Prywatyzacja Rafinerii Gdańskiej opóźnia się

Paweł Janas
09-04-2001, 00:00

Prywatyzacja Rafinerii Gdańskiej opóźnia się

Nafta Polska nie wyłoni dzisiaj — jak wcześniej planowano — kandydata do ostatecznych negocjacji w sprawie zakupu udziałów Rafinerii Gdańskiej. Decyzja może przesunąć się o dwa tygodnie. Tymczasem w MSP nadal istnieje lobbing za unieważnieniem przetargu i dopuszczeniem do gry PKN Orlen.

Coraz więcej wskazuje na to, że przekształcenia Rafinerii Gdańskiej, drugiego co do wielkości producenta paliw w Polsce, znów się opóźnią.

— Nafta Polska wybierze kandydata do ostatecznych rokowań w sprawie prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej dopiero po świętach wielkanocnych. Wcześniej zakładano, że decyzja o kontynuowaniu rozmów z firmami Rotch lub MOL zostanie podjęta dzisiaj. Ostateczna decyzja może zapaść nawet za dwa tygodnie — twierdzi pragnący zachować anonimowość rozmówca.

Według naszego informatora, na ten poślizg ma wpływ zamieszanie w Ministerstwie Skarbu Państwa — chociażby niedawne odrzucenie przez premiera kandydatów na wiceministrów zaproponowanych przez szefa resortu — Aldonę Kamelę-Sowińską.

Odrzucony wniosek

Według tego samego źródła, w resorcie skarbu nadal istnieje silna opcja opowiadająca się za unieważnieniem przetargu na sprzedaż udziałów w Rafinerii Gdańskiej. Kilka tygodni temu wniosek w tej sprawie do szefowej resortu miała złożyć wiceminister Barbara Litak-Zarębska, odpowiedzialna za prywatyzację sektora naftowego. Na razie został on odrzucony.

— Wiadomo jednak, że w ministerstwie istnieje silna tendencja do tzw. przeczekania oferentów i skonsolidowania Rafinerii Gdańskiej z PKN Orlen — twierdzi jedna z osób zaangażowanych w proces prywatyzacji RG.

Już wcześniej, na posiedzeniu sejmowej komisji skarbu, wiceminister sugerowała, że w przypadku ewentualnego niepowodzenia rządowego programu prywatyzacji RG, do udziału mógłby zostać dopuszczony PKN Orlen.

Nie lekceważmy

—To już drugie podejście do prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. Przed złożeniem ofert byłem bardzo sceptycznie nastawiony do kolejnych starań resortu skarbu. Regułą jest bowiem, że czas działa na niekorzyść prywatyzowanych przedsiębiorstw. Tymczasem oferty złożone przez Rotcha i MOL stwarzają nadzieję na stworzenie w przyszłości silnego ośrodka rafineryjnego — twierdzi Janusz Lewandowski, wiceprzewodniczący sejmowej komisji skarbu, uwłaszczenia i prywa- tyzacji.

Jego zdaniem, przed podjęciem ostatecznej decyzji Nafta Polska jeszcze będzie dokładnie sprawdzała, czy propozycje oferentów dają szansę na zmoder- nizowanie zakładu, rozbudo- wę mocy produkcyjnej i roz- wój sieci detalicznej Rafinerii Gdańkiej

— Na pewno nie można tych ofert zlekceważyć — mówi Janusz Lewandowski.

Ostateczne oferty na zakup do 75 proc. akcji Rafinerii Gdańskiej złożyły 12 marca: konsorcjum skupione wokół angielskiej firmy Rotch Energy oraz węgierski koncern paliwowy MOL. Dwa tygodnie później Nafta Polska zadecydowała, że będzie prowadzić dalsze negocjacje równocześnie z dwoma podmiotami. Nafta Polska chce sfinalizować prywatyzację Rafinerii Gdańskiej do końca czerwca tego roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prywatyzacja Rafinerii Gdańskiej opóźnia się