Polacy zdobyli brązowy medal siatkarskich mistrzostw Europy

PAP, DI
opublikowano: 28-09-2019, 23:25

Polscy siatkarze zdobyli w Paryżu brązowy medal mistrzostw Europy. Pierwszy od ośmiu lat krążek w czempionacie Starego Kontynentu dało biało-czerwonym zwycięstwo nad Francuzami 3:0 (26:24, 25:22, 25:21).

W 2011 roku Polacy również wywalczyli brąz. Mistrzami Europy zostali raz - 10 lat temu. W dorobku mają też pięć srebrnych medali (1975, 1977, 1979, 1981 i 1983) i dwa brązowe (1967, 2011). Francuzi triumfowali w tej imprezie w 2015 roku.

Z niedzielnym finale Serbowie zmierzą się ze Słoweńcami.

Francja: Benjamin Toniutti, Earvin N'Gapeth, Kevin Le Roux, Stephen Boyer, Trevor Clevenot, Nicolas Le Goff, Jenia Grebennikov (libero) oraz Antoine Brizard, Jean Patry, Kevin Tillie, Thibault Rossard, Barthelemy Chinenyeze.

Polska: Michał Kubiak, Mateusz Bieniek, Fabian Drzyzga, Wilfredo Leon, Piotr Nowakowski, Maciej Muzaj, Paweł Zatorski (libero) oraz Damian Wojtaszek (libero), Dawid Konarski, Marcin Komenda.

Zarówno biało-czerwoni, jak i "Trójkolorowi" wskazywani byli jako jedni z głównych kandydatów do występu w decydującym meczu i oba zespoły były mocno rozczarowane porażką w półfinale. Francuzi mieli niespełna 19 godzin, by wyczyścić głowy i zregenerować się na pojedynek o brąz. Podopieczni Vitala Heynena swoje spotkanie rozegrali w czwartek, ale musieli się potem przenieść z Lublany do Paryża. Stolica Francji jest piątym miastem, a Francja trzecim krajem odwiedzanym przez nich podczas tego turnieju. Zawodnicy Laurenta Tillie z kolei przez całą imprezę występowali w swojej ojczyźnie.

Polacy po raz trzeci zmierzyli się z współgospodarzem tej edycji ME. W fazie grupowej pokonali Holendrów 3:0, a w półfinale przegrali ze Słoweńcami 1:3. W Rotterdamie kibice mistrzów świata niemal samodzielnie zapełnili trybuny, w Lublanie przygniatającą przewagę mieli fani miejscowej ekipy. W słynnej hali Bercy z kolei siły były zaś bardziej zrównoważone.

Francuzi zaczęli od prowadzenia 3:0, a serię tę rozpoczął asem Earvin N'Gapeth. Trzy pierwsze punkty po stronie biało-czerwonych to zaś efekt zepsutych zagrywek rywali. Nieco później przewaga "Trójkolorowych" wzrosła do pięciu "oczek" (11:9). Remis pojawił się przy stanie 19:19, gdy ze skrzydła skończył akcję Wilfredo Leon, a po chwili goście objęli prowadzenie po bloku Piotra Nowakowskiego. Ważne punkty w tej partii mistrzowie zdobyli blokiem. Pierwszą piłkę setową dała im zaś zepsuta zagrywka rywali. Wówczas gospodarze jeszcze się wybronili, ale przy drugiej okazji już nie. N'Gapeth dwukrotnie nie skończył wtedy ataku, a w kontrze zaplusował Leon.

Druga partia jednak także zaczęła się korzystnie dla Francuzów, którzy po zatrzymaniu Kubańczyka z polskim paszportem prowadzili 2:0. Nieco później biało-czerwoni zagapili się w obronie i było już 5:2 dla ekipy Tillie. Tym razem Polacy szybciej doprowadzili do wyrównania (10:10), a było to głównie zasługą bloku i skuteczności w ofensywie Leona. Asem i udanym atakiem popisał się jeszcze zastępujący kontuzjowanego Juliena Lyneela Trevor Clevenot, dzięki czemu "Trójkolorowi" mieli przewagę 12:10. W drugiej części tej odsłony kluczową postacią był Michał Kubiak. Po asie kapitana zespołu goście objęli prowadzenie 15:14. Nieco później zdobył jeszcze dwa punkty z rzędu atakiem, co dało prowadzenie 23:21. Gospodarzom nie pomógł ani charakterystyczny atak N'Gapetha tyłem, ani wejście na boisko Kevina Tillie, ani też odśpiewanie przez kibiców "Marsylianki". Po drodze jeszcze Heynen zarobił żółtą kartę za dyskusję, ale partia zakończyła się sukcesem jego drużyny, gdy ze środka zaatakował Mateusz Bieniek.

Francuscy zawodnicy nie byli w stanie już poważniej zagrozić rywalom. Przez cały czas utrzymywała się kilkupunktową przewaga mistrzów świata. Przy stanie 15:13 ucierpiał Kubiak, ale po udzieleniu pomocy przez sztab medyczny wrócił od razu do gry. Po punktowym bloku Leona Polacy prowadzili 17:14. Pochodzący z Kuby gracz był także nadal silnym punktem zespołu w ataku. W końcówce "Trójkolorowi" wydawali się już zrezygnowani - na koniec nie przyjęli zagrywki Macieja Muzaja.

Zarówno Leon, jak i N'Gapeth zdobyli po 18 punktów.

Takim samym wynikiem zakończyło się poprzednie spotkanie tych ekip, które miało miejsce w sierpniu w Gdańsku w interkontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk.

Po zakończeniu meczu zaczęto przygotowywać od razu scenerię do dekoracji. Polacy nie będą czekać na zakończenie niedzielnego finału - zmienili plany i tego dnia już zamiast w poniedziałek większość z nich uda się do Japonii na Puchar Świata.

Złoty medalista mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich Tomasz Wójtowicz wręczał pamiątkowy puchar Polakom.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy