Morgan Stanley: korekta była tylko „przystawką”

aktualizacja: 20-02-2018, 19:17

- Ostatnia korekta była tylko przystawką, nie daniem głównym – twierdzi Andrew Sheets, strateg Morgan Stanley.

Wcześniej w lutym indeksy amerykańskich rynków akcji znalazły się o 10 proc. poniżej ostatnich szczytów z końca stycznia, co spełniało definicję technicznej korekty. 

FOT. Bloomberg
Zobacz więcej

FOT. Bloomberg

Sheets uważa, że po pierwszym kwartale sytuacja stanie się bardziej skomplikowana.

- Po marcu rynki będą musiały musiały liczyć się z rosnącą inflacją bazową, spadkiem PMI, niespodziankami gospodarczymi i całkiem możliwe, że z rewizją wyników – powiedział.

Sheets ujawnił, że modele cyklów stosowane przez Morgan Stanley sugerują, że rynki rozwinięte są w końcowym etapie fazy końca cyklu.

- Drożejące akcje, rosnąca inflacja, zacieśnienie polityki monetarnej, wzrost cen surowców i wyższa zmienność, to naszym zdaniem całkiem normalna realizacja wzorca - stwierdził strateg Morgan Stanley.

Sheets zwraca uwagę, że obecnie dobre dane wciąż są przeciwwagą dla obaw wzrostu inflacji. 

- Raportowane zyski jak dotąd były lepsze od prognoz o około 5 procent w USA – podkreślił. - Sytuacja stanie się jednak bardziej skomplikowana po pierwszym kwartale – dodał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, cnbc.com

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Morgan Stanley: korekta była tylko „przystawką”