Oferty na GPW pod lupą

Magdalena Graniszewska
25-06-2009, 00:00

Za ile resort skarbu sprzeda warszawską giełdę? Ofert cenowych będzie się domagać dopiero jesienią.

Za ile resort skarbu sprzeda warszawską giełdę? Ofert cenowych będzie się domagać dopiero jesienią.

Prywatyzacja warszawskiej giełdy weszła w fazę analiz. Specjalna komisja musi teraz zapoznać się z ofertami złożonymi w miniony piątek przez czterech potencjalnych inwestorów: NYSE Euronext, Nasdaq OMX, London Stock Exchange i Deutsche Boerse.

— Wszystkie cztery oferty na zakup pakietu większościowego akcji GPW zostały pozytywnie ocenione pod względem formalnym i dopuszczone do etapu oceny merytorycznej. Część z nich została przygotowana we współpracy z inwestorami finansowymi — ogłosił wczoraj Aleksander Grad, minister skarbu.

Kandydaci mieli przedstawić w ofertach propozycję strategii dla naszego parkietu, gwarantującej mu autonomię i umocnienie pozycji w regionie.

— To obszerne dokumenty, więc ich analiza oraz dodatkowe pytania zajmą nam kilka najbliższych tygodni —przewiduje Aleksander Grad.

W ofertach nie ma na razie ani słowa o cenie, którą inwestorzy byliby skłonni zapłacić za kontrolę nad GPW. Resort skarbu jeszcze o nią nie prosił, ponieważ wcześniej chce ustalić — na podstawie złożonych ofert — wspólne "warunki brzegowe". Własnej wyceny giełdy nie ujawnia.

— Podchodzimy do tego bardzo poważnie, ponieważ to najważniejsza prywatyzacja po 1989 r. Myślę, że dopiero na jesieni poprosimy inwestorów o złożenie ofert cenowych — twierdzi Aleksander Grad.

Wtedy powstanie tzw. krótka lista (MSP nie ujawnia, ile podmiotów się na niej znajdzie), czyli wskazane zostaną firmy, które resort dopuści do due diligence. Dalszy harmonogram pozostaje niezmieniony. Zakończenie pierwszego etapu, czyli sprzedaż do 73,82 proc. akcji, powinno nastąpić do końca 2009 r. Zbycie pozostałych 25 proc. plus jednej akcji nastąpi w perspektywie 2-3 lat.

Jeszcze przed prywatyzacją MSP zamierza doprowadzić do wypłaty dywidendy przez GPW. Bez zmian w ustawie nie jest to możliwe, ale resort jest dobrej myśli (na razie sprawa jest w Trybunale Konstytucyjnym). W grę wchodzi wypłata 400-500 mln zł z kapitału zapasowego giełdy.

— Prywatyzacja gotówki nie ma sensu — mówi Aleksander Grad.

Magdalena Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Oferty na GPW pod lupą