Na surowcowej hossie trudno zarobić

Mimo odbicia od początku roku notowań ropy na rynku kasowym o 26 proc. kupujący surowiec częściej mogli stracić, niż zyskać.

Choć od początku roku obliczany przez agencję Bloomberg indeks cen surowców na rynku kasowym zyskał 16 proc., to jednak inwestujące na rynkach towarowych fundusze uzyskały w tym samym czasie o połowę niższą stopę zwrotu. To tylko w niewielkim stopniu skutek pobieranych przez towarzystwa opłat za zarządzanie. Znacznie większy wpływ ma specyfika rynku instrumentów, za pośrednictwem których fundusze inwestują — kontraktów futures. Kupowanie fizycznych towarów nie oferuje zarządzającym możliwości ich sprzedaży w dowolnie wybranym momencie (a ponadto jest związane z kosztami ich przechowywania). Wobec tego ogromna większość specjalistów korzysta z kontraktów futures. Te ostatnie wygasają, zwykle nawet co miesiąc, a w związku tym wymagają tzw. rolowania pozycji. Właśnie ten proces odpowiada za słabe w ostatnich miesiącach wyniki funduszy surowcowych, a to dlatego, że na rynku obserwuje się zjawisko zwane contango, polegające na tym, że ceny kontraktów z późniejszą datą rozliczenia są wyższe od tych zapadających wcześniej. Efekt? Rolujący pozycje zarządzający sprzedają zbliżające się do wygaśnięcia kontrakty taniej, a nowe instrumenty kupują drożej. — Rolowanie kontraktów jest związane z kosztem, jednak inwestorzy są skłonni się na to zgodzić, bo zyskują płynność, jaką daje rynek terminowy — komentował w rozmowie z Bloombergiem Walter Hellwig, dyrektor w towarzystwie BB&TWealth Management. W przypadku ropy contango oznaczałoby dla inwestorów w skali roku około 30-procentową stratę w porównaniu z notowaniami na rynku kasowym.

W rezultacie inwestujący w surowiec za pomocą kontraktów futures straciliby od początku roku ponad 6 proc., nawet pomimo odbicia cen na rynku kasowym o jedną czwartą. Inwestując za pomocą kontraktów w pszenicę, można było stracić 21 proc., choć ceny zboża na rynku kasowym zanotowały dwukrotnie mniejszą zniżkę. Stosunkowo nieznaczące są tylko koszty rolowania pozycji na metalach szlachetnych. Na rynkach surowcowych contango nasila się już od półtora roku. Według obliczeń agencji Bloomberg, w przekroju wszystkich rynków niekorzystna dla grających na zwyżki inwestorów (korzystna natomiast dla

grających na ich przecenę) różnica w stopach zwrotu na rynku kasowym i terminowym sięga już 11,5 proc. w skali roku i jest największa od pięciu lat. Contango, które na rynkach surowców o wysokim koszcie przechowywania jest stanem utrzymującym się przez większość czasu, jest związane właśnie z tym kosztem. Inwestorom nieraz bardziej opłaca się zapłacić więcej za zabezpieczenie sobie przyszłych dostaw surowca, niż kupić go już teraz i opłacić koszt przechowywania. Tym razem inwestorzy preferują towary w późniejszych dostawach także z innego powodu. Przy obecnej nadpodaży na rynkach wielu surowców uczestnicy rynku oczekują,że cięcia produkcji oraz ożywienie popytu doprowadzą do odbicia cen w przyszłości. Wpływu contango na stopy zwrotu z surowców zapewne nie doszacowuje wielu niedoświadczonych inwestorów, zachęconych hossą na towarowych rynkach kasowych. Od początku roku do opartych na surowcach funduszy ETF napłynęło 34,5 mld USD (czego większość trafiła na rynki metali szlachetnych). Spośród pięciu oferowanych przez polskie towarzystwa funduszy rynków surowcowych od początku roku na minusie są dwa, a jako jedyny ponad 10-procentowe zyski wypracował Pioneer Surowców i Energii (+1,2 proc.). © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na surowcowej hossie trudno zarobić