PO przeciwko wotum zaufania dla rządu PiS

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 03-11-2005, 20:55

Platforma Obywatelska nie poprze rządu Kazimierza Marcinkiewicza - taką decyzję podjęła w czwartek Rada Krajowa tego ugrupowania. "To smutna wiadomość" - skomentował w rozmowie z PAP szef PiS Jarosław Kaczyński.

Platforma Obywatelska nie poprze rządu Kazimierza Marcinkiewicza - taką decyzję podjęła w czwartek Rada Krajowa tego ugrupowania. "To smutna wiadomość" - skomentował w rozmowie z PAP szef PiS Jarosław Kaczyński.  

    Dzień wypełniły też komentarze do tekstu Jana Rokity "Sarmaci przeciw reformatorom", opublikowanego w "Gazecie Wyborczej", w którym polityk napisał, że jedynym wyjściem dla PiS i PO jest utworzenie wspólnego rządu.

    Już w czwartek rano zarząd PO rekomendował Radzie Krajowej partii przejście do opozycji. Argumentując decyzję zarządu politycy Platformy podkreślali, że rząd Marcinkiewicza nie może liczyć na jednoczesne poparcie ze strony Platformy i Samoobrony.

    Podobnej argumentacji używali podczas posiedzenia Rady Krajowej. Obaj liderzy PO - i Tusk i Rokita - mówili, że decyzja o tym, iż nie powstanie koalicja PO-PiS, nie zapadła w trakcie prac zespołów eksperckich, tylko była wynikiem politycznego wyboru Jarosława Kaczyńskiego. "Rozmowy zostały zerwane nie dlatego, że ugrupowania nie były w stanie dojść do porozumienia w szczegółowych sprawach, ale dlatego, że strategią PiS jest stworzenie układu politycznego, którego filarami mają być PiS, Samoobrona, LPR i PSL" - oświadczył Tusk.

    Zdaniem Tuska, obecnie Platforma "bez entuzjazmu - bo nie do takiej roli przygotowywała wielu ludzi - musi zbudować skuteczną opozycję". Z kolei Rokita ocenił, że Platforma musi być przygotowana na kryzys, do którego - jego zdaniem - nieuchronnie doprowadzi koncepcja rządu mniejszościowego, "żebrzącego" za każdym razem o głosy poparcia. "Na ten kryzys musimy być przygotowani, musimy mieć gabinet cieni i rzetelny program. Nad tym trzeba teraz rzetelnie popracować" - powiedział.

    "Po tej informacji przestaliśmy liczyć na poparcie Platformy" - skomentował wieczorem stanowisko PO lider PiS Jarosław Kaczyński. Dodał, że jego partia zechce sprawdzić, czy będzie to "stałe nastawienie na destrukcję, czy też nastawienie wynikające z sytuacji, w którą Platforma sama się zapędziła". 

    Prezes PiS w rozmowie z dziennikarzami przypomniał, że "oferta wobec PO jest sformułowana i cały czas leży na stole". "Nie bardzo rozumiem, o co tutaj chodzi - jeżeli Platforma chciałaby rozmawiać, mogłaby te rozmowy rozpocząć w każdej chwili" - dodał.

    Komentarze wśród polityków PO i PiS wywołał tekst Rokity opublikowany w "Gazecie Wyborczej". Obserwatorzy sceny politycznej zastanawiali się, czy nie jest on oznaką podziału poglądów w Platformie wobec zdecydowanych wypowiedzi Tuska o tym, że obecnie miejsce PO jest w opozycji.

    W swoim artykule Rokita napisał m.in., że jedynym wyjściem dla PiS i PO jest utworzenie wspólnego rządu. "Klucz oczywiście do tego celu leży w rękach przywódców PiS" - uważa. Według niego, powinni oni "rzetelnie podzielić się władzą z PO", zamiast pod "małostkowymi" pretekstami upokarzać jej liderów. PO zaś - według Rokity - powinna rozstać się "z mirażem zbudowania silnej, zdecydowanej opozycji wobec rządu PiS".

    "Podpisuję się pod każdym zdaniem w tym artykule. Przeczytałem ten artykuł, jest świetny" - ocenił Tusk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane