Milenialsi kochają zwierzęta

opublikowano: 15-09-2016, 22:00

Socjologowie od lat rozprawiają na łamach mediów o egoizmie milenialsów (pokolenia Y).

Mówi się, że jest to generacja osób, dla których priorytetem stał się „rozwój osobisty”. Prawdą jest, że styl życia dzisiejszych młodych dorosłych (osób urodzonych w latach 80. i 90.) diametralnie różni się od stylu życia ich rodziców. Z badań wynika, że mają mniejsze szanse na dorobienie się własnego domu, częściej są singlami, później zakładają rodziny.

Okazuje się jednak, że przodują w opiece nad... czworonogami. To, czego nie można im zarzucić, to brak serca dla zwierząt — wynika z amerykańskich badań. Najnowsze, przeprowadzone w USA przez firmę Mintel, dowodzą, że aż trzy czwarte milenialsów w tym kraju posiada psy. Koty „wychowuje” natomiast 51 proc. tej samej grupy wiekowej Amerykanów.

„Wychowuje” — bo to, zdaniem socjologów, adekwatne słowo. „Zwierzęta stają się dziś alternatywą dla posiadania dzieci, ich wychowanie jest na pewno mniej kosztowne.

Gwarantują ci towarzystwo, a możesz je sobie sprawić nawet wtedy, jeśli nie jesteś gotowy do zobowiązania, jakim jest małżeństwo” — twierdzi na łamach „Washington Post” Jean Twenge, profesor psychologii z San Diego State University, autorka książki „Generation Me”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu