Czytasz dzięki

Połowa zużywanej w Polsce stali pochodzi z importu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 02-08-2005, 13:53

Już prawie połowa zużywanej w Polsce stali pochodzi z importu. W tym roku pokrycie krajowego zużycia przez import wzrosło o 9 proc. Po raz pierwszy do Polski napływa więcej stali niż polskie huty wysyłają za granicę - wynika z danych Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej w Katowicach.

Już prawie połowa zużywanej w Polsce stali pochodzi z importu. W tym roku pokrycie krajowego zużycia przez import wzrosło o 9 proc. Po raz pierwszy do Polski napływa więcej stali niż polskie huty wysyłają za granicę - wynika z danych Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej w Katowicach.

    "Przyczyn takiego stanu jest kilka, wśród nich wciąż korzystne dla importu relacje kursowe oraz relatywnie słaba pozycja lokalnej dystrybucji stali; nie bez wpływu pozostaje też polityka handlowa producentów. Rosnącego importu nie sposób nie zauważyć - rynek nie znosi próżni, a odzyskać go nie będzie łatwo" - powiedział we wtorek PAP prezes Izby, Romuald Talarek.

    Struktura polskiego rynku stali od drugiej połowy lat 90. była w miarę stabilna. Pokrycie krajowego zużycia importem sięgało 40 proc., z niewielkimi wahaniami. W końcu maja ubiegłego roku było to 40,4 proc. W tym roku już 49,4 proc., a tendencja wzrostu importu utrzymuje się. Jednocześnie zmniejsza się eksport.

    Od wielu lat wartościowe saldo eksportu i importu stali jest dla Polski ujemne; po pięciu miesiącach tego roku wynosi ok. 590 mln USD, wobec 164,1 mln USD w tym samym okresie 2004. Oznacza to, że polskie huty nadal wysyłają za granicę produkty mniej przetworzone, a do kraju napływają przede wszystkim blachy i wyroby wysokiej jakości. Jednak licząc ilość stali, zawsze to Polska wysyłała za granicę więcej, niż napływało do kraju. W tym roku to się zmieniło.

    "W ubiegłych latach bywało już tak, że w niektórych miesiącach import przewyższał eksport, ale średnio ilościowo zawsze nasz eksport był wyższy. Teraz proporcja się odwróciła - w ciągu pięciu miesięcy do Polski napłynęło 1,761 mln ton, a eksport wyniósł 1,733 mln ton, ujemne saldo wynosi więc 28,2 tys. ton; w tym samym czasie 2004 saldo było dodatnie, rzędu 491,7 tys. ton. Mam nadzieję, że ta sytuacja oznacza nową jakość w handlu wyrobami stalowymi i działania na rzecz poprawy jego opłacalności" - powiedział Talarek.

    Rośnie import z krajów UE, ale także m.in. z Rosji, Ukrainy i Chin. W ciągu pięciu miesięcy wzrosły ceny wyrobów stalowych - w eksporcie średnio o 54 proc., w imporcie o 25 proc. Spadły jedynie ceny importowanych wlewków i półwyrobów.

    Rzecznik największego polskiego producenta - Mittal Steel Poland - Andrzej Krzyształowski przyznał, że firma odczuwa presję zagranicznej konkurencji, głównie z Rosji i Ukrainy, gdzie koszty produkcji są niższe, a dostęp do surowców lepszy i tańszy. Eksport wyrobów firmy utrzymuje się na podobnym poziomie, mniejsza jest natomiast podaż w kraju.

    Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa prognozuje, że mimo negatywnych tendencji, huty nie zamkną 2005 roku tak głębokim spadkiem produkcji stali, jak wskazywałoby na to pierwsze półrocze, kiedy spadek wyniósł 20,5 proc. Izba widzi szansę poprawy sytuacji w drugim półroczu. W maju i czerwcu dynamika spadku została spowolniona.

    Według prezesa, światowa koniunktura na stal trwa. Po sześciu miesiącach światowa produkcja wzrosła o 7,5 proc., w krajach starej UE zanotowano minimalny spadek. Zmniejszenie produkcji w Polsce to w dużej części efekt ponad dwukrotnie mniejszego niż w ubiegłym roku wzrostu PKB oraz zmniejszonej dynamiki inwestycji. Dopiero ponad 4-proc. wzrost PKB ma wyraźne przełożenie na konsumpcję stali, która rośnie wówczas o ok. 7 proc.

    W pierwszym półroczu polska produkcja stali surowej zmniejszyła się o 20,5 proc., a wyrobów walcowanych na gorąco o 24 proc. Dotyczy to wszystkich produktów hutniczych - blach, szyn czy kształtowników. Wzrosła jedynie, o 2 proc., produkcja rur. Krajowe zużycie wyrobów stalowych zmniejszyło się o 9 proc.

    W tym samym czasie światowa produkcja wzrosła o 7,6 proc. Tradycyjnie największy wzrost, o 16,9 proc., zanotowano w Azji, z czego 28,3 proc. w Chinach. W rozszerzonej UE spadek wynosi 1,9 proc., a w starej UE 0,5 proc. Oprócz Polski, spadek nastąpił m.in. w Czechach (o 13,4 proc.), we Francji (5,8 proc.) i w Niemczech (1,8 proc.). Kazachstan zanotował spadek o 24,3 proc. Wzrost produkcji nastąpił w Ameryce Południowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane