Livechat oferuje wzrost i dywidendę

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Spółki wzrostowe przeciwstawia się często dywidendowym. Na GPW jest taka, która łączy te cechy. Jej kurs rósł w czasie niskich stóp procentowych i nie pikuje w ostatnich miesiącach.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego Livechat Software jest w stanie utrzymywać wysoką marżę EBITDA
  • dlaczego produkt spółki można zaliczyć do kategorii premium
  • jak na wyniki spółki wpływają kursy walutowe
  • jaki jest jedyny słaby punkt firmy

Livechat oferuje wzrost i dywidendę

opublikowano: 05-07-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Spółki wzrostowe przeciwstawia się często dywidendowym. Na GPW jest taka, która łączy te cechy. Jej kurs rósł w czasie niskich stóp procentowych i nie pikuje w ostatnich miesiącach.

Niespełna pół roku po wybuchu pandemii koronawirusa wystarczyło by Livechat Software podwoił wartość. Potem było jeszcze lepiej. W ciągu ostatnich 12 miesięcy producent oprogramowania do biznesowej komunikacji online został co prawda przeceniony o jedną czwartą, ale jego wartość jest wciąż ponad dwa razy wyższa od tej sprzed pandemii. No i od pół roku w zasadzie nie spada – kurs utrzymuje się w trendzie bocznym.

- Pandemia przyspieszyła sprzedaż produktów oferowanych przez Livechat Software. Wzrost przychodów i liczby klientów utrzymuje się w długim terminie. Wstępne wyniki za pierwszy kwartał 2022/2023 r. pokazują, że baza klientów dynamicznie rośnie. Ten wzrost nie był taki, jak w pierwszym kwartale po wybuchu pandemii, ale jest to drugi wynik od pojawienia się koronawirusa – wskazuje Piotr Bogusz, analityk Erste Securities Polska.

- Spółka od lat utrzymuje bardzo wysoką rentowność, zarówno na poziomie marży brutto, jak i EBITDA. Odróżnia ją to od konkurentów mających wysokie koszty sprzedaży, powodujące, że marża EBITDA jest bardzo niska albo nawet nie istnieje – zaznacza Konrad Księżopolski, analityk Haitong Banku.

Produkt się obronił

Analityk Haitong Banku dodaje, że niskie koszty sprzedaży są pochodną tego, że oprogramowanie Livechatu można samodzielnie zainstalować. Nie jest to jednak oprogramowanie bezpłatne.

- W przeszłości inwestorzy mieli obawy, że koszty wejścia na rynek, na którym działa Livechat Software, są relatywnie niskie, jest na nim wiele rozwiązań bezpłatnych, co będzie wywierało presję na przychód z klienta (ARPU) oraz samą liczbę klientów. Ale okazało się, że rozwiązania Livechat Software można zaliczyć do kategorii premium, mają bowiem funkcjonalności, które się na tyle sprawdzają, że klienci są gotowi za nie płacić – mówi Konrad Księżopolski.

Do tego spółka pozyskuje klientów głównie na rynkach wysokorozwiniętych, zwłaszcza anglojęzycznych.

- Obecnie na przychody pozytywnie wpływają kursy walutowe. Livechat Software opiera się na cenniku dolarowym. Umocnienie amerykańskiej waluty powoduje, że przychody w złotych rosną szybciej niż dolarowe. Jeśli trendy na rynku walut się odwrócą, to sytuacja będzie odwrotna – przypomina Konrad Księżopolski.

- Technologicznie produkt polskiej firmy jest na tyle dobry, że jest w stanie konkurować na rynkach międzynarodowych – zaznacza Piotr Bogusz.

Konrad Księżopolski zwraca uwagę, że Livechat Software ma niskie nakłady inwestycyjne w stosunku do przychodów. To powoduje, że od lat znaczna część EBITDA przekształca się w żywą gotówkę, która trafia do akcjonariuszy w postaci dywidendy. Spółka płaci ją nieprzerwanie od 2014 r., a zaliczkowanie dywidendy powoduje, że akcjonariusze nierzadko otrzymują pieniądze więcej niż raz w roku.

- Będąc spółką wzrostową Livechat Software jest zarazem spółką dywidendową. To utrzymuje kurs na relatywnie wysokich poziomach – dodaje Konrad Księżopolski.

- W marcu wydałem dla Livechatu rekomendację “kupuj” i wciąż jest ona aktualna. Livechat Software to jedna z bardziej bezpiecznych spółek w obecnych niepewnych czasach. Jej biznes jest odporny na pandemię (a nawet był przez nią wspierany ze względu na migrację klientów do kanałów online), na obecny kryzys geopolityczny (przychody generowane w Rosji, Białorusi i Ukrainie stanowiły poniżej 0,5 proc. całości), jak również ewentualne spowolnienie gospodarcze, czy osłabiającego się złotego (spółka generuje niemal całość przychodów w USD). Spółka pokazała również mocne wyniki sprzedaży w kalendarzowym drugim kwartale 2022 r., więc jej wzrost nie zwalnia – komentuje Piotr Raciborski, analityk Wood & Company.

Pytanie za milion dolarów

Drugi kwartał roku kalendarzowego 2022 to pierwszy kwartał roku obrotowego 2022/2023. Wstępne dane pokazują 16,8 proc. wzrostu przychodów w dolarach licząc rok do roku (raporty finansowe są w złotych, ale wstępne dane spółka podaje w dolarach). Jak długo może trwać ta dobra passa pytał w trakcie wtorkowej telekonferencji dla inwestorów Arjun Tuteja z kanadyjskiego butiku inwestycyjnego Jarislowsky Fraser.

- To pytanie za milion dolarów lub więcej – pół żartem pół serio odpowiedział Marcin Droba, odpowiadający za relacje inwestorskie w Livechat Software.

Jedyny mankament jaki obecnie dostrzegają analitycy w Livechacie Software sprowadza się do presji na wzrost wynagrodzeń zatrudnianych informatyków.

- Największym ryzykiem, jakie widzę dla wyników Livechatu w najbliższym czasie, jest presja na koszty, szczególnie wynagrodzeń. Wydaje się jednak, że spółka ma narzędzia, by tę presję zrównoważyć, chociażby poprzez ewentualne podwyżki cen produktów – twierdzi Piotr Raciborski.

- Mimo presji płacowej jest to jedna z niewielu spółek, które są w stanie poprawiać wyniki rok do roku dwucyfrowo – uważa Piotr Bogusz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.