Mokotów potrzebuje hoteli i terenów rekreacyjnych

Patrycja Otto
21-08-2001, 00:00

Mokotów potrzebuje hoteli i terenów rekreacyjnych

Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego warszawskiej dzielnicy Mokotów stwarzają duże możliwości inwestorom. Jednak dalszy jej rozwój jest uzależniony przede wszystkim od planowanej budowy Trasy Siekierkowskiej oraz oczyszczalni ścieków Południe. Urząd dzielnicy nie jest zainteresowany budową osiedli mieszkaniowych, natomiast bardzo popiera inwestycje w obiekty hotelowe.

Mokotów zajmujący powierzchnię 35,42 km kw. i liczący 230,8 tys. mieszkańców jest największą dzielnicą Gminy Warszawa Centrum. Jego obszar jest podzielony na 166 obrębów ewidencyjnych, 9,4 tys. jednostek rejestrowych i 13 tys. działek ewidencyjnych. Obecność licznych ambasad, przedstawicielstw zagranicznych, urzędów państwowych oraz radia i telewizji podnosi jej prestiż oraz zwiększa atrakcyjność pod względem inwestycyjnym. Duże zainteresowanie tym rejonem Warszawy wynika także z dobrych połączeń komunikacyjnych z resztą miasta.

Co zakładają plany

Mokotów ma zaledwie 3 uchwalone, miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Oprócz tego jeden został wyłożony do publicznego wglądu, niedługo zostaną przedstawione dwa następne. W trakcie opracowywania znajduje się 11 planów, na opracowanie kolejnych siedmiu przygotowano już przetargi. W stosunku do 2 miejscowych planów Rada Gminy Warszawa Centrum podjęła uchwałę o przystąpieniu do ich sporządzania. Zostaje jeszcze jeden obszar, który na razie czeka na podjęcie stosownej uchwały.

Plany przewidują możliwość budowy obiektów o różnorodnym charakterze. I tak, rejon ul. Bartyckiej przeznaczony został na cele handlowo-usługowe o lokalnym i ponadlokalnym znaczeniu, mieszkaniowe, oświatowe oraz wypoczynkowo-rekreacyjne.

— Rejon tzw. Dworca Południowego, objęty opracowywanym planem miejscowym, ma stanowić w przyszłości centrum Mokotowa. W związku z tym będą tu lokalizowane budynki usługowe i handlowe o wysokim standardzie, śródmiejskim charakterze oraz budynki mieszkalne — tłumaczy Zbigniew Włodarski, kierownik Referatu Planowania Przestrzennego i Wytycznych Urbanistycznych w Urzędzie Gminy Warszawa Mokotów.

Na obszarze osady Siekierki przewidziano realizację funkcji handlowych jako towarzyszących zabudowie mieszkaniowej, wielo- i jednorodzinnej. Zaś w rejonie ulic Puławskiej, Racławickiej i Dolnej, tereny zabudowy mieszkaniowej będą uzupełniane obiektami handlowymi i usługowymi.

— Znacznym przekształceniom ulegnie teren Służewca Przemysłowego, który zostanie zamieniony na rejon centrów biznesowo- -biurowych. Powodem tych zmian jest działalność inwestycyjna firmy GTC, która zrealizowała w tym regionie kompleks 5 budynków biurowych Mokotów Biznes Park w miejsce zlikwidowanego przedsiębiorstwa Unitra-Cemi — dodaje Teresa Rosłoń, naczelnik Wydziału Rozwoju i Polityki Gospodarczej w Urzędzie Gminy Warszawa Mokotów.

Tereny w rejonie ulic Sielce i Beethovena zostaną natomiast przeznaczone pod siedziby placówek dyplomatycznych i organizacji międzynarodowych oraz wysokiej klasy obiekty biurowo-administracyjne.

Hotele mile widziane

Władze dzielnicy ustaliły kierunki rozwoju Mokotowa do 2010 r. Zakładają one trzy cele — rozwój działalności służących poprawie zaspokojenia potrzeb mieszkańców, poprawę stanu zagospodarowania dzielnicy oraz infrastruktury komunalnej, a także wspieranie działań mających na celu rozwój inwestycyjny i wzrost koniunktury gospodarczej.

W przypadku realizacji funkcji mieszkaniowych urząd gminy nie zakłada budowy rozległych osiedli mieszkaniowych. Będą one realizowane tylko w postaci domów jednorodzinnych lub pojedynczych, wolno stojących budynków mieszkalnych.

— Wyjątek stanowią Wyględów — sprzedany dwa lata temu teren, na którym powstanie wielkie osiedle mieszkaniowe — oraz Siekierki, gdzie również planowana jest budowa kompleksu budynków mieszkalnych — wyjaśnia Teresa Rosłoń.

Poza tym gmina zakłada np. modernizacje istniejących osiedli powstałych w latach 70. oraz usprawnienie zarządzania mieniem komunalnym. W celu poprawy stanu technicznego budynków komunalnych będą przeprowadzane niezbędne remonty. W ramach programu rewitalizacji przewiduje się między innymi wymianę instalacji, wind, docieplenie budynków oraz remonty dachów.

Jeżeli chodzi o handel i usługi, to władze dzielnicy opracowały „Harmonogram realizacji rozwoju handlu”, który zakłada organizowanie tzw. ciągów handlowych i pieszo-handlowych poprzez modernizację i przekształcenia istniejącej zabudowy, porządkowanie handlu na targowiskach oraz określanie tych terenów w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.

— Nie przewidujemy żadnych inwestycji w centra handlowo-rozrywkowo-usługowe. Uważamy bowiem, że ich miejsce jest na obrzeżach miasta. Jesteśmy natomiast bardzo zainteresowani budową hoteli — wyjaśnia Teresa Rosłoń.

Przewiduje się także budowę sieci placówek pocztowych. Są one niezbędne na terenie osady Siekierki, ulic Powsińskiej i Wiertniczej oraz Puławskiej i Odyńca, a także Melomanów.

W zakresie przedsięwzięć z dziedziny kultury i sportu planuje się między innymi stworzenie dzielnicowych centrów sportu, takich jak: park Sadyba (budowa hali sportowej, basenu i domu kultury), park pod Kopcem Czerniakowskim (budowa nowego parku ze zbiornikiem wodnym), park Dolinka Służewiecka (obiekty sportowo-rekreacyjne oraz Służewiecki Dom Kultury), budowa basenu w ogrodzie jordanowskim, amfiteatru z widownią na ok. 500-800 miejsc w parku Morskie Oko. Ponadto ma powstać hala widowiskowo-sportowa na 3 tys. miejsc, 10 osiedlowych klubów sportowych oraz tor dla rowerów górskich.

Władze dzielnicy zakładają również poprawę komunikacji na terenie Mokotowa. Wiąże się to między innymi z realizacją układu drogowego w obszarze Łuku Siekierkowskiego, powiązań na kierunku wschód-zachód, modernizacją ul. Wołoskiej i Wilanowskiej oraz z rozwiązaniem problemów komunikacyjnych w rejonach placów Pułaskiego i Unii Lubelskiej oraz dawnego Dworca Południowego.

Sprzedaż i dzierżawa

Preferowaną formą jest zbywanie gruntów w użytkowanie wieczyste. Nieruchomości, których stan prawny nie jest uregulowany, udostępniane są w formie krótkoterminowej dzierżawy na okres do 3 lat do zrealizowania zamierzeń o charakterze czasowym.

— Nieruchomości sprzedają się dobrze i osiągamy wysokie ceny. Wynika to głównie z tego, że gmina może zaoferować użytkowanie wieczyste na 99 lat. Inwestor wnosi wówczas jednorazową opłatę wysokości 25 proc. wartości nieruchomości. Reszta sumy zostaje rozłożona na 99 lat — mówi Teresa Rosłoń.

Ceny działek w tym regionie Warszawy wahają się od 1,2 do 3,0 tys. zł za mkw. Przy sprzedaży ceny są nieco niższe i wynoszą około 2,1 tys. zł za mkw. W przypadku lokali użytkowych cena wynosi 3,5-4 tys. zł za mkw.

— Wysokie ceny wynikają głównie z dużego zainteresowania nieruchomościami ze strony inwestorów. Wysyłamy po około 200 zaproszeń do każdego przetargu, a staje do nich po 5, 6 oferentów. Szacujemy, że na wystawionych do sprzedaży nieruchomościach zarobimy około 6 mln zł — wylicza Teresa Rosłoń.

Ważna promocja

By przyciągnąć inwestorów, dzielnica zainwestowała w 1991 r. w system promocji. Każda z nieruchomości wystawionych na sprzedaż jest promowana przez rok zarówno w Internecie, jak i na różnych imprezach związanych z nieruchomościami.

— Posiadamy własną bazę inwestorów. Każdy, kto wypełni zgłoszenie, jest do niej wpisywany i przez dwa lata otrzymuje informacje na temat aktualnych przetargów. Po dwóch latach zgłoszenie można przedłużyć na kolejny okres — mówi Teresa Rosłoń.

Według władz dzielnicy większość z wystawionych na sprzedaż nieruchomości pójdzie jednak pod zabudowę mieszkaniową.

— Tego bowiem oczekują inwestorzy. Skończyło się z ich strony zainteresowanie biurowcami, poza tym nie mogą już liczyć na preferencyjne kredyty — mówi Teresa Rosłoń.

Najwięcej na Mokotowie zainwestowała firma GTC. Jak tłumaczy Piotr Kroenke, dyrektor generalny GTC, przy realizacji pierwszego projektu firma zastanawiała się nad Mokotowem i nad Wolą. Ostatecznie jednak z powodu dobrej lokalizacji i łatwej komunikacji oraz bliskości lotniska wybrano Mokotów.

— Później dobra współpraca z władzami zachęciła nas do dalszych inwestycji — uzupełnia Piotr Kroenke.

Władze dzielnicy obawiają się jednak, że nie uda im się zrealizować przyjętego na ten rok planu sprzedaży nieruchomości. Jest to związane przede wszystkim z nie uregulowanym stanem prawnym wielu z nich oraz z roszczeniami z tytułu zasiedzenia.

— Niestety, pojawia się coraz więcej osób, które zgłaszają się po akt własności na podstawie zasiedzenia gruntu. Jest to ze szkodą dla gminy, przyszli właściciele sprzedają bowiem od razu odzyskaną nieruchomość z bardzo dużym zyskiem — skarży się Zbigniew Włodarski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Otto

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Mokotów potrzebuje hoteli i terenów rekreacyjnych