Polski żyd w służbie chińskiej rewolucji

Antoni Radziwiłł
opublikowano: 22-10-2015, 16:42

Chińska Republika Ludowa nazywana jest dzisiaj najbardziej drapieżnym krajem kapitalistycznym. Zmiana z doktryny komunistycznej w zakamuflowanie wolnorynkową następuje od kilkudziesięciu lat, ale wcześniej skutecznie zbudowano w tym kraju państwo centralnego planowania. Jednym z zasłużonych dla ustroju był Israel Epstein, polski żyd urodzony w Warszawie.

Piękne imię - Israel, jeszcze piękniejsze nazwisko - Epstein. Urodził się w żydowskiej rodzinie, jak sam zresztą napisał w książce “Moje chińskie oko (spojrzenie)”:
- Urodziłem się - gdzieś. W 1915 roku, w Warszawie, w kraju okupowanym przez carat. Co to był za kraj? Nie wiem, zważywszy na ówczesną sytuację polityczno-geograficzną. Poza tym, etnicznie, nie byłem Polakiem tylko Żydem.  - pisał.

Zobacz więcej

Israel Epstein

Kilka miesięcy przed rewolucją październikową jego ojciec, Lazar, wyruszył w służbową podróż do Japonii. W tym samym roku jego matka z małym Israelem wyjechali w niełatwą trasę do Harbinu w północnych Chinach (cudem przeżyli wiele antyżydowskich pogromów) gdzie mieli się ponowie spotkać. Należy podkreślić, że to chińskie miasto było zdominowane przez rosyjską ludność (również Polaków). 

Mając dwa lata, Israel razem z rodziną znalazł się w mieście Tianjin, koło Pekinu. Parę lat później, został potrącony przez samochód i złamał nogę aż w trzech miejscach. W czasie bardzo długiej rehabilitacji i głównie leżeniu na łożku, zaczął czytać książki i teksty związane z rewolucją październikową, która go zauroczyła. Jak potem stwierdził - wtedy się wszystko zaczęło.

W Chinach jako nastolatek został dziennikarzem, po paru latach zyskał uznanie i stał się bardzo popularny, przeprowadzał wywiady z czołowymi rewolucjonistami, w tym Mao Zedongiem (pierwszy wywiad przeprowadził z nim w jaskini; Israel mawiał „Mao ma doskonałe poczucie humoru!”), ZhuDe, Zhou Enlaiem (znanym z powiedzenia „nie mam czasu na robienie dzieci, muszę skupić się na rządzeniu Państwem!”).

Jednak pierwsze swoje spotkanie z socjalizmem zdobył jeszcze domu rodzinnym, słuchając ojca, mocno popierającego rewolucję i „czerwony świt”, który powoli się budził Zawsze wrogo wypowiadał się na temat caratu, nie chciał być Polakiem, ale posiadał polski paszport. Nigdy zresztą nie przywiązywał wagi do polskiej narodowości, a paszport służył mu tylko jako „dokument podróży”.

Większość swojej rodziny stracił podczas II wojny światowej. Zginęli oni w różnych obozach koncentracyjnych i być może był to jeden z powodów przez które nie wrócił już do Polski.

W swoich licznych artykułach zarówno dla chińskiej, jak i zachodniej prasy, prowadził bardzo ożywioną propagandę antyjapońską, był nawet poszukiwany listem gończym wydaną przez Tokio, a za jego głowę wyznaczono okrągłą sumkę. Pamiętajmy, że są to lata imperializmu japońskiego. Co ciekawe, w 1941, sfabrykował swoją śmierć, dzięki temu, pod przykrywką i zmienionym imieniem, mógł przedostać się do obozu dla chińskich jeńców, gdzie przez pewien czas był internowany i na własne oczy mógł przekonać się o japońskim okrucieństwie. Na początku II wojny światowej pomagał innym Żydom w przedostaniu się do Shanghaju, gdzie do dziś znajduje się synagoga i diaspora żydowska (obecnie praktykowanie judaizmu jest w Chinach zakazane).

Pod koniec wojny wyjechał wyjechał do Wielkiej Brytanii, być może za namową jego drugiej żony, katolickiej Brytyjki, z którą ożenił się w 1943 roku (pierwszy jego ślub odbył się gdy miał zaledwie 19 lat). Następnie ruszył do Stanów Zjednoczonych, gdzie spędził pięć owocnych lat, publikując liczne i doceniane książki o Chinach, np:  "Niedokończona rewolucja w Chinach ", “Transformacja Tybetu" (do dziś jest to ważne źródło na temat tego regionu) czy "Od wojny opiumowej do wyzwolenia". Wszystkie publikacje zawierają jego subiektywny, bardzo pozytywny, pogląd na temat Chińskiej Republiki Ludowej.

W 1951 roku Israel powrócił do Chin, gdzie dostał posadę w prestiżowym miesięczniku „China Reconstructs”. Pracował tam do swoich 70. urodzin. Dzięki temu, że biegle mówił w czterech językach (trzy z nich j.chiński/rosyjski/polski były jego ojczystymi językami), liczne jego artykuły publikowane były w najbardziej poczytnych gazetach na całym świecie.

W 1957 roku, spełniło się jego największe marzenie. Otrzymał chińskie obywatelstwo, stając się pełnoprawnym Chińczykiem. Dołączając tym samym do bardzo nielicznej grupy cudzoziemców, których władze wybrały, honorując ich swoim poaszportem. Dzisiaj, dla obcokrajowców (nie posiadających chińskich korzeni), jest to prawie niemożliwe. Oficjalnie potem zmienił imię na chińskie - AiPei, którego używał do końca życia.

AiPei, podczas kulturalnej rewolucji spędził w więzieniu 5 lat (1968-73). Został oskarżony, że sprzeciwiał się ideom Zhoe Enlaia. Po odbyciu kary, został zrehabilitowany i osobiście przeproszony przez Zhou.

Jako jeden z niewielu obcokrajowców i chińskich komunistów, w 1964 roku został członkiem Stałego Komitetu Narodowego, Ludowej Politycznej Konferencji Konsultacyjnej Chin. AiPei, przyjaźnił się z największymi politykami ZhouEnlai’em, Mao Zedongiem, Dengiem Xiaopingiem. Przyjaźnił się też z nowym pokoleniem polityków, którzy rządzili Chinami i którym często doradzał. Na parę tygodni przed śmiercią (w 2005 roku), Hu Jintao, ówczesna głowa państwa chińskiego, odwiedził go z oficjalną wizytą, a przy wspólnej herbacie zachwalał jego wkład w historię Chin, nazywając go bliskim przyjacielem kraju.

Dla wielu Chińczyków, AiPei, jest nie znaną postacią. Jednak ludzie władzy i rewolucji, do dziś o nim wspominają. Szczególnie jego rolę i artykuły dotyczące japońskiej okupacji, okrucieństwie wyrządzonym chińskiemu narodowi. Między innymi, to dzięki niemu tzw. zachód dowiedział się o japońskiej zbrodni.   

Do końca żył ze swoja trzecią żoną, Chinką, Huang Wanbi, z którą miał córkę Ai Songya i syna Ai Songping.  Był odznaczony przez największych urzędników w Chińskiej Republice Ludowej, m.in. Zhou Enlai’a, Mao Zedong’a, Deng’a Xiaoping’a, Jiang Zemin’a oraz Hu Jintao. Jego pogrzeb w Pekinie, w 2005 roku, przypominał zjazd weteranów rewolucji lub spotkanie najważniejszych i najbardziej wpływowych komunistów w Państwie Środka. Wszyscy najważniejsi, włączając Hu Jintao, Wen Jiabao i inni, złożyli mu ostatni hołd.

AiPei, zawsze powtarzał, że Chiny są jego domem i umiłowaną ojczyzną. Był chińskim patriotą. Jego życiową pasją stał się „chiński komunizm”. Był całkowicie oddany ideom i polityce Chińskiej Republiki Ludowej. W swoim skromnym pokoju do końca miał na ścianie portret Mao Zedong’a. Pytany na starość, czy chociaż trochę zmienił swoje przekonania dotyczące Chńskiej Republiki Ludowej, Mao Zedong’a i komunizmu, stanowczo odpowiadał “moje idee nigdy się nie zmieniły i nie widzę żadnych powodów, żebym je zmienił”. Nigdy nie czuł się Polakiem, nigdy też nie wrócił do swojej starej „ojczyzny”, którą –przy szczerym wzruszeniu- zmienił na Chińską Republikę Ludową. Dożył wieku swojego ojca - 90 lat.

Autor, Antoni Radziwiłł, od kilku lat pracuje w chińskiej firmie zajmującej się inwestycjami zagranicznymi w Europie Środkowo-Wschodniej. Rezem z Bohan.pl, jest współautorem pierwszego w Polsce polsko-chińskiego i chińsko-polskego słownika biznesowego. Na stałe mieszka w Pekinie. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Antoni Radziwiłł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy