Pożegnanie Rejestru Dłużników Niewypłacalnych

Materiał partnera
aktualizacja: 17-04-2018, 13:54

Rejestr Dłużników Niewypłacalnych (RDN) jest dobrym przykładem na to, jak ciekawy pomysł może zostać zepsuty przez złe wykonanie. Założenie RDN było dobre – stworzenie publicznego i wiarygodnego systemu, dzięki któremu m.in. przedsiębiorcy będą mogli zweryfikować potencjalnych kontrahentów. System ten miał być prosty i powszechnie dostępny. Niestety, w praktyce pomysł nie wypalił i po 16 latach RDN ma być zlikwidowany.

Sprawdź program konferencji „Windykacja 2018. Wyzwania nowoczesnej windykacji B2B”, 22.05.2018 r., Warszawa >>

Rosnąca popularność RDN?

Wbrew wszelkim pozorom do RDN dokonywana jest ogromna ilość wpisów – corocznie jest to nawet o połowę więcej niż wpisów do rejestru przedsiębiorców. W ostatnich latach wyglądało to następująco:

w 2013 r. wpisano:

–   do rejestru przedsiębiorców – 40.120 podmiotów;

–   do rejestru dłużników niewypłacalnych – 74.246 podmiotów;

w 2014 r. wpisano:

–   do rejestru przedsiębiorców – 37.721 podmiotów;

–   do rejestru dłużników niewypłacalnych – 67.942 podmioty;

w 2015 r. wpisano:

–   do rejestru przedsiębiorców – 48.119 podmiotów;

–   do rejestru dłużników niewypłacalnych – 68.250 podmiotów.

 

RDN miał wzmacniać pewność i bezpieczeństwo obrotu oraz zawierać informacje o nierzetelnych kontrahentach. Niestety – pomimo corocznego dokonywania ogromnej ilości wpisów – jest on narzędziem o marginalnym znaczeniu dla przedsiębiorców. Wynika to przede wszystkim z tego, że nie można było uzyskać dokładnej informacji o potencjalnym kontrahencie, bez znajomości numeru wpisu do Rejestru. A uzyskanie tego numeru to czasochłonna procedura, nic więc dziwnego, że przedsiębiorcy rzadko sprawdzali swoich kontrahentów w ten sposób. Lepszym i skuteczniejszym narzędziem weryfikacji są obecnie biura informacji gospodarczej.

Liczby mówią same za siebie – utrzymywanie RDN w obecnej formie nie ma sensu. Z informacji zamieszczonej w uzasadnieniu do projektu ustawy o zmianie ustawy o KRS i innych ustaw (druk sejmowy nr 2067) wynika, że w 2014 r. z RD ERIF BIG S.A udzielono 4,8 mln informacji, zaś na koniec trzeciego kwartału 2015 r. – 4,1 mln informacji. BIG InfoMonitor od stycznia do listopada 2015 r. udzielił aż 14,7 mln informacji. Dla porównania – z Centralnej Informacji RDN KRS w 2014 r. udzielono jedynie 14 340 informacji, zaś w 2015 r. tylko 12 356 informacji. Są to zatem wartości raczej symboliczne.

Likwidacja RDN i utworzenie CRRU

Dlatego też na mocy ustawy z dnia 26 stycznia 2018 r. o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 398) z dniem 1 lutego 2019 r. RDN zostanie zlikwidowany.

Jego miejsce zastąpi Centralny Rejestr Restrukturyzacji i Upadłości (CRRU), który zostanie uruchomiony właśnie 1 lutego 2019 r. Rejestr ten, oprócz informacji dotychczas zamieszanych w RDN, będzie zawierał m.in. dane dotyczące prowadzonych postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych, podmiotów biorących w nich udział czy też wydawanych przez sąd orzeczeń. W CRRU ujawniane będą także orzeczenia w przedmiocie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej.

W nowym rejestrze będą publikowane informacje o osobach fizycznych, osobach prawnych oraz jednostkach organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną, wobec których umorzono egzekucję sądową lub egzekucję administracyjną prowadzoną przez naczelnika urzędu skarbowego albo dyrektora oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, z uwagi na fakt, że z egzekucji nie uzyska się sumy wyższej od kosztów egzekucyjnych.

Wraz z utworzeniem CRRU wprowadzony zostanie minimalny limit wierzytelności, pozwalający na dokonanie wpisu dłużnika do rejestru. Od lutego 2019 r. kwota lub suma kwot wierzytelności głównej wraz z odsetkami objęta jedną publikacją nie będzie mogła być niższa niż 2000 zł.

Przepisy przejściowe

Zanim jednak RDN zostanie na dobre zlikwidowany, ustawodawca już teraz wprowadził pewne zmiany w zakresie jego działania.

Już 15 marca 2018 r. uchylono przepis art. 56 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym, pozwalający na dokonanie przez wierzyciela wpisu dłużnika do RDN. Obecnie dokonywane mogą być tylko wpisy z urzędu.

Skróceniu uległ również termin wykreślenia z urzędu wpisów do RDN regulowany w art. 60 ust. 1 ustawy o KRS. Dotychczas termin ten wynosił 10 lat od dnia dokonania wpisu. Obecnie wynosi on 7 lat, chyba, że wpis dotyczy osoby, wobec której sąd orzekł zakaz prowadzenia działalności gospodarczej lub pełnienia określonych funkcji na podstawie art. 373 ust. 1 Prawa upadłościowego. Dla takich wpisów nadal obowiązuje 10-letni termin na ich wykreślenie. Nowa treść art. 60 ust. 1 znajdzie również zastosowanie do wpisów dokonanych przed dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej, czyli przed 15 marca 2018 r.

Ciekawe rozwiązanie zostało wprowadzone do ustawy o KRS (art. 59 ust. 1a). Otóż od dnia 15 marca 2018 r. istnieje możliwość wykreślenia wpisów w RDN m.in. na wniosek wierzyciela, jeżeli po dokonaniu wpisu wygasło zobowiązanie, z którego wynika należność wpisana do RDN. Zmiana ta umożliwi więc wykreślenie dłużnika z rejestru praktycznie od razu po spłacie długu, zaś jego podstawą będzie oświadczenie dłużnika i wierzyciela. Rozwiązanie to umożliwia zatem zawieranie porozumień co do wykreślenia wpisów w RDN, co do tej pory nie było możliwe.

Z dniem 1 lutego 2019 r., czyli dniem powstania CRRU, uchylone zostaną również przepisy art. 55 i art. 57 ustawy o KRS, regulujące przypadki dokonywania wpisów do RDN z urzędu i zakres danych podlegających ujawnieniu w RDN. Tym samym dokonywanie nowych wpisów do RDN będzie niemożliwe, choć Rejestr oficjalnie będzie jeszcze istniał. Zmiany lub wykreślenia wpisów w RDN dokonanych do dnia 31 stycznia 2019 r. oraz udzielanie informacji przez Centralną Informację KRS będzie odbywać się na dotychczasowych zasadach.

Co do tego, że RDN nie działał tak jak powinien, zgodni byli wszyscy. Nie ulega też wątpliwości, że zmiana była potrzebna. Pytanie tylko, czy przy tworzeniu CRRU, ustawodawca wyciągnie lekcję z RDN i w końcu stworzy narzędzie, z którego informacje będzie można uzyskać w prosty i przystępny sposób? O tym przekonamy się dopiero w przyszłym roku, gdy ruszy Centralny Rejestr Restrukturyzacji i Upadłości.

Autor: Karol Sienkiewicz, Raca prawny, Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni Sp.p.

 

Autor artykułu będzie prelegentem podczas konferencji „Windykacja 2018”, która odbędzie się 22 maja 2018 w hotelu Novotel Airport w Warszawie. Zgłoś swój udział >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Pożegnanie Rejestru Dłużników Niewypłacalnych