Pandemia wcisnęła pedał gazu w cyfryzacji

opublikowano: 17-01-2022, 20:00

Przyspieszenie digitalizacji biznesu nastąpiło w niezwykle krótkim czasie. Od wielu firm pandemia wymagała błyskawicznej zmiany modelu działania. Czy wszystko przebiegło pomyślnie?

Cyfryzacja oznacza dla firm korzyści: lepszą jakość produktów, usług, automatyzację procesów, optymalizację kosztową, dotarcie do nowych klientów dzięki e-commerce, nowe modele działania, np. subskrypcyjną sprzedaż oprogramowania czy usług w chmurze. Po stronie konsumentów natomiast oznacza większy wybór produktów i usług, możliwość uzyskania korzystniejszych cen itp.

— Od wybuchu pandemii COVID-19 wiemy to już wszyscy: firmy, które się nie cyfryzują, nie sprzedają produktów i usług poprzez internet, nie wdrażają systemów ERP, CRM itd., więcej tracą, niż zyskują. W wyniku lockdownu mogły nawet zbankrutować. Aktualne pozostaje więc hasło: cyfryzuj się, albo giń — powiedział Piotr Mieczkowski, dyrektor zarządzający fundacji Digital Poland, podczas debaty „Jak cyfryzacja wpływa na rynki i ich modele biznesowe”, zorganizowanej przez „Puls Biznesu” w ramach projektu Cyfrowa transformacja.

— W obecnych czasach funkcjonować bez cyfryzacji to jak żyć bez powietrza, wody czy prądu. Bardziej niż na rozważaniach, czy warto się cyfryzować, należy skupić się na tym, jak wdrażać cyfrowe technologie — spuentował Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji w Huawei.

Eksperci i przedstawiciele biznesu rozmawiali także o tym, jak bardzo w ostatnich latach przyspieszyła cyfryzacja, jaki wpływ na jej rozwój miała pandemia COVID-19, jak zmieniły się modele biznesowe, a także rynek pracy. Padły ponadto pytania o to, czy za szybkim postępem nadążają regulacje prawne.

Problemem w Polsce jest niedostosowany system edukacji do szybko rosnących potrzeb podnoszenia kompetencji cyfrowych w społeczeństwie.

Andrzej Kozłowski, prezes spółki Emitel

Praca w zupełnie odmienionej formule

— Myśląc o cyfryzacji, często koncentrujemy się na narzędziach, systemach, oprogramowaniu. Nie zapominajmy, że nieodłącznym elementem każdego procesu, a w przypadku cyfryzacji szczególnie, jest zmiana kultury organizacyjnej. Dziś warunkują ją: praca zdalna, robotyzacja, zmiana generacyjna na rynku pracy, w tym wejście pokolenia posiadającego doświadczenie nauki zdalnej, traktującego cyfryzację w sposób naturalny. W przyszłości istotne będzie więc uwzględnienie założeń idei agile — zwinność organizacji w zakresie adaptowania się do zmian — podkreślił Andrzej Kozłowski, prezes spółki Emitel.

Na rynku pracy już obecnie wiele zawodów zaczyna być wypieranych przez automatyzację i sztuczną inteligencją.

— Z badań wynika, że 60 proc. dzieci, które obecnie są jeszcze na etapie edukacji szkolnej, w przyszłości będzie pracować w zawodach, których dziś jeszcze nie ma. To zjawisko już obserwujemy — kilka lat temu nie istniał np. specjalista ds. big data, a obecnie firmom trudno konkurować na rynku bez kompetencji w zakresie analityki danych — dodał Ryszard Hordyński.

Czy jako społeczeństwo jesteśmy przygotowani na rewolucję na rynku pracy, jaka trwa na naszych oczach? Czy nadążają za nią przepisy prawa?

— Pojęcie „telepraca” w Kodeksie pracy figuruje już od paru lat. Niedawno dodane zostało pojęcie „praca zdalna”, które można potraktować jako pandemiczną wersję telepracy. Dotychczas jednak telepraca była czymś niestandardowym, praca zdalna natomiast stała się powszechna. Istotne zaczęły być więc kwestie związane z BHP, dzieleniem się kosztami przygotowania stanowiska pracy itp. Te elementy muszą zostać jak najszybciej uregulowane — stwierdził Radosław Nożykowski, przedstawiciel kancelarii Baker McKenzie.

Jednak, podkreślił ekspert, całkowite rozproszenie pracowników i rezygnacja z tradycyjnych, bezpośrednich formuł kontaktów międzyludzkich poza zaletami ma także wady, ogranicza np. naukę w pracy i rozwój zawodowy. Praca zdalna otwiera jednak polskim firmom dostęp do pracowników spoza kraju, będzie to jednak wymuszało dostosowanie przepisów prawa pracy z lokalnych do transgranicznych standardów.

Z przytoczonych przez Piotra Mieczkowskiego wyników raportu LinkedIn wynika, że w Stanach Zjednoczonych przed pandemią na pracę zdalną zezwalała jedna firma na 67, a obecnie to jedna na siedem.

Bardziej niż na rozważaniach, czy warto się cyfryzować, należy skupić się na tym, jak wdrażać cyfrowe technologie

Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji w Huawei

Plusy i minusy nowych standardów

Ryszard Hordyński zapewniał, że pracownicy biurowi w Huawei mogą w pełni pracować zdalnie, ponieważ firma jest do tego przystosowana. Ekspert podkreślił, że specjaliści aplikujący do rozmaitych firm, np. informatycy, coraz powszechniej możliwość wykonywania obowiązków służbowych online przestawiają jako jeden z niezbędnych benefitów pracowniczych.

W spółce Emitel znaczną część pracowników stanowią inżynierowie, których zadaniem jest m.in. instalacja nowych urządzeń czy usług, usuwanie awarii w sieciach, które obsługuje firma. Pracę hybrydową czy w pełni zdalną spółka wdrożyła już kilka lat przed pandemią. Dostosowała do tego narzędzia komunikacyjne, które zlecają pracownikom zadania i monitorują ich wykonanie.

— W tym obszarze radzimy sobie doskonale, przy okazji wiąże się to także z efektywnością kosztową. W przypadku pracowników biurowych praca zdalna może stanowić element oczekiwań samych pracowników, stając się jednym z czynników utrzymania w firmie wysokiej klasy specjalistów. Osobiście nie przepadam jednak za pracą online — z punktu widzenia kreatywności, interakcji międzyludzkich, integracji zespołów firmy cierpią. Tego jeszcze może nie widać, ale niedługo może się okazać, że zmniejszy się lojalność pracowników — będą bardziej skłonni do zmiany miejsca zatrudnienia — dodał Andrzej Kozłowski.

W globalnych rankingach innowacyjności Polska plasuje się dość wysoko, bo w pierwszej 40 krajów. Mocno jednak odbiegamy od państw wysokorozwiniętych.

Piotr Mieczkowski, dyrektor zarządzający fundacji Digital Poland

Między wizją a rzeczywistością

Sprawne wykonywanie pracy w modelu zdalnym, podobnie jak obsługa klientów online, wymagają wdrożenia nowych technologii. Czasem jednak na tym etapie pojawiają się bariery.

— Wśród nich są m.in. nieprzygotowanie firm w obszarze infrastruktury, oprogramowania, procesów wewnętrznych. Trzeba ponadto uwzględnić wymogi dotyczące cyberbezpieczeństwa, ochrony danych osobowych. W Polsce dodatkowo potrzebne jest zwiększenie cyfryzacji usług administracji publicznej — praca zdalna nie będzie efektywna, gdy finalnie pracownik będzie musiał np. wydrukować dokument i sam zanieść go do urzędu — podkreślił Radosław Nożykowski.

Obecnie w kraju obserwujemy duże zainteresowanie grantami publicznymi na procesy cyfryzacyjne w firmach. Zdaniem Piotra Mieczkowskiego może to wynikać z barier finansowych, zwłaszcza w przypadku małych. W dużych firmach w grę wchodzi wiele innych kwestii, w tym legislacyjnych — wciąż brakuje regulacji dla np. systemów zdalnego podpisywania umów, weryfikacji tożsamości klientów online. Najwięksi mogą też odczuwać zbyt wolny poziom wdrażania w Polsce sieci w standardzie 5G. Konieczne jest więc przyspieszenie wdrożenia prawa komunikacji elektronicznej, złagodzenie restrykcji w odniesieniu do zgód środowiskowych dla budowy masztów nadawczych przez firmy telekomunikacyjne, które są bardziej wyśrubowane niż w Unii Europejskiej.

Ryszard Hordyński przypomniał ponadto, że w Polsce nie została jeszcze ogłoszona aukcja częstotliwośći dla 5G. Technologia jest gotowa do implementacji od wielu lat, a rynek czeka na możliwość jej wdrożenia.

Na poziomie obsługi online klientów wiele ułatwiłoby wprowadzenie powszechnego, jednolitego podpisu elektronicznego. Zadanie dla administracji: zmiany w prawie, wdrożenie technologii, edukacja konsumentów.

Radosław Nożykowski, przedstawiciel kancelarii Baker McKenzie

W rywalizacji z cyfrowymi gigantami

Piotr Mieczkowski podkreślił, że w Polsce najszybciej się ucyfrowiły bankowość, ubezpieczenia, telekomunikacja, które od dawna były w posiadaniu ogromnych zbiorów danych o klientach. Branże te stały się też impulsem do rozwoju lokalnych firm IT, które pracowały nad rozwojem nowych systemów dla korporacji. Dość dobrze zdigitalizowane są sprzedaż, logistyka i marketing. Pandemia zwiększyła także poziom ucyfrowienia w handlu i gastronomii. Najgorzej sytuacja wygląda w sektorach o dużym upaństwowieniu i niskiej konkurencyjności, czyli w górnictwie czy przemyśle ciężkim. W tyle pozostaje także rolnictwo w związku z małymi możliwościami skalowania działalności — gospodarstwa są rozdrobnione, co nie sprzyja cyfryzacji. Brakuje ponadto wielu programów publicznego finansowania technologii dla rolnictwa.

Czy lokalny biznes w cyfrowej przestrzeni będzie w stanie konkurować z globalnymi gigantami? Powołując się na raport „Digital Champions CEE”, projekt fundacji Digital Poland, Piotr Mieczkowski, podkreślił, że w Polsce mamy już kilka firm, które wybijają się w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i na arenie globalnej, np. CD Projekt, Allegro, InPost. Podbijanie regionu warunkują jednak dwa główne czynniki: dobry pomysł na biznes i dostęp do dużego kapitału na rozwój.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Organizator

Puls Biznesu

Polecane