Morawiecki: planujemy ulgę w ZUS dla mikro- i małych firm w wysokości do 1 mld zł

  • PAP
opublikowano: 11-09-2019, 14:43
aktualizacja: 11-09-2019, 15:00

Rząd planuje dla małych firm i mikrofirm ulgę we wpłatach na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS), której skutki mają sięgnąć ok. 1 mld zł - oświadczył w środę premier Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki
Zobacz więcej

Mateusz Morawiecki fot. Marek Wiśniewski

"Przeznaczamy ok. 1 mld zł na zmniejszenie obciążeń w ZUS dla mikro- i małych firm poprzez fakt, że ZUS dla tych małych firm będzie mógł być obliczany nie od przychodu, jak dzisiaj, ale do pewnego poziomu od dochodu" - oświadczył Morawiecki w Karczewie (Mazowieckie).

Jak wyjaśnił, "tak to obecnie jest kalibrowane", aby koszty, czyli "łączna niewpłacona pula pieniędzy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, nie przekraczała 1 mld zł". Morawiecki dodał, że ulga powinna objąć tych, dla których "można powiedzieć, że ryczałtowa stawka ZUS jest podstawą opłat na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych".

"Wszyscy ci, czy oni są samozatrudnieni, czy zatrudniają paru pracowników, i od tych pracowników, którzy są również na działalności gospodarczej, jest uiszczany ZUS, dla wszystkich tych osób ta ulga będzie przygotowana" - oświadczył szef rządu. Jak dodał, ulga ma kosztować państwo ok. 1 mld zł.

Morawiecki pytany przez media o zmiany w systemie elektroenergetycznym i o protesty Greenpeace, stwierdził, że muszą się one "odbywać stopniowo i z uwzględnieniem realiów polskich". Jak mówił, "idziemy w kierunku gospodarki zielonej, ale jest to pewien proces, nie stanie się to z dnia na dzień, a jednocześnie wszystkich działaczy ekologicznych proszę o uwzględnianie kontekstu historycznego".

"Oczywiście wszyscy życzylibyśmy sobie, żeby energia w Polsce była bezpieczna, tania i żebyśmy nie byli zależni od zewnętrznych dostawców. Ale jednocześnie mamy system elektroenergetyczny oddziedziczony po poprzednich czasach. Nie możemy działać w próżni" - zaznaczył. Przekonywał, że transformacja energetyczna Polski musi zostać przeprowadzona w sposób bezpieczny, by nie dochodziło do wyłączeń prądu.

W środę rano działacze Greenpeace wspięli się na dźwigi w terminalu węglowym portu w Gdańsku i zatrzymali ich pracę. Protesty tej organizacji mają zwrócić uwagę polskiego rządu na "pilną potrzebę działań na rzecz ochrony klimatu i konieczność odejścia od węgla do 2030 r." Premier, odnosząc się do akcji Greenpeace'u uważa, że trzeba na nią popatrzyć "w szerszym kontekście".

"Zwracam również uwagę wszystkim działaczom ekologicznym, którzy na pewno mają dobre intencje, żeby zobaczyli, jaką redukcję emisji CO2 Polska wykonała w kontekście protokołu z Kyoto. Zobowiązani byliśmy do redukcji o 6 proc., a zredukowaliśmy emisję CO2 o ponad 30 proc." - zaznaczył.

Morawiecki pytany był również o program Czyste Powietrze. Zwrócił uwagę, że zaangażowała się w niego ogromna większość samorządów, ale również instytucje finansowe. "Docelowo ten program ma objąć nawet ok. 3 mln budynków mieszkalnych, a więc będzie to w ciągu najbliższych lat niezwykle ważny program dla poprawy jakości powietrza i dla zmniejszenia kosztów energii" - powiedział.

Premier odwiedził w środę zakłady drobiarskie SuperDrob w Kraczewie. Jak mówił, firma ta powstała w latach dziewięćdziesiątych, po przemianach w kraju; najpierw był to niewielki zakład, który jego właściciel rozwijał "organicznie, pozytywistycznie, od podstaw", dzisiaj tworzy on jedną z największych polskich firm drobiarskich i przyczynia się do sukcesu całego sektora rolno-spożywczego. "Dodatkową satysfakcją jest, że firma ta odkupuje z rąk duńskich firmę konkurencyjną (...) a więc mamy do czynienia z repolonizacją. To pokazuje, że rośnie polska własność, że polscy przedsiębiorcy mają coraz więcej środków i mogą inwestować" - powiedział Morawiecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu