30-06-2010, 09:19
W USA po poniedziałkowej sesji, kiedy byki
nie miały siły nawet na doprowadzenie do niewielkiego odbicia, we wtorek
sytuacja się pogorszyła. Już w nocy na rynki dotarty słabe dane makro z Azji. W
Chinach okazało się, że indeks wskaźników wyprzedzających wzrósł w kwietniu
jedynie o 0,3 proc. (wstępne dane mówiły o 1,7 proc.). W raporcie twierdzi się,
że Chiny zaczynają mieć spore problemy z kontynuowanie ożywienia gospodarczego.
Poza tym w Japonii niespodziewanie wzrosło bezrobocie (5,2 proc.) i spadła
dynamika produkcji (0,1 proc. m/m). Indeks Shanghai Composite spadł o ponad
cztery procent, przełamując kluczowe wsparcie.