PKS-y za 1,5 mld zł (nie)dojadą na wieś

opublikowano: 25-02-2019, 22:00

Nowe autobusy czy używane pojazdy i busiki — eksperci liczą, czym i dokąd dojedziemy za pieniądze obiecane przez PiS.

Prawie 14 mln osób w Polsce jest wykluczonych transportowo, a do 20 proc. wsi nie dociera żaden transport publiczny. W efekcie mieszkańcy mają problemy z dojazdem do szkół lub na zajęcia dodatkowe, do lekarzy oraz do pracy. Ministerstwo Infrastruktury niemal od początku bieżącej kadencji stara się rozwiązać ten problem. Na razie bezskutecznie. Na stronie Rządowego Centrum Legislacji widnieje projekt ustawy o transporcie publicznym z listopada 2018 r. Rynkowi eksperci spierają się, czy to ósma, czy dziewiąta wersja dokumentu. Niepotrzebnie. Z kuluarowych rozmów wynika, że i tak jest nieaktualny, wkrótce może pojawić się kolejny.

Zobacz więcej

Fot. Andrzej Sidor-Forum

Miliard kilometrów

Prawo i Sprawiedliwość znów obiecuje bowiem odbudowę połączeń autobusowych. Zapowiadało to w ubiegłorocznej kampanii samorządowej. Na niedawnej partyjnej konwencji reaktywację PKS-ów obiecał także prezes partii Jarosław Kaczyński.

— W Polsce w ciągu kilkunastu ostatnich lat połączenia autobusowe, głównie PKS, zostały zredukowane o połowę. Z prawie miliarda przejechanych kilometrów do niespełna pół miliarda. Przywrócimy to! Przywrócimy ten miliard! — obiecał Jarosław Kaczyński. Koszt rozwoju połączeń autobusowych oszacowano na 1,5 mld zł rocznie.

— 1,5 mld zł powinno więc starczyć na pół miliarda „autobusokilometrów" rocznie. To daje 3 zł za km. Na paliwo nie starczy — twierdzi Piotr Rachwalski, ekspert, który opracował kilka strategii transportowych i studiów wykonalności komunikacji publicznej i były szef autobusowej firmy Nord Express. Jego zdaniem, w cenie należy uwzględnić też koszt zakupu pojazdu i jego utrzymania. Szacuje go na 6-9 zł za pojazd na jeden kilometr przejechanej trasy. Zakłada jednak, że kwotę podobną do obiecanej przez PiS uda się pozyskać ze sprzedaży biletów oraz dofinansowania programu przez samorządy gminne. Szacuje, że wówczas — przy organizowaniu 10 kursów dziennie w obie strony, na odległość średnio 30 km — każda z prawie2,5 tys. gmin może dysponować prawie 650 tys. zł rocznie na organizację transportu publicznego. Jeśli natomiast jego finansowaniem zajmą się powiaty, to na każdy z nich przypadnie prawie 4 mln zł rocznie. Zdaniem Piotra Rachwalskiego, pieniędzy tych wystarczy jedynie na połączenie gmin z powiatami, a sołectwa pozostaną wykluczone transportowo.

Nowe i używane

Inni eksperci twierdzą jednak, że w wyliczeniach bierze on pod uwagę głównie koszty zakupu i utrzymania nowych, dużych autobusów. Michał Wolański, ekspert transportowy, adiunkt w Katedrze Transportu Szkoły Głównej Handlowej, podkreśla, że na rynku dostępnych jest wiele dobrych, używanych pojazdów, które można wykorzystać w lokalnym transporcie. Dodaje też, że wielkość taboru i ofertę trzeba dostosować do potoków pasażerskich. Jego zdaniem, duże autobusy warto wykorzystać w okresie szczytu komunikacyjnego, a poza nim — na trasach dojazdowych można eksploatować busy. Szacuje, że paliwo do takich pojazdów może kosztować 0,45-1,0 zł netto za kilometr, a koszty tzw. wozokilometrów, czyli eksploatacji pojazdu na kilometr pochłoną około 3-4 zł. Dodaje, że flotę można uzupełnić za kilka lat o nowe pojazdy, finansowane z funduszy unijnych z nowej perspektywy. Ekspert przypomina, że już obecnie z budżetu państwa na transport przekazywane jest około 700 mln zł.

Ma nadzieję, że obiecane 1,5 mld zł to dodatkowa kwota, która — jego zdaniem — pozwoli zorganizować publiczny transport także w sołectwach. Znacznie wyżej jego koszty wyceniają samorządowcy. Adam Struzik, marszałek Mazowsza, oszacował niedawno, że tylko w tym województwie na odbudowę połączeń potrzeba aż 500 mln zł rocznie, ale większość ekspertów uznała, że jego wyliczenia są wygórowane. Branżowi specjaliści zgodnie przyznają też, że odbudowa transportu publicznego będzie efektywna tylko na konkurencyjnym rynku, choć Michał Wolański przyznaje, że samorządy, finansując usługi, muszą mieć także możliwość organizacji systemu i stawiania przewoźnikom wymogów gwarantujących określoną jakość i cenę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu