Nigeryjscy rebelianci ostrzegają firmy naftowe

PAP
13-09-2008, 18:16

Największa spośród organizacji rebelianckich działających w roponośnej delcie Nigru ostrzegła firmy naftowe, żeby w ciągu doby wycofały swych pracowników.

Ruch na Rzecz Wyzwolenia Delty Nigru (MEND) wystosował ostrzeżenie po tym, jak co najmniej trzy osoby zginęły w wyniku wymiany ognia między rebeliantami i nigeryjskimi siłami bezpieczeństwa w Tombia w stanie Rivers.

W delcie Nigru działa kilka dużych koncernów naftowych takich jak Shell, ExxonMobile, Total, Eni, czy Chevron.

Jak twierdzą źródła wojskowe w stanie Rivers, nigeryjskie siły bezpieczeństwa, wspierane przez śmigłowce, starły się z rebeliantami po ataku na wojskową łódź patrolową.

Eskalacja przemocy w delcie Nigru nastąpiła w 2006 roku, gdy nielegalne organizacje, takie jak MEND, rozpoczęły zbrojną walkę o większy udział miejscowej ludności w zyskach z wydobywanych tam bogactw naturalnych.

Rebelianci nie wdają się na ogół w bezpośrednie walki z nigeryjskim wojskiem. Biorą natomiast udział w porwaniach pracowników zagranicznych koncernów paliwowych oraz atakach na infrastrukturę naftową. W rezultacie wydobycie ropy w Nigerii, która jest ósmym największym producentem tego surowca na świecie, znacząco spadło. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Nigeryjscy rebelianci ostrzegają firmy naftowe