Przedsiębiorcy świadomi, ale tylko na papierze

Firmy wiedzą, że przypadkowe niszczenie środowiska naturalnego może je dużo kosztować. Na samej wiedzy się kończy.

Do rodzajów ryzyka ekonomicznego, branżowego czy politycznego coraz częściej przedsiębiorcy dołączają nową kategorię zagrożeń dla ich biznesu. Jest nią ryzyko związane ze środowiskiem naturalnym i wpływem człowieka na nie. Jak wynika z sondażu, które przeprowadziły ubezpieczyciel AIG i serwis Strategic Risk Europe, europejskie firmy są coraz bardziej świadome zagrożeń związanych z tymi rodzajami ryzyka. To jasna strona badania. Ciemną jest to, że ta wiedza jest nadal zbyt ogólna, by miała przełożenie na działalność przedsiębiorstwa.

KATASTROFY POTRAFIĄ ZABOLEĆ: Wystarczy drobne niedopatrzenie, by firma musiała płacić
milionowe, a nawet miliardowe kary i odszkodowania. Przedsiębiorcy — choć zdają sobie sprawę
ze skali zagrożenia – to niewiele robią, by się zabezpieczyć. [FOT. BLOOMBERG]
Zobacz więcej

KATASTROFY POTRAFIĄ ZABOLEĆ: Wystarczy drobne niedopatrzenie, by firma musiała płacić milionowe, a nawet miliardowe kary i odszkodowania. Przedsiębiorcy — choć zdają sobie sprawę ze skali zagrożenia – to niewiele robią, by się zabezpieczyć. [FOT. BLOOMBERG]

Z raportu wynika, że aż 75 proc. firm dostrzega ryzyko negatywnego wpływu incydentów środowiskowych na reputację firmy. Jednocześnie firmy deklarują, że wizerunek i reputacja firmy w przypadku zagrożeń środowiskowych postaje dla nich jedną z kwestii priorytetowych. Także w przypadku podejmowania działań związanych z odpowiedzialnością społeczną biznesu, zarządzanie rodzajami ryzyka środowiskowego jest stawiane na pierwszym miejscu. To wszystko jednak deklaracje. Kiedy przejdziemy do czynów to okazuje się, że nie jest tak różowo. Dwie na trzy ankietowane firmy nie miały żadnych planów radzenia sobie z sytuacją kryzysową w przypadku zagrożenia środowiskowego. To oznacza, że ta kwestia jest odkładana na bok i pozostawiona sama sobie. AIG — jak na ubezpieczyciela przystało — przekonuje, że dobrym wyjściem z takiej sytuacji jest zakup polisy, która chroni przed negatywnymi skutkami zagrożeń środowiskowych. Szczególnie że takie ubezpieczenia nie tylko zapewniają sam transfer ryzyka, ale także coraz częściej dodatkowe narzędzia, takie jak szybki dostęp do usług firm specjalistycznych.

— Co ciekawe, główną motywacją do zakupu polisy środowiskowej przestają być zmiany w regulacjach prawnych czy coraz bardziej restrykcyjne przepisy środowiskowe. To szersze zjawisko, pewna zmiana mentalna, która cieszy — przekonuje Anna Prystupa z AIG Europe.

Firmy biorące udział w badaniach deklarują, że najbardziej obawiają się zagrożeń związanych z katastrofami naturalnymi, wyciekami toksycznych substancji, emisją zanieczyszczeń oraz zmianami w prawie środowiskowym. Polisy środowiskowe to stosunkowa nowość na rynku ubezpieczeniowym. W niektórych branżach są (np. przy poszukiwaniu łupów) są obowiązkowe, a w innych (np. chemiczna, paliwowa czy energetyczna) coraz bardziej popularne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Przedsiębiorcy świadomi, ale tylko na papierze