Pojedź za granicę i obcą mową mów

Dorota Czerwińska
14-03-2008, 00:00

Wyjazd do kraju, gdzie wszyscy wokół mówią w języku, który chcemy poznać — to najlepsza forma nauki.

Nauka języka, a do tego atrakcje — gra w golfa albo jazda konna — od Malty po Australię

Wyjazd do kraju, gdzie wszyscy wokół mówią w języku, który chcemy poznać — to najlepsza forma nauki.

Na wykupienie zagranicznego kursu decydują się nie tylko osoby indywidualne, lecz także firmy, które chcą, by ich pracownicy jak najszybciej podreperowali znajomość potrzebnego im w pracy obcego języka. Czasem taki wyjazd jest bonusem za dobre wyniki pracy.

Zagraniczny kurs zapewnia ciągły kontakt z językiem. Dorota Darnowska z Biura Wyjazdów Językowych Atas porównuje dwa tygodnie intensywnej nauki za granicą do semestru nauki w kraju. Opinię tę podziela Łukasz Kansy ze szkoły JDJ Bachalski, pośredniczącej w takich wyjazdach.

— Kurs w kraju, w którym dany język jest powszechnie używany, daje mnóstwo możliwości konfrontowania swoich umiejętności językowych w praktyce. Skuteczność takiego kursu jest dużo wyższa niż w ojczyźnie, bo jesteśmy niejako zmuszeni posługiwać się językiem nie tylko na zajęciach, ale przez cały dzień. To jeden z głównych powodów, dla których takie kursy cieszą się bardzo dużą popularnością — tłumaczy Łukasz Kansy.

Lotnicy i księgowi

Za granicą można się uczyć różnych języków, ale najpopularniejszy jest angielski. Pośrednicy — niektóre szkoły językowe i biura podróży — oferują kursy w Wielkiej Brytanii, Irlandii, na Malcie, w Kanadzie, USA, na Nowej Zelandii i w Australii.

— Pracownicy firm wolą szkoły angielskie. Chodzi o obcowanie i mówienie z brytyjskim akcentem — mówi Aleksandra Pazurek z Cambridge School of English.

Zagraniczne szkoły, do których się wyjeżdża, proponują kursy ogólne o najróżniejszym stopniu intensywności, specjalistyczne, egzaminacyjne, a także zajęcia indywidualne. Można je też na różne sposoby łączyć. Są również kursy dla konkretnych branż, np. lotnictwa, służby zdrowia, turystycznej, dla inżynierów, farmaceutów, lekarzy, księgowych, finansistów, pracowników mediów i wiele innych.

— Popularne są kursy dla prawników, a także języka biznesowego. Możliwości są nieograniczone, bo każda, nawet najbardziej oryginalna prośba może zostać spełniona w czasie zajęć one-to-one — wyjaśnia Łukasz Kansy.

Dorota Darnowska dodaje, że pracownicy firm najczęściej korzystają z kursów jedno- i dwutygodniowych, po 20-30 godzin tygodniowo.

Po lekcjach gra w golfa

Firmy pośredniczące w wyjazdach językowych załatwiają wszelkie formalności: ubezpieczenie, transport (także z lotniska do szkoły), zakwaterowanie, a także dodatkowe atrakcje: wycieczki, grę w golfa, jazdę konną itp. Niektóre kursy można połączyć z wypoczynkiem na plaży. Możliwości zakwaterowania jest kilka: przy rodzinie, w hotelu, wynajęcie małego mieszkania lub korzystanie z akademika podczas wakacji. Przed wyjazdem dobrze jest się upewnić, czy w szkole, do której jedziemy, nie przeważają rodacy, i czy w grupie nie będzie więcej Polaków. Może to bowiem spowodować, że nawet mimo woli będziemy w rozmowach prywatnych przechodzili na polski, więc efekty nauki będą gorsze.

Żeby wyjechać na zagraniczny kurs językowy, nie trzeba korzystać z usług pośredników. Dzięki internetowi można samemu wybrać szkołę i załatwić formalności (np. na www.educationuk.org lub www.languagecourse. net/kursyjęzykowe).

Lingwistyczne rady wcale nie od parady

Wsłuchuj się w konteksty zdań przykładowych, za pomocą których nauczyciel prezentuje nowe słownictwo lub gramatykę. Na zadane pytania odpowiadaj pełnymi zdaniami. Staraj się używać nowo poznanych słów i wyrażeń. Nie bój się popełniania błędów. Słuchaj uważnie, gdy inni mówią — w ten sposób uczysz się na przykładzie kolegów.

Podczas lekcji nie używaj języka polskiego. Jeżeli chcesz opanować nowe słownictwo, to zapamiętuj je poprzez kontekst zdania podanego przez nauczyciela — staraj się nie tłumaczyć na polski. Wykorzystuj swoją wyobraźnię, odpowiadając na pytania, tak by użyć nowych słów i struktur.

Pamiętaj, że sukces całej grupy zależy też od ciebie. Aby nie spowalniać tempa wspólnej nauki, staraj się nie opuszczać lekcji. Przychodź punktualnie. Odrabiaj prace domowe — zarówno w książce, jak i na CD ROM-ie lub w internecie. Jeśli nie możesz przyjść na lekcję, dowiedz się od innych, jaki materiał będzie na niej przerabiany lub jaki przerobiono. Postaraj się nadrobić zaległości we własnym zakresie. Pracuj w domu co najmniej 15 minut dziennie — z książką, płytą lub korzystając ze strony internetowej. Bo kluczem do sukcesu jest systematyczność.

Aleksandra Tomaszewska

dyrektor dydaktyczny Berlitz Poland

Ile kosztuje kurs za granicą

Za dwutygodniowy kurs z zakresu finansów i bankowości zapłacimy w JDJ Bachalski około 745 funtów brytyjskich. Podobna jest cena za dwa tygodnie kursu English for Management and Human Resources albo English for Legal Practice (60 godzin lekcyjnych).

W Cambridge School of English tygodniowy kurs (20 godzin) kosztuje 195 funtów, a intensywny (30 godzin) — 270 funtów. W Biurze Turystyki Językowej Atas dwa tygodnie w szkole w Colchester koło Londynu (40 lekcji języka ogólnego i 10 biznesowego) kosztują poza sezonem wakacyjnym od 640 funtów (w sezonie 679 funtów).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Pojedź za granicę i obcą mową mów