Państwowa Polfa zainwestuje dzięki nieruchomościom

opublikowano: 30-10-2019, 22:00

Tarchomińskie Zakłady Farmaceutyczne Polfa mają do sprzedania duże działki w Warszawie. Dzięki nim mogą sfinansować inwestycje w nowe leki

W latach PRL monopol na produkcję leków miały państwowe Polfy w kilkunastu miastach. Niemal wszystkie zostały sprywatyzowane, ale w rękach państwa pozostaje wciąż jedna — Polfa Tarchomin, funkcjonująca na rynku pod nazwą Tarchomińskie Zakłady Farmaceutyczne Polfa (TZF). Na prawym brzegu Wisły w stolicy TZF produkują antybiotyki, leki CNS (działające na ośrodkowy układ nerwowy, m.in. psychotropy) i dermatologiczne, insulinę ludzką czy suplementy diety.

Ostatnia niesprywatyzowana Polfa, którą kieruje Jarosław Król, ma
około 0,7-procentowy udział w krajowym rynku leków. Chce go zwiększyć dzięki
inwestycjom w licencje na leki uzupełniające portfolio i rozwój własnych
produktów generycznych.
Zobacz więcej

PAŃSTWOWY RODZYNEK:

Ostatnia niesprywatyzowana Polfa, którą kieruje Jarosław Król, ma około 0,7-procentowy udział w krajowym rynku leków. Chce go zwiększyć dzięki inwestycjom w licencje na leki uzupełniające portfolio i rozwój własnych produktów generycznych. Fot. WM

Mają także sporo gruntów, których sprzedaż może pomóc w sfinansowaniu programu inwestycyjnego spółki i zwiększeniu sprzedaży dzięki wprowadzeniu nowych leków oraz ekspansji na rynki zagraniczne. W tym tygodniu PFR Nieruchomości kupił od TZF prawie 8 ha, na których powstanie około 1,1 tys. mieszkań na wynajem w ramach programu Mieszkanie+.

— Po transakcji z PFR Nieruchomości mamy wciąż prawie 70 ha gruntów, czyli znacznie więcej, niż potrzebujemy. Część z nich jest niezagospodarowana, na części stoją niewykorzystywane od ponad dekady budynki, które wyburzamy — w tym roku wyburzyliśmy 10, na przyszły rok planujemy rozbiórkę 35. Koszt przeniesienia całego zakładu poza Warszawę szacujemy na 700-800 mln zł, więc jest to nieopłacalne. Docelowo chcemy zostawić sobie około 40 ha, a resztę sprzedać pod przemysł, logistykę czy np. zajezdnię MZA. Bufor przestrzeni daje korzyści dla fabryki i okolicznych nowych inwestycji — mówi Jarosław Król, prezes TZF.

Eksportowa ekspansja

W ubiegłym roku TZF miały 226,8 mln zł przychodów, o 6,6 proc. mniej niż rok wcześniej. 10 proc. pochodziło z rynków eksportowych, głównie z krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Wietnamu. W porównaniu z 2017 r. eksport spadł o ponad 40 proc., ale TZF zapewniają, że to przejściowe problemy.

— W ubiegłym roku sprzedaż eksportowa spadła, bo zabraliśmy się za renegocjację niekorzystnych kontraktów w krajach Europy Wschodniej i Wietnamie. W tym roku powróci do poziomu z 2017 r., a w kolejnych latach zakładamy jej wzrost. Naszym priorytetem jest wejście na bardziej konkurencyjne, ale też bardziej rentowne rynki zachodnioeuropejskie. W perspektywie kilku lat chcemy dojść do momentu, w którym eksport będzie przynosił nam połowę przychodów. Rozważamy też przejęcie polskiej firmy z branży, która mogłaby uzupełnić nasze portfolio produktów — mówi Jarosław Król.

W 2018 r. spółka zanotowała 8 mln zł zysku operacyjnego i 2,9 mln zł zysku netto. W tym roku ma być znacznie lepiej. W budżecie na 2019 r. zaplanowała 243 mln zł przychodów i 36,3 mln zł zysku operacyjnego.

— Po trzech kwartałach mieliśmy około 17 mln zł zysku operacyjnego, a teraz około 30 mln zł doda sprzedaż nieruchomości. Wraz z wynikami sprzedażowymi czwartego kwartału spodziewamy się wyniku przekraczającego 50 mln zł — mówi Jarosław Król.

Rozszerzanie portfela

Ponad połowę przychodów TZF zapewniają antybiotyki, a prawie 30 proc. leki działające na ośrodkowy układ nerwowy. Spółka chce zwiększyć ich sprzedaż w kraju i za granicą, ale pracuje też nad poszerzeniem oferty produktowej.

— W perspektywie krótko— i średnioterminowej poszerzamy nasze portfolio dzięki pozyskiwaniu licencji na leki. W perspektywie średnioterminowej i długoterminowej opracowujemy i rozwijamy dossier własnych produktów generycznych. Obecnie w dziale badań i rozwoju pracujemy nad kilkunastoma takimi projektami z różnych obszarów terapeutycznych, m.in. z diabetologii, dermatologii, psychiatrii — mówi Małgorzata Stokrocka, dyrektor pionu badań i rozwoju, rozwoju biznesu i kontroli jakości w TZF.

Duże koncerny farmaceutyczne często szukają nowych, innowacyjnych cząsteczek. Rozwój takiego leku trwa od 15 do 20 lat.

— TZF należą do firm farmaceutycznych produkujących leki generyczne oraz specjalistyczne i w perspektywie najbliższych pięciu lat tego nie zmienimy ze względu na zbyt wysokie koszty i zbyt długi czas rozwoju cząsteczek innowacyjnych. Szukamy innowacji technologicznych, m.in. pracujemy nad nowymi formami podania znanych już leków. Zamierzamy szerzej wykorzystać unikatowe na polskim rynku platformy technologiczne, którymi dysponujemy, jak np. aerozolowe linie dermatologiczne i liofilizowane formy iniekcyjne — wyjaśnia Małgorzata Stokrocka.

Szukanie zajęcia

TZF zatrudniają obecnie około 1000 osób wobec ponad 1,2 tys. przed dwoma laty.

— Nie przeprowadziliśmy zwolnień grupowych — zmniejszenie zatrudnienia to skutek naturalnych odejść, co pozwoliło na podniesienie płac pozostałym pracownikom i zatrudnienie nowych specjalistów. Zatrudnienie może jeszcze zostać ograniczone, ale nie jest naszym priorytetem — mówi Jarosław Król.

Priorytetem jest natomiast większe wykorzystanie mocy produkcyjnych. Rozwiązaniem — oprócz zwiększenia sprzedaży własnych leków — ma być rozwinięcie produkcji kontraktowej na zlecenie innych firm farmaceutycznych.

— Część linii produkcyjnych pracuje w systemie ciągłym przez cały tydzień, ale pozostałe wykorzystane są obecnie w 40-70 proc. To przekłada się na wyższy koszt niewykorzystanych mocy i na niższą produktywność niż w porównywalnych spółkach — mówi Mariusz Trojanowski, dyrektor pionu operacyjnego w TZF.

Dzięki zmianie procesów wewnętrznych spółka chce zwiększyć elastyczność i konkurencyjność. Liczy też na zlecenia od innych firm farmaceutycznych, które kusi technologiami produkcyjnymi w zakresie antybiotyków iniekcyjnych, aerozoli, liofilizacji czy syntezy API (aktywnych substancji farmaceutycznych).

— Efektywność może poprawić nawet jedno duże zlecenie na produkcję kontraktową. Pozwoli na zatrudnienie nowych pracowników i wykorzystywanie wolnych mocy. Obecnie prowadzimy rozmowy w tej sprawie z kilkunastoma firmami z rynku krajowego i zagranicznego. Mamy nadzieję, że pierwsze umowy zostaną podpisane na początku 2020 r. — mówi Mariusz Trojanowski.

85,7 proc. akcji TZF ma skarb państwa, resztę pracownicy. W ubiegłym roku spółka zainwestowała w modernizację 30 mln zł, w tym roku przeznaczy na nią około 20 mln zł. Jedną ze ścieżek pozyskania kapitału na rozwój — oprócz sprzedaży nieruchomości i dokapitalizowania przez państwo — może być giełda, ale przedstawiciele spółki podkreślają, że na myślenie o niej jest za wcześnie.

— Na razie nasz biznes trudno dobrze wycenić, choćby ze względu na wagę portfela nieruchomości. Dopiero po ich sprzedaży, zakończeniu procesów optymalizacyjnych w obszarze produkcyjnym i rozwinięciu sprzedaży eksportowej może przyjść czas na giełdę — mówi prezes TZF.

Sprawdź program "Venture Capital Forum", 10 grudnia 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy