Raiffeisen Polbank: deficyt w handlu zagr. powróci, Chiny na razie bez wpływu

ISBNews
04-09-2015, 10:35

Eksport w kolejnych miesiącach będzie nadal rósł, ale jednocześnie znacznie mocniej niż w I poł. roku będzie wzrastał import, m.in. ze względu na przyspieszenie inwestycji przez przedsiębiorstwa, prognozuje w rozmowie z ISBnews główny ekonomista Raiffeisen Polbank Marta Petka-Zagajewska.

W konsekwencji oczekuje, że po półrocznym okresie regularnych nadwyżek na saldzie handlowym, najbliższe miesiące przyniosą powrót do odnotowywania na nim deficytu.

"W drugiej połowie roku oczekujemy ujemnego salda na rachunku obrotów bieżących. Eksport będzie rósł, ale wraz ze wzrostem inwestycji spodziewamy się szybszej dynamiki w przypadku importu. Elementem, który może ten efekt częściowo ograniczać będzie utrzymanie się presji na niskie ceny ropy" - powiedziała ISBnews Petka-Zagajewska.

Według niej, wzrost inwestycji będzie związany m.in. z przygotowaniami przez przedsiębiorstwa do absorbowania środków unijnych.

Chociaż w pierwszej połowie roku saldo rachunku obrotów bieżących było dodatnie, to spadek salda handlowego i głębszy deficyt na saldzie dochodów pierwotnych sprawią, że na koniec roku rachunek obrotów bieżących zamknie się deficytem sięgającym około 0,5% PKB. "Sądzę, że w całym roku eksport wzrośnie o około 7% r/r, a dynamika wzrostu importu może sięgnąć 8% r/r"- dodała.

Zdaniem Petka-Zagajewskiej, spowolnienia gospodarki Chin może mieć większe przełożenie na strefę euro z uwagi na istotność Chin jako jej partnera handlowego, a mniejsze dla Polski.

"Obecnie jest za wcześnie na to, aby już rewidować w dół prognozy dotyczące wymiany handlowej. Chiny to około 1% naszego eksportu i nawet po uwzględnieniu powiązań pośrednich ich znaczenie dla naszego eksportu nie jest przytłaczające, sięgając według części analiz około 3%. Chociaż nie jest to bardzo dużo, to z pewnością należy z uwagą śledzić sytuację w tym kraju" - dodała ekonomistka.

Silne lub trwałe wyhamowanie wzrostu w Chinach pogorszy jednak perspektywy dla globalnej gospodarki, które nie pozostanie już bez wpływu na sytuację w Polsce. Według Petki-Zagajewskiej, eksport Niemiec do Chin w ostatnich latach dynamicznie rósł. Obecnie jednak najbardziej dynamicznie rozwijające się kierunki eksportowe Niemiec to Ameryka i Afryka, rośnie także eksport do innych państw europejskich.

"Wzrost intensywności wymiany handlowej z tymi regionami powinien neutralizować potencjalny negatywny efekt ze strony niższego popytu z Chin. W czerwcu eksport Niemiec był o 13,5% wyższy niż rok wcześniej" - uważa ekonomistka.

"Myślę, że powinniśmy oddzielać wydarzenia na chińskich giełdach od tego, co się dzieje w realnej gospodarce. A w kwestii chronienia tej realnej gospodarki chińskie władze mają znacząco więcej doświadczenia i sukcesów niż w stymulowaniu giełd. Nadal zakładamy, że dzięki stymulacji monetarnej i fiskalnej spowolnienie w Chinach pozostanie ograniczone i z dynamiką PKB sięgającą około 6% r/r pozostaną one jedną z bardziej dynamicznych gospodarek świata" - podsumowała Marta Petka-Zagajewska.

Marek Knitter

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ISBNews

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Raiffeisen Polbank: deficyt w handlu zagr. powróci, Chiny na razie bez wpływu