Przestrzegasz zasad, inwestorzy cię nagrodzą

Materiał partnera: GPW
10-09-2017, 22:00

Zasady ładu korporacyjnego czasami pozostają tylko na papierze. Tymczasem ich przestrzeganie ma wpływ na kurs papierów wartościowych

Przestrzeganie zbioru zasad postępowania, skierowanych do organów spółek, do członków tych organów oraz do większościowych i mniejszościowych akcjonariuszy, jest jednym z głównych wyzwań stojących przed polskimi firmami — twierdzili uczestnicy debaty „Ład korporacyjny sprzymierzeńcem innowacyjnej gospodarki”, zorganizowanej przez GPW na forum w Krynicy.

ZASADY RZECZ ŚWIĘTA:
Zobacz więcej

ZASADY RZECZ ŚWIĘTA:

Spora część spółek notowanych na giełdzie dość wybiórczo podchodzi do przestrzegania zasad ładu korporacyjnego. Uczestnicy debaty zorganizowanej podczas forum w Krynicy wyjaśnili jak krótkowzroczne może być takie postępowanie. [FOT. WM]

Mało kto jest bez skazy

Powody, dla jakich, wprowadza się zasady ładu korporacyjnego to ochrona drobnych akcjonariuszy i budowanie zaufania do rynku kapitałowego. Każdy dojrzały rynek ma zestaw dobrych praktyk. W Polsce nowa regulacja obowiązuje od 2016 r. Nasze dobre praktyki opisane są w sześciu rozdziałach, w których zawarto 70 szczegółowych zasad. Trudno z nimi polemizować, bo np. jedna z reguł mówi o tym, że spółki muszą mieć kompetentną radę i zarząd. PwC sprawdził 380 spółek z GPW pod kątem przestrzegania tych zasad.

— Mniej więcej dziesięciu z 70 zasad nie spełnia większość spółek. Jedynie 10 proc. deklaruje, że spełnia wszystkie zasady. Najbardziej restrykcyjnie stosują przepisy największe spółki z WIG20 — mówił Krzysztof Szułdrzyński, partner zarządzający działem audytu i usług doradczych PwC. Ponadto zdecydowana większość firm, gdy nie stosuje jakiejś zasady, to nie podaje tego przyczyny, choć dobre praktyki mówią wyraźnie, że musi podać powód zaniechania.

PwC zrobił także listę dziesięciu najrzadziej stosowanych zasad. Na pierwszym miejscu znalazł się zapis mówiący o konieczności sporządzania zapisu audio lub wideo przebiegu walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Nie robi tego mniej więcej połowa spółek notowanych na GPW. Krzysztof Szułdrzyński mówił, że w przypadku tej dziesiątki zasad należałoby się albo zastanowić nad edukacją rynku, wytłumaczeniem, dlaczego ich zastosowanie jest ważne, albo nad zmianą regulacji. Przekonywał także, że dla dobra spółek notowanych lepiej jest przestrzegać dobrych praktyk, w przeciwnym razie firmy narażają się na interwencję nadzoru i kary za zaniechania.

To nie tylko PR

Sami uczestnicy rynku także mówili o tym, jak ważne i korzystne jest stosowanie zasad ładu korporacyjnego. — Na GPW mamy Respect Index. Znajdują się w nim spółki, które najpełniej realizują zasady Corporate Governance i CSR. Na przestrze­ni lat widać, że są one lepiej wyceniane, co pokazuje, jak to się przekłada na biz­nes — twierdził Wojciech Nagel, prezes Rady Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, honorowy przewodniczący Komitetu ds. Compliance. Podkreślał, że sama GPW chce być liderem w stosowaniu zasad ładu, bo chce dać przykład innym spółkom i czerpać korzyści jakie daje przestrzeganie dobrych praktyk.

— U nas nie ma pytań, czy stosować te zasady. Nasza spółka-matka Deutsche Telecom jest notowana na giełdzie i wprowadziła je zarówno u siebie, jak i wszystkich firmach z grupy. I wszystkim nam się to opłaca, traktujemy to jak inwestycję, bo dzięki temu mamy wyższe wyceny i dostęp do tańszego kapitału — przekonywał Marcin Gomoła, compliance officer w T-Mobile Polska i przewodniczący Komitetu ds. Compliance.

Ochronić informatora

Pokazywał także różnice kulturowe między nami, a lepiej rozwiniętymi rynkami zachodnioeuropejskimi. — W Polsce, jeśli osoba ze spółki doniesie do regulatora o niestosowaniu jakichś zasad, to jest piętnowana. Naraża się na sankcje ze strony pracodawcy, w tym na wieloletnie procesy o zniesławienie. W Europie jest bohaterem — mówił Marcin Gomoła.

Uważa, że w Polsce powinno się wprowadzić ochronę sygnalisty, czyli osoby ujawniającej łamanie prawa i nadużycia. — W Polsce należy wprowadzić ustawę o sygnalistach, która będzie określała umiejscowienie w organizacji takich osób i je chroniła — apelował Marcin Gomoła.

Ewa Małyszko, prezes TFI BGK, wyjaśniała, że w Polsce sygnaliści mają problem, bo w 100 proc. zależą od pracodawcy, decydującym o ich wynagrodzeniu, awansie lub zwolnieniu. Uczestnicy debaty zwracali także uwagę na potrzebę zwiększenia wpływu rad nadzorczych na działy compliance w szczególności w kwestii zatrudniania i wynagradzania dyrektorów tych działów. Jednak nie wszyscy spośród nich byli przekonani, że to dobry pomysł. Mirosław Godlewski, uważa, że zbyt często na rady chce się zrzucić odpowiedzialność za stosowanie dobrych praktyk, a to jednak zarząd rozwija spółkę i kontaktuje się z akcjonariuszami. Dlatego, jak twierdził, na radę nie powinno się przenosić takiej odpowiedzialności.

Przeliczalne na pieniądze

Szefowa BGK TFI podkreślała ponadto, że przestrzeganie zasad ładu jest niezwykle ważne dla funduszy inwestycyjnych, bo od tego może zależeć cena pozyskiwanego kapitału. Powinny także zwracać uwagę na to, czy spółki, w których lokują kapitał przez nabywanie akcji, stosują te zasady, bo to powoduje, że są bardziej wiarygodne.

— Jesteśmy w przededniu kolejnej rewolucji, gdyż fundusze będą uczestniczyły w reformie systemu emerytalnego. Pracodawcy będą musieli wybrać podmioty, którym powierzą kapitał swoich pracowników. Dlatego fundusze muszą być przejrzyste, transparentne, jasno komunikować w co inwestują i w jaki sposób.

Muszą w prosty sposób informować czy i jakie zasady ładu korporacyjnego stosują, by pracodawcy mogli wybierać fundusze w sposób odpowiedzialny — tłumaczyła szefowa TFI BGK. Również Andrzej Kensbok, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu, która sprawuje kontrolę nad spółkami przemysłowymi wszelkiej wielkości, publicznymi i niepublicznymi, podkreślał, jak wielką wagę właściciel przykłada w nich do respektowania reguł ładu. — Bez tego nie da się budować przewag konkurencyjnych — mówił. Uczestnicy debaty zgodzili się z nim w stu procentach, bo, jak zaznaczali, dla inwestorów, szczególnie zagranicznych, jest to jeden z najważniejszych elementów, na podstawie których podejmują decyzję o angażowaniu się w jakąś firmę, branżę czy rynek.

 

KOMENTARZ

Jedyny wzorzec w kraju

AGNIESZKA GONTAREK

prezes BondSpot, przewodnicząca komitetu doradczego GPW ds. dobrych praktyk

Dbałość o ład korporacyjny przynosi firmom wiele wymiernych korzyści, takich jak chociażby większa wiarygodność w oczach inwestorów i idące za tym lepsza wycena spółki oraz możliwość pozyskania przez nią funduszy na korzystniejszych warunkach. Dobre praktyki obowiązujące spółki notowane na GPW są jedynym na polskim rynku opracowanym według europejskich standardów uniwersalnym zbiorem zasad corporate governance. Zasady te mogą posłużyć również spółkom niepublicznym jako przykład, jak należy dbać o komunikację z otoczeniem biznesowym, jaka powinna być rola organów spółki, ich kompetencje i wzajemne relacje. Spółki giełdowe i ich akcjonariusze przywiązują coraz większą wagę do stosowania zasad dobrych praktyk, czerpiąc z nich inspiracje w wielu dziedzinach. Warto brać przykład z najlepszych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera: GPW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Przestrzegasz zasad, inwestorzy cię nagrodzą