Obligacje firm wpłynęły na mieliznę

Wartość emisji dla detalu rośnie, ale emitentów nie przybywa. Spółki od dawna obecne na rynku mają problemy z plasowaniem ofert, bo śrubują ich parametry

Niemal 1,4 mld zł pozyskały w tym roku spółki przeprowadzające publiczne emisje obligacji dostępne dla inwestorów indywidualnych na podstawie prospektu emisyjnego zatwierdzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). To ponadtrzykrotnie więcej niż w całym 2016 r. Do końca roku obraz ten może jeszcze się zmienić, bo właśnie trwa kolejna oferta Getin Noble Banku. Nie da się też wykluczyć, że jakaś inna spółka wyjdzie na rynek. Trwająca oferta Getin Noble Banku symbolicznie pokazuje jednak słabość podaży na rynku pierwotnym. To już siódma oferta tej instytucji w tym roku. Siódma z 31 prospektowych emisji ogółem. Na rynku pierwotnym obligacji dostępnych dla inwestorów indywidualnych tasują się bowiem ci sami emitenci. Mimo znacznego wzrostu wartości ofert prowadziło je w tym roku zaledwie osiem spółek.

To tyle samo co w 2015 r. i jedna więcej niż w 2014 r. Rynek wygląda jeszcze ubożej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że Best, Getin Noble Bank, Ghelamco Invest i PCC Rokita wychodziły na rynek co roku. W każdym z ostatnich trzech lat poza nimi propozycje inwestowania w papiery dłużne złożyły więc drobnym inwestorom nie więcej niż cztery spółki, którym chciało się w tym celu przejść procedurę zatwierdzenia prospektu emisyjnego. Co prawda dla osób fizycznych bywają jeszcze dostępne takie oferty jak październikowa Globe Trade Centre oparta na memorandum informacyjnym, ale próg wejścia 100 tys. EUR (440 tys. zł) to jednak wartość zaporowa dla większości chętnych. Mimo dystrybucji w Alior Banku i mBanku zapisów od osób fizycznych wpłynęło w niej zaledwie kilka.

Najnowsze potknięcia

Alior Bank i mBank sprzedawały także papiery chemicznej PCC Rokita. Był to wyłom od dotychczasowej tradycji oferowania obligacji grupy PCC tylko przez Dom Maklerski BDM. Ale mimo poszerzenia sieci dystrybucji zakończona 15 listopada oferta zakończyła się fiaskiem. Spółka pozyskała zaledwie 55 proc. z zakładanych 25 mln zł.

— W ciągu ostatnich czterech lat spółka ulokowała na rynku siedem emisji obligacji, pozyskując łącznie 165 mln zł. Choć konsekwentnie oferowała niezbyt popularne stałe oprocentowanie, nie miała nigdy kłopotów ze znalezieniem chętnych na swoje papiery. Przeciwnie, zawsze cieszyły się dużym powodzeniem i konieczne były redukcje zapisów. To, co się stało w listopadzie, to jeden z nielicznych przykładów wpływu globalnych czynników na sytuację na naszym rynku, a jednocześnie być może pierwszy sygnał, że emitenci muszą się z nimi liczyć. Od kilku miesięcy na całym świecie ceny obligacji o stałym oprocentowaniu zniżkują, powodując wzrost ich rentowności — komentuje Piotr Dziura, członek zarządu Gerda Brokera.

Windykacyjny Best — oferujący oprocentowanie zmienne — musiał jednak w październiku wydłużyć zapisy o tydzień, by pozyskać 50 mln zł.

— PCC Rokita i Best starały się uplasować ostatnie emisje, śrubując oprocentowanie i termin zapadalności. Ghelamco Invest tego nie robiło i obie ostatnie emisje zamknęło przed czasem — komentuje Krzysztof Dziubiński, członek zarządu DM Navigator. Presję na marże papierów Bestu rzeczywiście widać. Ostatnio wynosiła 3,3 pkt. proc. ponad WIBOR. A jeszcze w tym roku było to 3,5 oraz 3,8 proc. PCC Rokita wydłużyła zaś termin wykupu aż do 7 lat.

Mały wybór robi swoje

Do czterech spółek, które obligacje detaliczne sprzedają regularnie, trafia co roku ponad połowa wartości tego typu emisji. Specyfika papierów dłużnych powoduje, że inwestorzy trzymają je do momentu wykupu. To zaś może oznaczać, że jest także inny powód plasowania niektórych z ostatnich emisji. Zainteresowani mogli po prostu zaspokoić swoje potrzeby względem dotychczasowych emitentów.

— Taka interpretacja oczywiście także jest możliwa, jednak trudno wyjaśnić, dlaczego miałyby znudzić się obligacje PCC Rokity i Bestu, a nie nudzą się także seryjnie i w dużych ilościach oferowane od dłuższego czasu obligacje Ghelamco Invest, Kruka, Getin Noble Banku — podkreśla Piotr Dziura.

Tezę o tym, że obligacje Kruka nie znudziły się inwestorom, można jednak podważyć. Kruk w ostatniej ofercie zainteresował 687 osób. W czerwcu było ich ponad 100 więcej, a w maju aż 1067. Dla Ghelamco Invest i Getin Noble Banku takie porównanie jest trudne, bo pierwsza istotnie zmienia sieć sprzedaży, a druga nie ujawnia takich danych.

Prospekt to nie wszystko

Samo zatwierdzenie prospektu emisyjnego przez KNF nie oznacza, że oferta obligacji będzie publiczna i zarazem skierowana do inwestorów indywidualnych. Najbardziej spektakularnym przykładem takiego stanu rzeczy była emisja Cyfrowego Polsatu z 2015 r. o wartości okrągłego miliarda złotych. Rozeszła się wśród instytucji. Z drugiej strony co roku pojawiają się oferty oparte na memorandum informacyjnym, mające charakter publiczny i dostępne dla inwestorów detalicznych. Najczęściej przeprowadzają je niewielkie spółki wychodzące na rynek po niewielkie kwoty. Obecnie trwają cztery takie oferty, ale ich łączna wartość to raptem 36 mln zł, nie mają więc większego znaczenia dla kształtu rynku jako całości. Tym bardziej że jeśli nie liczyć specyficznej emisji GTC, w tym roku przeprowadzono dotychczas tylko sześć takich ofert na łączną kwotę niespełna 35 mln zł.

Prospekt to nie wszystko

Samo zatwierdzenie prospektu emisyjnego przez KNF nie oznacza, że oferta obligacji będzie publiczna i zarazem skierowana do inwestorów indywidualnych. Najbardziej spektakularnym przykładem takiego stanu rzeczy była emisja Cyfrowego Polsatu z 2015 r. o wartości okrągłego miliarda złotych. Rozeszła się wśród instytucji. Z drugiej strony co roku pojawiają się oferty oparte na memorandum informacyjnym, mające charakter publiczny i dostępne dla inwestorów detalicznych. Najczęściej przeprowadzają je niewielkie spółki wychodzące na rynek po niewielkie kwoty. Obecnie trwają cztery takie oferty, ale ich łączna wartość to raptem 36 mln zł, nie mają więc większego znaczenia dla kształtu rynku jako całości. Tym bardziej że jeśli nie liczyć specyficznej emisji GTC, w tym roku przeprowadzono dotychczas tylko sześć takich ofert na łączną kwotę niespełna 35 mln zł.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Obligacje firm wpłynęły na mieliznę