Najpierw ZUS, potem pracodawca

DR PATRYCJA ZAWIRSKA, radca prawny kierujący zespołem Prawa Pracy K&L Gates Jamka
21-01-2015, 00:00

KOMENTARZ PRAWNIKA

Odprowadzanie przez pracodawcę składek na ubezpieczenie wypadkowe nie zwalnia go z potencjalnej odpowiedzialności wobec pracownika, który ulegnie wypadkowi przy pracy. Choć podstawową formą rekompensaty są świadczenia wypłacane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, to odpowiedzialność pracodawcy ma charakter subsydiarny. Oznacza to, że pracownik może dochodzić roszczeń uzupełniających od zakładu pracy. W tym celu musi jednak spełnić dodatkowe warunki.

Przede wszystkim nie jest możliwe żądanie od firmy odszkodowania, gdy ZUS nie rozpoznał jeszcze roszczenia o świadczenia z ustawy wypadkowej. Dopiero sytuacja, w której pieniądze z ZUS nie pozwolą na pokrycie szkody w pełnej wysokości, otwiera drogę do uzupełniających żądań wobec podmiotu zatrudniającego. Jeżeli pracownik kieruje swoje roszczenia do pracodawcy bez spełnienia tego warunku, pracodawca może skutecznie podnieść zarzut przedwczesności.

Odpowiedzialność zakładu pracy opiera się na ogólnych zasadach prawa cywilnego. Co do zasady konieczne jest więc wykazanie winy pracodawcy w zaistnieniu wypadku. Sam protokół powypadkowy (w którym opisuje się zdarzeniem jego konsekwencje i powody) nie wystarczy. Trzeba udowodnić, że np. firma nie dochowała obowiązków z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy — np. dostarczyła podwładnemu niesprawne narzędzia pracy (wyr. SN z 14 września 2000 r., II UKN 207/00). Szkoda pracownika musi być także połączona z winą pracodawcy ciągiem przyczynowo-skutkowym, czyli wynikać w sposób logiczny z działań bądź zaniedbań firmy. Ciężar dowodowy spoczywa przy tym na pracowniku. Zasadniczo firma może uwolnić się od odpowiedzialności np. poprzez wykazanie, że szkoda powstała wyłącznie z winy osoby trzeciej (np. odwiedzającego biuro klienta) lub wskazanie na przyczynienie się pracownika do spowodowania wypadku.

Poza odszkodowaniem pracownik, który wskutek wypadku przy pracy stał się inwalidą, może liczyć na pokrycie kosztów przekwalifikowania do innego zawodu. Podobnie częściowa lub całkowita utrata zdolności do pracy zarobkowej albo zmniejszenie widoków powodzenia na przyszłość mogą uzasadniać przyznanie renty. Niewykluczone jest również dochodzenie zadośćuczynienia za krzywdę psychiczną, związaną np. z powypadkową traumą czy nabytymi fobiami. Wreszcie, sam kodeks pracy nakazuje, aby pracodawca zrekompensował pracownikowi utracone w wyniku wypadku przedmioty osobistego użytku i inne przedmioty niezbędne do wykonywania pracy — z wyłączeniem utraty pieniędzy bądź samochodu. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DR PATRYCJA ZAWIRSKA, radca prawny kierujący zespołem Prawa Pracy K&L Gates Jamka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Najpierw ZUS, potem pracodawca