Nie ma większości, nie ma podatków

Jarosław Królak
06-10-2006, 00:00

Prace nad nowościami podatkowymi na 2007 r. zostały zablokowane przez rządzącą partię.

A zegar nieubłaganie tyka.

Naprawa systemu podatkowego była sztandarowym hasłem Prawa i Sprawiedliwości (PiS). Tymczasem w Sejmie od dłuższego czasu leży około 20 projektów zmian w podatkach (rządowych i poselskich). Największy problem jest z podatkami dochodowymi (CIT, PIT). Aby zmiany weszły w życie 1 stycznia, muszą być opublikowane w Dzienniku Ustaw najpóźniej do końca listopada.

Przerwane prace

Projekty zmian w PIT i CIT zostały rozgrzebane w komisji finansów, ale prace nad nimi zostały przerwane.

— Nie wiem, kiedy zostaną wznowione — odpowiada Aleksandra Natalli-Świat, (PiS), szefowa sejmowej komisji finansów.

To, że PiS nie miało czasu na wprowadzenie żadnych zmian podatkowych od 2006 r., można zrozumieć. Szumnie zapowiedziano reformę od 2007 r., która szybko okazała się kosmetyką. Teraz jest poważne zagrożenie, że nawet kosmetycznych poprawek możemy się nie doczekać.

Rządowe projekty, których matką chrzestną jest wicepremier Zyta Gilowska, trafiły do Sejmu w drugiej połowie czerwca. Wszystkie projekty rząd opatrzył stwierdzeniem, że posłużą „uproszczeniu i usprawnieniu systemu podatkowego, zwiększeniu jego stabilności, poprawie relacji podatników z organami skarbowymi”.

Od czerwca do dziś posłowie nie tknęli projektów dotyczących ustawy o VAT, ordynacji podatkowej, podatku ekologicznego od samochodów, zwrotu wydatków na cele grzewcze (akcyza na oleje opałowe). W sprawie VAT i podatku ekologicznego powołano przynajmniej podkomisje, lecz i one nie pracują. Postanowiliśmy zapytać, co się dzieje.

— Prace nad podatkiem ekologicznym jeszcze nie ruszyły. Dlaczego? Proszę pytać przewodniczącą komisji finansów — mówi Krzysztof Maciejewski (PiS), szef podkomisji.

— Podkomisją kieruje poseł Maciejewski i on ma najlepszą wiedzę na ten temat — odpowiada Aleksandra Natalli-Świat.

Brylująca Samoobrona

Nic dodać, nic ująć. A VAT?

— Najpierw musimy zakończyć prace nad zmianami w PIT, aby wziąć się za VAT — wyjaśnia Ryszard Wawryniewicz (PiS), szef podkomisji.

Jedynie projekt zmian w CIT jest przed drugim czytaniem. Nad PIT we wrześniu odbyła się debata w komisji. Zgłoszono poprawki i od tamtej pory projekt leży.

— Zgłoszono szereg poprawek, które mogą rozsadzić budżet. Szczególnie bryluje Samoobrona. Dopóki nie będzie większości parlamantarnej, nie będziemy ryzykowali przegłosowania populistycznych poprawek — tłumaczy szefowa komisji finansów.

— Opóźnienie jest groźne. Posłowie powinni ostro przyśpieszyć, aby zmiany w podatkach dochodowych weszły od przyszłego roku — uważa Mirosław Barszcz, do niedawna wiceminister finansów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nie ma większości, nie ma podatków