Pensje podniosły przychody ochroniarzy

opublikowano: 01-09-2016, 22:00

Ozusowanie umów-zleceń sprawiło, że przychody firm ochroniarskich mocno wzrosły. Większość klientów zaakceptowała wyższe koszty pracy.

Bicie na alarm w dużej mierze okazało się przedwczesne. Firmy ochroniarskie w ubiegłym roku przestrzegały, że wprowadzenie tzw. ozusowania umów-zleceń może mocno uderzyć w branżę, opierającą się na taniej pracy tysięcy ochroniarzy. Obawiały się przede wszystkim, że klienci — tacy jak sieci sklepów czy operatorzy biur — nie zgodzą się na znaczne podwyżki stawek godzinowych. Okazało się jednak, że w znakomitej większości się zgodzili, a największe firmy ochroniarskie notują dzięki temu znaczący wzrost przychodów, choć z zyskami już tak dobrze nie jest. Na początku lipca Deloitte szacował, że segment ochrony fizycznej w Polsce będzie wart w tym roku 7,2 mld zł, czyli o 9 proc. więcej niż rok wcześniej. W przyszłym roku jego wartość ma skoczyć do 8 mld zł. Wszystko głównie dzięki zmianom w przepisach — w tym roku to „ozusowanie”, a w przyszłym wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej na poziomie 13 zł brutto. Ogłaszane właśnie wyniki finansowe firm ochroniarskich za pierwsze półrocze potwierdzają, że przychody szybko rosną.

— Wzrost przychodów rzędu 8-10 proc. widać w całej branży i jest to zgodne z naszymi oczekiwaniami — ozusowaniepo prostu podniosło ceny usług. Jednocześnie idzie za tym spadek liczby roboczogodzin. Szacujemy, że w skali całego kraju przełożyło się to na spadek zatrudnienia w branży o 30-45 tys. osób. W przyszłym roku efekt powinien być podobny, spadek liczby roboczogodzin może być jednak jeszcze większy. Przy tym wszystkim rentowność firm ochroniarskich, zazwyczaj niewysoka, nie powinna się znacząco zmienić — mówi Jacek Pogonowski, prezes największego na rynku Konsalnetu. Wyraźnym wzrostem chwali się Impel, jedyna notowana na warszawskiej giełdzie spółka, w której znaczącym segmentem działalności są usługi ochroniarskie. Rok do roku jego przychody skoczyły o 105 mln zł, czyli o 12 proc. (do prawie 1 mld zł). Zgodnie z raportem kwartalnym, za prawie 60 proc. wzrostu odpowiadały renegocjacje obowiązujących kontraktów, reszta to nowi klienci. „Najistotniejsze wzrosty, wynikające głównie z przeprowadzonej waloryzacji cen realizowanych kontraktów, odnotowano w produktach: usługa porządkowo-czystościowa oraz fizyczna ochrona mienia. Produkty te cechuje duży udział kosztów pracy w kosztach ogółem, stąd też koncentracja działań negocjacyjnych i największy przyrost sprzedaży w tych obszarach” — głosi sprawozdanie zarządu Impela po pierwszym półroczu. Zysk operacyjny Impela jednak spadł — i to o ponad 9 proc. Spółka przyznaje, że to skutek „konieczności ustawowego podniesienia wynagrodzenia

pracownikom przy nie zawsze zakończonych pozytywnie negocjacjach cen kontraktów”. Jednocześnie zatrudnienie — przynajmniej to etatowe — niemal nie uległo zmianie, choć nieco zmieniła się jego struktura: wyraźnie mniej jest pracowników z orzeczonym stopniem niepełnosprawności. Zadowolone z wyników pierwszego półrocza jest też City Security, jedna z większych firm na bardzo rozdrobnionym rynku, zatrudniająca 6 tys. osób. Przez 6 miesięcy jej przychody wyniosły 67 mln zł, a liczba kontraktów wzrosła. — Nasi kontrahenci wykazali daleko posunięte zrozumienie dla całej sytuacji, dzięki czemu zdecydowana większość naszych pracowników zachowała miejsca pracy — mówi Beniamin Krasicki, prezes City Security. Deloitte, na podstawie ankiet rozesłanych do kilkudziesięciu firm ochroniarskich, podawał, że cena roboczogodziny dla klientów komercyjnych wzrosła w 2016 r. średnio o 18 proc. Wzrost ceny w segmencie klientów sektora zamówień publicznych wyniósł 16 proc. Jednocześnie liczba roboczogodzin spadła o 12 proc. Branża oczekuje, że wraz ze wzrostem cen zwiększać się będzie wykorzystanie elektronicznych systemów zabezpieczeń. Dziś ten segment jest wart około 1 mld zł. City Security zapowiada, że zainwestuje 5,7 mln zł w systemy monitoringu wizyjnego czy mobilne stanowiska monitoringu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu