Operator poprosi
inwestorów o "kilkadziesiąt
milionów złotych".
Do debiutu miałoby dojść
jeszcze w tym roku.
Jeśli wszystko dobrze pójdzie, Cinema City przestanie być jedynym operatorem kin na warszawskiej giełdzie. Jeden z jego rywali — Multikino — złożył wczoraj w Komisji Nadzoru Finansowego prospekt emisyjny.
— Polski rynek kinowy należy do najatrakcyjniejszych w Europie. Wciąż charakteryzuje go znacznie niższy wskaźnik dostępności ekranów kinowych na mieszkańca oraz niższa średnia cena biletu, w porównaniu z rozwiniętymi krajami europejskimi. Przekłada się to wprost na wymierne możliwości wzrostu i unikatowe szanse rozwoju dla Multikina. Dostępność ekranów kinowych w Polsce jest niewielka, zwłaszcza w średnich miastach. To właśnie tam głównie będą się koncentrowały nasze inwestycje — podkreśla Piotr Zygo, prezes Multikina.
Spółka zamierza pozyskać z oferty publicznej "kilkadziesiąt milionów złotych" z przeznaczeniem na uruchomienie nowych kin. Oprócz emisji nowych akcji w ofercie znajdzie się również część dotychczasowych papierów. Obecni akcjonariusze spółki — Grupa ITI (86 proc.) i fundusz Area Property Partners (poprzez podmioty zależne kontroluje 14 proc.) — chcą upłynnić część papierów. Grupa ITI zachowa większościowy pakiet.
Multikino zamierza zadebiutować na GPW w Warszawie jeszcze w tym roku. Oferującym akcje jest Ipopema Securities.
W 2009 r. Grupa Multikino osiągnęła 290 mln zł przychodów ze sprzedaży, 52,6 mln zł EBITDA (zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację) oraz 9,6 mln zł zysku netto.
196
Tyle ekranów mają Mutikina w 21 kinach w Polsce i jednym na Łotwie.