Mamy pieniądze na inwestycje

Anna Bytniewska
21-01-2005, 00:00

Wchodząca na giełdę spółka zapewnia inwestorów, że nie czekają jej ekstrawydatki na ochronę środowiska.

Zaostrzający się kurs Unii Europejskiej wobec firm chemicznych może wzbudzić obawy przyszłych inwestorów Ciechu, który rozpoczął starania o pozyskanie kapitału z giełdy. Zarząd spółki uspokaja i zapewnia, że nie jest ona narażona na nadzwyczajne wydatki dostosowujące do nowych wymogów ochrony środowiska. To jednak nie oznacza, że kosztów nie będzie.

Problem jest, ale...

— Byłbym nieodpowiedzialny, gdybym powiedział, że Ciechu nie dotyczą obciążenia z tego tytułu. Do 2008 r. nasza sytuacja jest jednak uregulowana. Już pracujemy nad tym, co dalej, m.in. szykujemy wariant modernizacji elektrociepłowni w naszych zakładach — podkreśla Ludwik Klinkosz, prezes Ciechu.

Firma szacuje, że koszty związane z uzyskaniem pozwoleń zintegrowanych (bez których nie można funkcjonować) dla spółek grupy nie przekroczą 2 mln zł. Taka kwota jest wymieniona w prospekcie. Pozwolenia Ciech ma uzyskać do 31 grudnia 2006 r. Ciech podkreśla też, że instalacje spółek w większości pracują już wykorzystując technologie spełniające wymagania tzw. najlepszych dostępnych technik, co jest warunkiem uzyskania zintegrowanego pozwolenia. Czy 2 mln zł wystarczy?

— To optymistyczne założenie, ale realne. Pod warunkiem, że prawdą jest, iż Ciech uregulował problemy w Alwerni — komentuje prof. Jacek Kijeński, dyrektor Instytutu Chemii Przemysłowej.

Produktem ubocznym tego producenta są odpady chromowe.

— Badaliśmy nie tylko hałdy Alwerni, ale i gdańskich Fosforów oraz Petrochemii Blachowni. Nie ma istotnych zagrożeń dla środkowiska — zaklina się Ludwik Klinkosz.

To ważna deklaracja, bo ich usuwanie byłoby kosztowne.

Niewymierne ryzyko

Problemem dla całego przemysłu chemicznego — w tym także Ciechu — będzie wejście w życie systemu REACH, porządkującego europejski rynek chemikaliów i chroniącego środowisko. Do rejestracji pójdzie 30 tys. substancji.

— Szacujemy, że jeżeli zostaną przyjęte bardzo restrykcyjne założenia, Ciech będzie musiał wydać na wdrożenie systemu 50-60 mln zł w kilka lat. Jest to więc niewielkie ryzyko. Tak naprawdę jednak jakiekolwiek wyliczenia są obecnie przedwczesne, ponieważ wszystko zależy od tego, jaką ostateczną formę przybierze REACH — mówi Marek Klat, rzecznik prasowy Ciechu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mamy pieniądze na inwestycje