PBG zbuduje przyszłość na Rafako

opublikowano: 11-06-2012, 00:00

Koniec z budową autostrad, grupa skupi się na kontraktach gazowych i energetycznych.

Choć o kłopotach PBG i spółek z jego grupy, m.in. Hydrobudowy Polska, rynek wiedział od dawna, wniosek o układ w upadłości był szokiem.

— Za kilka dni kurz opadnie i jeśli sąd zaakceptuje wniosek, wrócimy do zwykłej bieżącej działalności — zapewnia Mariusz W. Różacki, prezes Rafako i członek zarządu PBG. Czy problemy PBG rykoszetem uderzą w Rafako, należącą do grupy firmę działającą na rynku energetycznym?

— Rafako, mimo problemów właściciela, normalnie funkcjonuje, z sygnałów otrzymywanych od kontrahentów wnioskujemy, że jesteśmy postrzegani jako wiarygodny partner. Właśnie otrzymaliśmy informację od jednego z koncernów energetycznych, że zostaliśmy wybrani do realizacji kolejnego, wartego kilkaset milionów złotych projektu, o czym - po podpisaniu kontraktu - poinformujemy rynek — dodaje szef Rafako. Podkreśla też, że obecnie nie ma mowy o sprzedaży spółki przez PBG, choć takiego kroku spodziewają się szefowie wielu konkurencyjnych firm.

— Rafako musi zostać w grupie, bo realizacja inwestycji w sektorze eneregtycznym jest fundamentem na którym można zbudować przyszłość całej grupy. Spółki PBG ograniczą działalność infrastrukturalną — podkreśla Mariusz Różacki. PBG i spółki z grupy dokończą realizowane kontrakty autostradowe, ale nie będą już starać się o kolejne.

— Obecne warunki realizacji zadań infrastrukturalnych, czyli brak waloryzacji cen, uznawanie ceny za jedyne kryterium wyboru oferenta, powodują, że nie warto startować w przetargach. Skupimy się na specjalistycznych pracach budowlanych, robotach żelbetonowych, budowie zbiorników wodnych itp. — wylicza Mariusz Różacki.

Jednak aby dokończyć drogowe inwestycje, PBG i spółki z grupy muszą zdobyć finansowanie.

— Jeśli sąd za kilkanaście dni zgodzi się na upadłość z możliwością zawarcia układu, to należności, które będą spływać do grupy z realizowanych kontraktów, będą bezpieczne, wierzyciele nie będą mogli ich zająć, więc zostaną wykorzystane na działalność operacyjną, czyli dokończenie realizowanych projektów. Układ otworzy nam także drogę do rozmów z bankami o finansowaniu pomostowym i pozwoli przygotować się do emisji obligacji zamiennych na akcje, które będziemy oferować wierzycielom, głównie dotychczasowym obligatariuszom. Sprzedamy też aktywa niezwiązane z podstawową działalnością, czyli na przykład deweloperkę — informuje Mariusz Różacki.

Układowe plany może pokrzyżować postawienie w środę w stan wykupu obligacji przez TFI (Idea domaga się wykupu papierów za 56,7 mln zł, fundusze Amplico za 60 mln zł) i wypowiedzenie kredytów przez banki. Jednak analitycy wciąż są dobrej myśli. DI BRE co prawda zawiesił rekomendacje dla spółki, ale jednocześnie analitycy liczą, że układ będzie osiągnięty, a sąd podejmie decyzję w ciągu kilkunastu dni. DI BRE ocenia, że kiedy PBG znajdzie się w układowej upadłości, za zdobywanie kontraktówdla grupy odpowiadać będzie Rafako, a matka przejmie rolę podwykonawcy albo też przeniesie do energetycznej spółki część specjalistów. Prognozują natomiast bankructwo należących do grupy spółek zależnych: Betpolu, Dromostu, PRiD, PRG Metro, KWG, PBG Technologia, PBG Erigo oraz PBG Dom.

Mariusz Różacki uspokaja kontrahentów, z którymi grupa realizuje zlecenia niezwiązane z rynkiem drogowym, np. gazoport w Świnoujściu. — Realizacja tego projektu nie jest zagrożona, ma on odrębne finansowanie — zapewnia Mariusz Różacki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy