcjonowania rozwiązań emerytalnych i przedstawienie rekomendacji w dziedzinie jego reformy. Kilka lat wspólnej pracy zaowocowało raportami o objętości ponad 1000 stron, ale co ważniejsze, konsensusem w całym spektrum orientacji politycznych i społecznych dotyczącym tego, co i jak należy zrobić. Budowanie porozumienia, w które włączyli się wszyscy, od związków zawodowych przez organizacje pracodawców po wszystkie partie polityczne głównego nurtu sprawiło, że reformy okazały się trwałe. Po ponad dziesięciu latach model wypracowany przez Komisję Emerytalną jest podstawą, na której opiera się nowoczesna brytyjska polityka emerytalna. Znalezienie dobrych, akceptowalnych przez strony rozwiązań wymaga czasu.

W ocenie ekspertów, jak również jego uczestników, kluczową cechą systemów emerytalnych powinna być stabilność. Tylko wówczas ludzie mogą pozostawać w uzasadnionym przekonaniu, że spełniając swoje świadczenie dostaną to, co przewiduje wzajemne zobowiązanie. W przeciwnym razie nie ma mowy o zaufaniu do systemu, woli partycypacji, skali uczestnictwa. Wypracowanie stabilnych rozwiązań wymaga porozumienia jego uczestników, które uwzględniałoby w rozsądnym stopniu interes zaangażowanych stron. Budowanie takiego rozwiązania wymaga nie tylko rozwagi, cierpliwości, otwartości i rzetelnego dialogu, ale przede wszystkim wniesienia jakiegoś wkładu. I w tej perspektywie szalenie ważne jest to, by każdy z uczestników procesu — rząd, pracodawcy, pracownicy czy wreszcie instytucje finansowe — wniósł swój aport do reformy kapitałowej części systemu emerytalnego. Jeżeli bowiem przyjrzeć się różnorodnym funkcjom jakie sprawuje system emerytalny w swej kapitałowej części, to w gruncie rzeczy jest on dywidendową spółką wszystkich jego interesariuszy.

Niezbędne zrozumienie…

Założenia nowych rozwiązań emerytalnych zostały oparte na sprawdzonych wzorcach brytyjskich i nowozelandzkich. Rząd ma poparcie większości ekspertów i instytucji finansowych. O konieczności budowy systemu długoterminowych oszczędności emerytalnych i jego znaczeniu dla rozwoju polskiej gospodarki przekonane są organizacje pracodawców. Wydaje się, że dobra komunikacja zasad funkcjonowania nowego systemu i wykazanie korzyści, jakie ze sobą niesie pozwoli przekonać do niego mniejszych pracodawców i organizacje związkowe.

Bez wątpienia reforma wiąże się z kosztami. Aby zgromadzić oszczędności trzeba regularnie odkładać pieniądze. Jeśli z czasem ich przeznaczeniem będzie dodatkowe świadczenie emerytalne to naturalne jest to, że w największy udział w tym procesie muszą mieć przyszli emeryci, czyli obecnie pracujący. Nikt inny za nas nie zapłaci. Państwo i pracodawcy mogą i powinni nas w tym procesie wspierać organizacyjnie, podatkowo i finansowo. Z kolei instytucje rynku kapitałowego, które będą pomnażać gromadzone oszczędności, muszą zapewnić optymalne zarządzanie zgromadzonymi aktywami i niski poziom kosztów. Trudno znaleźć bardziej naturalny podział nakładów i benefitów.

…i konsultacje

Przed nami etap społecznych konsultacji, w których wszyscy interesariusze będą zgłaszać uwagi, postulaty, pracować nad szczegółami. Biorąc w nich udział powinniśmy wszyscy nawzajem bardzo aktywnie się słuchać. W poszczególnych instytucjach zgromadziliśmy unikatowe doświadczenia, kompetencje i wiedzę, ale jedynie na bazie ich sumy będziemy mogli wypracować najlepsze z możliwych i trwałe rozwiązania.

Z ubiegłotygodniowych danych KNF wynika, że w pierwszym półroczu 2017 po raz kolejny wzrosła liczba nowych rachunków IKZE oraz IKE. Wskazuje to na coraz większą świadomość społeczną w kwestii potrzeby budowy dodatkowego zabezpieczenia emerytalnego oraz potwierdza weryfikowaną badaniami społeczną gotowość do oszczędzania. W tym kontekście można spodziewać się, że zapowiedziana reforma przewidująca odkładanie na emeryturę przy wsparciu państwa i pracodawców może liczyć na dobry społeczny odbiór i sukces frekwencyjny. Powinniśmy zgodnie wykorzystać ten czas i potencjał, który mamy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Lepiej później niż wcale