OC dostępne tak że dla małych firm IT

opublikowano: 03-04-2017, 22:00

Drogie i niedostępne polisy dla branży teleinformatycznej to mit. Nawet najmniejsi przedsiębiorcy znajdą już na rynku coś dla siebie

Kosztowne i trudne do zdobycia, szczególnie dla małych przedsiębiorców — tak kilka lat temu pisaliśmy o ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej dla firm z branży IT. Dzisiaj sytuacja jest inna. Nie trzeba wykładać kilkuset tysięcy złotych ani być dużą firmą, żeby znaleźć odpowiednią ochronę w tym obszarze.

POLISY BARDZIEJ DOSTĘPNE: — Coraz łatwiej o ofertę ubezpieczenia OC dla przedsiębiorców działających w branży IT. Nawet najmniejsze firmy nie muszą płacić kroci za dobrą ochronę w tym zakresie — zapewnia Jakub Mucha, prezes Infinity Brokerzy Ubezpieczeniowi.
Zobacz więcej

POLISY BARDZIEJ DOSTĘPNE: — Coraz łatwiej o ofertę ubezpieczenia OC dla przedsiębiorców działających w branży IT. Nawet najmniejsze firmy nie muszą płacić kroci za dobrą ochronę w tym zakresie — zapewnia Jakub Mucha, prezes Infinity Brokerzy Ubezpieczeniowi. ARC

— W ciągu pół roku przygotowaliśmy kilkadziesiąt ofert dla firm z branży IT w zakresie ubezpieczenia OC. Mogę z całą pewnością powiedzieć, że na rynku jest coraz więcej ofert w tym obszarze, osiągalnych również dla małych przedsiębiorców — przekonuje Jakub Mucha, prezes Infinity Brokerzy Ubezpieczeniowi.

Warto negocjować

Jego zdaniem, przedsiębiorcy z branży IT mogą dzisiaj szukać dla siebie ochrony u siedmiu ubezpieczycieli — chodzi o Chubb, AIG, Hestię, Allianz, Wartę, PZU i Generali.

— To nie jest mało, bo mamy tutaj czołówkę polskiego rynku ubezpieczeń. Z tym że jedynie Chubb i AIG mają ubezpieczenie OC skierowane do branży IT — najczęściej to właśnie ci ubezpieczyciele przedstawiają najkorzystniejsze oferty pod kątem zarówno ceny, jak i zakresu ubezpieczenia — mówi Jakub Mucha.

Pozostali gracze proponują standardowe warunki OC ogólnego lub zawodowego uzupełnione specjalistycznymi klauzulami dla branży IT. — Często klauzule te w postaci standardowo oferowanej przez ubezpieczycieli mają wiele wyłączeń i obostrzeń, które mocno ograniczają zakres ochrony — zwraca uwagę Jakub Mucha. Na przykład Warta w swojej klauzuli zaznacza, że dokumentacja musi być zrozumiała dla zewnętrznych odbiorców. Jest to trudne do oceny, a jakakolwiek wątpliwość w tym zakresie może powodować problemy w trakcie likwidacji szkody lub decyzję odmowną. Powtarzającym się wyłączeniem jest także brak odpowiedzialności za produkty lub usługi, których zastosowanie czy działanie nie zostało poddane próbie (testowi) — można je spotkać m.in. w Warcie, Generali i Allianzie.

— Jednak ubezpieczyciele są skłonni do negocjacji i godzą się na naprawdę duże zmiany w zapisach ogólnych warunków ubezpieczeń. W efekcie produkt końcowy często jest czymś zupełnie innym niż początkowa propozycja — część wyłączeń zostaje zmieniona lub wykreślona, a zakres ubezpieczeniowy rozszerzany o często dodatkowe klauzule — zapewnia Jakub Mucha.

Już za kilka tysięcy złotych

Zdaniem Jakuba Muchy, składki rzędu kilkuset tysięcy złotych dotyczą raczej bardzo dużych graczy albo firm IT, które mają do czynienia z ogromnym ryzykiem — np. tworzą skomplikowane systemy związane z przetwarzaniem płatności. Tutaj rzeczywiście roszczenia mogą być wysokie.

— Jednak dla większości firm z tej branży, w przypadku sum gwarancyjnych rzędu 5-10 mln zł składki za specjalistyczne polisy chroniące firmy IT na wypadek czystych strat majątkowych mogą wynosić góra kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wiele firm ubezpiecza się także za składki sięgające kilku tysięcy złotych rocznie. Na przykład firma, która ma obrót rzędu 3 mln zł, za 1 mln zł sumy płaci 8 tys. zł. Tworzy ona oprogramowanie i strony internetowe dla klientów na całym świecie. Inna spółka, zajmująca się wdrażaniem przeznaczonych dla firm systemów i oprogramowania, z obrotem rzędu 5 mln zł, za 1 mln zł sumy płaci 6 tys. zł składki — wylicza Jakub Mucha.

Magdalena Sonnenberg-Czapińska, zastępca kierownika linii finansowych w polskim oddziale Chubb, zapewnia, że koszt ochrony w ramach specjalistycznej polisy Chubb TECH PRO, czyli ubezpieczenia odpowiedzialności zawodowej dla branży technologicznej, w przypadku jednoosobowych działalności może kształtować się na poziomie 2-3 tys. zł za każdy milion zł, natomiast przy większych podmiotach generujących przychody na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych składka jest ustalana indywidualnie i może wahać się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Natomiast Bartłomiej Lewandowski, PI/Cyber practise leader w dziale ubezpieczeń linii finansowych w AIG, zapewnia, że koszt związany z ubezpieczeniem odpowiedzialności zawodowej firmy IT, oferowanym na odrębnych, szytych na potrzeby tej branży warunkach, zaczyna się już od 2 tys. zł.

Kontrahenci żądają

Warto pamiętać, że w przypadku ubezpieczenia dla firm z branży IT najważniejsze jest zabezpieczenie w obszarze czystych strat majątkowych (finansowych). Ryzyko związane z prowadzeniem tego typu działalności nie dotyczy wyrządzenia szkody na osobie lub w mieniu, ale może spowodować np., że kontrahent w wyniku niedziałającego lub błędnie działającego oprogramowania będzie musiał zatrudnić dodatkowo kilkanaście osób.

— To jeden z powodów, dla którego wiele firm IT wciąż nie myśli o ubezpieczeniu swojej odpowiedzialności cywilnej — produkt jest tutaj czymś wirtualnym i trudniej sobie wyobrazić spowodowane przezeń szkody. Niemniej jednak zdarzają się one coraz częściej. W przypadku rzeczywistych przedmiotów jest to dużo prostsze — na budowie może przecież spaść na kogoś cegła, więc ubezpieczenie jest niezbędne — tłumaczy Jakub Mucha.

— Ubezpieczenie odpowiedzialności zawodowej w branży IT nadal pozostaje rozwiązaniem niszowym i brak jest pełnej świadomości o towarzyszących jej rodzajach ryzyka — przyznaje Magdalena Sonnenberg- -Czapińska. Jednocześnie jednak, jej zdaniem, coraz więcej klientów lub kontrahentów takich firm wymaga przedstawienia certyfikatu potwierdzającego posiadanie ochrony ubezpieczeniowej w obszarze OC. — Zapytania napływają nie tylko od gigantów branży, ale również od pracujących w pojedynkę freelancerów, od których coraz częściej kontrahenci żądają przedstawienia umowy ubezpieczenia OC zawodowej, szczególnie w kontraktach z zagranicy — wtóruje jej Bartłomiej Lewandowski.

Podwykonawcy zagrożeni

Zwraca też uwagę, że w polisie dla IT ważne jest również pokrycie kosztów związanych z odtworzeniem danych i dokumentów, kosztów stawiennictwa sądowego, czy też rozszerzenie ochrony o nieuczciwość pracowników.

— Mówiąc o ubezpieczeniu OC zawodowej branży IT, należy położyć nacisk również na uzupełniające ubezpieczenie ryzyk cybernetycznych — mówi Bartłomiej Lewandowski. Natomiast Jakub Mucha podkreśla, że o odpowiedniej ochronie powinny pomyśleć w szczególności jednoosobowe działalności.

— Szczególne ryzyko dotyczy osób prowadzących działalność gospodarczą, które w firmach informatycznych pracują na kontrakcie. Mało kto zdaje sobie sprawę, że jako podwykonawcy mogą odpowiadać swoim majątkiem w przypadku, kiedy przyczynią się do spowodowania szkody. W takim przypadku, w sytuacji wypłaty odszkodowania z polisy firmy informatycznej, ubezpieczyciel zachowuje prawo regresu do podwykonawców. Jeżeli okaże się, że to podwykonawca jest winny (popełnił błąd czy zaniechanie), ubezpieczyciel może wystąpić do niego o zwrot kosztów — tłumaczy Jakub Mucha. Dlatego trzeba pamiętać, żeby jako podwykonawca mieć odpowiednie ubezpieczenie OC, które pozwoli takiej sytuacji uniknąć. Można się też upewnić, czy spółka w swojej polisie OC zadbała o wyłączenie prawa regresu do podwykonawców.

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 11.04.2012 r.

Pięć lat temu pisaliśmy, że na rynku ubezpieczeniowym brakuje ofert z obszaru ubezpieczenia OC dla branży IT, a oferowane przez rynek są trudno osiągalne i za drogie dla małych firm informatycznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu