PKO BP przyćmił Pekao

opublikowano: 30-10-2017, 22:00
aktualizacja: 30-10-2017, 23:34

Inwestorzy zmienili preferencje i niestraszny im nawet nierozwiązany wciąż problem kredytów we frankach

Kurs akcji PKO BP wzrósł w poniedziałek 30 października do poziomu najwyższego od grudnia 2014 r., a stopa zwrotu od początku 2017 r. to ponad 35 proc. Walory Pekao są tymczasem o prawie 6 proc. tańsze niż na początku roku, a sytuację akcjonariuszy ratuje jedynie suta dywidenda, wypłacona w lipcu.

Repolonizacja drugiej z instytucji na razie nie przysłużyła się jej giełdowej wycenie, a pomysł mariażu z Alior Bankiem odjął od kapitalizacji kolejne 1,8 mld zł. Jerzy Kosiński i Marta Jeżewska-Wasilewska, analitycy Wood & Co., są przekonani, że PKO BP, długo pozostający w cieniu Pekao, potwierdzi lepszą formę wynikami za trzeci kwartał. Specjaliści prognozują, że skonsolidowany zysk netto banku, kierowanego przez Zbigniewa Jagiełłę, wyniósł 859 mln zł i był o 12 proc. wyższy niż przed rokiem,wobec 536 mln zł (+3 proc. r/r), które wypracował Pekao. Inwestorzy te prognozy będą mogli zweryfikować 8 listopada (Pekao) i 13 listopada (PKO BP).

„Jeśli nasze założenia się spełnią, wzmocni to naszą wiarę w 2,9 mld zł zysku netto PKO BP w 2017 r. (a nawet da szansę na jej przekroczenie), podczas gdy 2,1 mld zł oczekiwane po Pekao może być trudne do osiągnięcia bez zdarzeń jednorazowych. Zaznaczamy, że nasza prognoza dla drugiego z banków nie uwzględnia przeszacowania udziałów w biznesie zarządzania aktywami, co może dodać około 400 mln zł do zysku brutto w czwartym kwartale” — napisali analitycy Wood w raporcie, podsumowującym prognozy wyników giełdowych banków.

Od tego, jak rozwinie się sytuacja między Pekao a Aliorem, zależy kluczowy element prognoz długoterminowych dla pierwszego z banków — oczekiwana stopa dywidendy. Na razie to 6-7 proc. za lata 2017-19, wobec 1-1,5 proc. w przypadku PKO BP. Wskaźnik cena/wartość księgowa przemawia już na korzyść PKO BP, cena/zysk natomiast na korzyść Pekao. Przed repolonizacją i przywróceniem żubra do logo bank, kierowany obecnie przez Michała Krupińskiego, notowany był z wyraźną premią względem konkurenta, któremu ciążył portfel kredytów hipotecznych, udzielonych we franku szwajcarskim.

Ten problem może powrócić, ale inwestorzy zakładają scenariusz w miarę bezbolesny dla banków, co widać po notowaniach Banku Millennium — od początku roku wzrosły o ponad 51 proc. O 23 proc. wzrósł nawet kurs branżowego outsidera — Getin Noble Banku, po którym analitycy Wood spodziewają się wysokich strat w trzecim kwartale, głównie z powodu odpisów i problemów z wolumenami, jako konsekwencji procesu naprawczego. Jak jednak podkreślają Jerzy Kosiński i Marta Jeżewska- -Wasilewska, dla rynku nie powinno to być niespodzianką, a dla kursu ważniejsze będą kolejne odcinki frankowej sagi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PKO BP przyćmił Pekao