Poparcia PE dla zwiększenia produkcji skrobi w Polsce - sukcesem naszych eurodeputowanych

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 19-05-2005, 20:01

Uzyskanie poparcia Parlamentu Europejskiego (PE) w sprawie zwiększenia produkcji skrobi w Polsce jestnajwiększym sukcesem polskich eurodeputowanych, zajmujących się sprawami rolnictwa - poinformował w czwartek eurodeputowany z ramienia PSL Janusz Wojciechowski.

Uzyskanie poparcia Parlamentu Europejskiego (PE) w sprawie zwiększenia produkcji skrobi w Polsce jestnajwiększym sukcesem polskich eurodeputowanych, zajmujących się sprawami rolnictwa - poinformował w czwartek eurodeputowany z ramienia PSL Janusz Wojciechowski.

    W czwartek odbyło się spotkania sejmowej komisji rolnictwa z eurodeputowanymi. Polscy parlamentarzyści w Unii Europejskiej przedstawili sprawy dotyczące rolnictwa, które są obecnie dyskutowane na forum Parlamentu Europejskiego. 

    Jak podkreślił Wojciechowski, wiceprzewodniczący komisji rolnictwa PE, dużym sukcesem polskich eurodeputowanych jest to, że Parlament pozytywnie zaopiniował propozycje, które zmieniają ustalenia Traktatu Akcesyjnego. To do tej pory nie udało się żadnemu nowemu krajowi w UE.

    Polska początkowo proponowała zwiększenie kwoty produkcji skrobi ziemniaczanej, co spotkało się ze sprzeciwem Komisji Europejskiej. Polska ma przyznaną kwotę w wysokości 145 tys. ton i jest pierwszym producentem ziemniaków w krajach UE (14 mln ton), zaś Niemcy mają kwotę 657 tys. ton i produkują 9 mln ton ziemniaków.

    Eurodeputowany zaznaczył, że znalezione zostało inne rozwiązanie, które polega na tym, iż kwoty niewykorzystane  przez unijnych producentów będą przekazywane krajom, które wykorzystują limity w całości, co może w rezultacie okazać się korzystniejsze niż podniesienie kwoty.

    Wojciechowski zaznaczył, że Polska interweniuje także w sprawach dotyczących rynku owoców miękkich. Problem ten staje się dla KE coraz bardziej widoczny, choć na razie nie można oczekiwać wprowadzenia ochrony tego rynku. Konkurentem dla polskich owoców jest import dużo tańszych owoców z Chin.

    Eurodeputowany Witold Tomczak związany z Ligą Polskich Rodzin uważa, że w strukturach unijnych nie ma możliwości rozwoju dla polskiego rolnictwa. Jego zdaniem, nie realizowana jest zasada solidarności, a Unia zaczyna wycofywać się z realizacji Wspólnej Polityki Rolnej.

    "W Unii mówi się coraz mocniej o liberalizacji handlu" - powiedział eurodeputowany z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego Czesław Siekierski. Dodał, że w UE zachodzą procesy niekorzystne dla Polski.

    Siekierski zwrócił uwagę, że obecnie trwa dyskusja nad zmniejszeniem budżetu na finansowanie Wspólnej Polityki Rolnej. A to - jego zdaniem - oznacza mniejsze pieniądze dla polskiej wsi.  Wojciechowski dodał, że dla rolnictwa jest równie małe zrozumienia w Unii, jak w Polsce i walka o interesy polskich producentów rolnych jest trudna, tym bardziej, że PE ma tylko możliwość przedstawienia opinii, zaś konkretne decyzje należą doKomisji Europejskiej.

    Wiceminister rolnictwa Stanisław Kowalczyk, wyjaśnił, że polski rząd opowiada się za utrzymaniem unijnego budżetu na rolnictwo w dotychczasowej wysokości, ale prawdopodobnie nie będzie to możliwe. Jego zdaniem, powstanie dylemat, gdzie zmniejszyć finansowanie wsi i jak zwiększyć środki z krajowego budżetu na rolnictwo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane