Pocieszmy się, że mogło być gorzej

opublikowano: 28-01-2021, 20:00

Zaskoczenia nie było – rząd przedłużył na kolejne dwa tygodnie, od 1 do 14 lutego, tzw. narodową kwarantannę, chociaż zgodził się na niewielkie złagodzenia.

Najważniejsze to powrót galerii handlowych do trybu funkcjonowania z okresu przedświątecznego. Poza tym władcy wycofali się, ale bardzo selektywnie, z bezmyślnych restrykcji w kulturze – od 1 lutego nareszcie otwarte zostaną muzea. Pozostałe zakazy bez zmian, zabetonowało się dyskryminacyjne zróżnicowanie usług bardzo podobnych – salony fitness wciąż nielegalne, szkoły tańca radośnie kwitną. Gospodarzem rozporządzenia Rady Ministrów jest Mateusz Morawiecki, ale uchylił się przed osobistym oznajmieniem tysiącom przedsiębiorców złych wieści, wystawiając ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Wizerunkowych strat unika również wicepremier/minister Jarosław Gowin, który przepowiada normalizację całej gospodarki, ale to obietnice nadal puste. Notabene sam premier obiecał wypracowanie do końca stycznia tzw. protokołów sanitarnych dla sparaliżowanych dziedzin, ale załamanym najmniejszym przedsiębiorcom z tych branż pozostaje naiwna nadzieja, że być może dostąpią pańskiej łaski od 15 lutego.

Marząc o normalności, środowiska biznesowe bilansują nietypowy rok 2020. Wnioskiem najbardziej generalnym jest ogromne zróżnicowanie sytuacji poszczególnych branż. Hotelarstwo, gastronomia, turystyka i wiele pokrewnych poniosły ogromne straty, ich powrót do poziomu z 2019 r. potrwa kilka lat. Na drugim biegunie znajdują się firmy, które radzą sobie bardzo dobrze – choćby IT czy telekomunikacja. Istnieją także branże, które istotnie się zmieniły, na przykład rynek handlu detalicznego – w ciągu kilku miesięcy przyspieszył w nim postęp technologiczny, który bez epidemii zająłby lata.

Całościowy bilans 2020 r. oczywiście jest ujemny, wszak skurczył się PKB. Z drugiej strony – nie ma sensu popadać w czarną rozpacz, przecież mogło być… znacznie gorzej. W tym kontekście optymistycznym akcentem jest utrzymanie ciągłości corocznych wyróżnień biznesowych. Nie ma mowy o balach i galach, ale w trybie online tradycje są podtrzymywane. Wektory 2020 przyznali Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej, największa z organizacji biznesowych współtworzących Radę Dialogu Społecznego. Po chudym roku laurów przyznano tylko sześć (lista poniżej), z tego dwa – dla Jerzego Staraka i Jakuba Swadźby – bezpośrednio nawiązały do wartościowego dorobku ich biznesów na froncie walki z COVID-19. Statuetka Wektora od dwóch dekad się nie zmienia, obrazuje prącego do przodu polskiego przedsiębiorcę, którego ciągnie w tył stylizowany ciężki kuper. Zawsze był to symbol nieprzyjaznego dla działalności gospodarczej otoczenia regulacyjnego. Statuetki przyznane za rok 2020 się nie zmieniły, ale tym razem symboliki ciężkiego bagażu nie trzeba objaśniać.

Wektory za rok 2020 wręczone zostały wyjątkowo kameralnie – oby ten pierwszy raz był ostatnim.

WEKTORY 2020 PRACODAWCÓW RP

► Stanisław Dziekoński – ksiądz profesor, rektor UKSW 2012–20

► Mariusz Gaca – prezes Orange Moldova, dawniej w Orange Polska

► Andrzej Hass, Aleksander Hass – właściciele Hass Holding

► Artur Skiba – twórca rekrutacyjnej agencji Antal

► Jerzy Starak – twórca farmaceutycznej grupy Polpharma

► Jakub Swadźba – profesor medycyny, twórca sieci Diagnostyka

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane