Raport zamknięcia dwóch lat z PiS

Jarosław Królak
23-10-2007, 00:00

Zwycięzcy krytykują, ale też obiecują: 15-procentowy PIT i CIT już w 2009 r., a także uporządkowanie VAT. Na razie bez zmiany stawek.

Platforma Obywatelska: rząd Jarosława Kaczyńskiego nie zrobił nic, by wzmocnić wzrost gospodarczy

Zwycięzcy krytykują, ale też obiecują: 15-procentowy PIT i CIT już w 2009 r., a także uporządkowanie VAT. Na razie bez zmiany stawek.

Partia Donalda Tuska przygotowuje się do przejęcia władzy. I czyści przedpole. Przygotowała już tzw. raport zamknięcia poświęcony polityce gospodarczej dwuletnich rządów partii Jarosława Kaczyńskiego. Raport jest dla PiS miażdżący.

— Złe prawo gospodarcze, nadmiar biurokracji, zbyt wysokie podatki, brak konsultacji z partnerami społecznymi. Tak można podsumować ostatnie dwa lata rządów PiS — mówi Adam Szejnfeld, rzecznik ds. gospodarki w gabinecie cieni Platformy.

I zapowiada szybkie działania naprawcze nowego rządu.

Propaganda sukcesu

Raport ma pokazać, że wzrost gospodarczy nie jest zasługą rządu PiS i byłby wyższy, gdyby partia ta cokolwiek dla gospodarki zrobiła.

— Polskiej gospodarce przysłużyła się dobra koniunktura w Europie i na świecie, nasze członkostwo w UE, napływ inwestycji zagranicznych, rozkwit eksportu, restrukturyzacja firm i wprowadzenie liniowego podatku dla przedsiębiorców (19-procentowego, wprowadzonego jeszcze przez rząd SLD — przyp. red.) — wylicza poseł Szejnfeld.

Twierdzi, że osiągnięcia rządu PiS w dziedzinie finansów i gospodarki należy ocenić jako typową propagandę sukcesu.

— W Polsce na osobę przypada produkt krajowy brutto równy 7,1 tys. EUR, podczas gdy np. w Czechach 11 tys. EUR, na Węgrzech 8,9 tys. EUR, a na Słowacji 8,2 tys. EUR — porównuje Adam Szejnfeld.

I dodaje, że od października 2005 r. do końca lipca 2007 r. zadłużenie państwa zwiększyło się o 48,3 mld zł, czyli 3,4 tys. zł na statystycznego Polaka, a import przewyższył eksport o 12,4 mld USD.

Moc biurokracji

— Mamy przerośniętą biurokrację. Pod względem łatwości zakładania firm zajmujemy dopiero ósme miejsce wśród 10 nowych członków UE i dopiero 75. na świecie. Jesteśmy na 129. pozycji na świecie pod względem warunków prowadzenia biznesu. Mamy niewydolne sądy gospodarcze. Zahamowano prywatyzację. Przychody z niej w 2006 r. były dziewięć razy niższe od planowanych — wylicza Adam Szejnfeld.

Na ten czarny obraz gospodarki po rządach PiS składają się jeszcze, zdaniem PO, zbyt wysokie koszty pracy i produkcji, niestabilne prawo, monopole, korupcja i szara strefa, biurokratyczne bariery inwestycyjne, słaba infrastruktura i komunikacja, trudny dostęp do funduszy UE.

— Uchwalono też mnóstwo złych, bijących w przedsiębiorczość ustaw. Nie wprowadzono tzw. pakietu Kluski i zablokowano uchwalenie tzw. pakietu Szejnfelda — dodaje poseł PO.

Obietnice

Platforma obiecuje radykalne reformy.

— Natychmiast należy przeprowadzić reformę finansów publicznych. Trzeba zmienić system tworzenia budżetu i skoncentrować finanse publiczne w budżecie. Chcemy ograniczyć liczbę funduszy i agencji. W 2009 r. chcemy wprowadzić liniowy PIT i CIT w wysokości 15 proc. — mówi Adam Szejnfeld.

Stawek VAT Platforma na razie nie rusza, bo ważniejsze jest uproszczenie tego podatku. Chce natomiast zlikwidować podatek Belki.

— Naszym priorytetem jest także reforma KRUS i redukcja klina podatkowego — dodaje Adam Szejnfeld.

PO chce wprowadzić pakiet ustaw usuwających bariery dla firm już działających i dopiero powstających. Obiecuje przyspieszyć rozwój infrastruktury i inwestycje.

Biznes jest za

Plan ten pokrywa się z oczekiwaniami środowisk biznesowych.

— Jak najszybciej należy usunąć bariery dla firm, wprowadzić podatek liniowy, zreformować finanse publiczne i umożliwić rozwój partnerstwa publiczno-prywatnego — wylicza Wojciech Kruk, szef rady Krajowej Izby Gospodarczej.

Zdaniem Andrzeja Malinowskiego, prezydenta Konfederacji Pracodawców Polskich, priorytetem nowego rządu powinny być piłkarskie mistrzostwa Europy.

— Należy szybko uporządkować ustawę o EURO 2012, aby stworzyć warunki do budowy stadionów i autostrad. Pilna jest też rewizja budżetu na 2008 r., bo obecny projekt nie jest prorozwojowy — mówi Andrzej Malinowski.

Wielkie porządki czekają finanse publiczne.

— Potrzebny jest budżet zadaniowy oraz ograniczenie liczby agencji i funduszy. Oczekujemy reformy podatków, dobrych warunków dla inwestycji innowacyjnych, usunięcia barier dla działalności firm, a także powrotu rządu do dialogu z organizacjami przedsiębiorców — dodaje Andrzej Malinowski.

6,2

proc. Taki był wzrost

PKB w Polsce w 2006 r.

PO przypomina, że w innych krajach był większy

np. na Łotwie 10,5 proc.

7,1

tys. EUR ...tyle wynosi PKB na osobę w naszym kraju, podczas gdy w Czechach

11 tys. EUR...

0,6

mld zł ...a takie były w ubiegłym roku przychody z prywatyzacji, które okazały się dziewięć razy mniejsze niż planował rząd.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Raport zamknięcia dwóch lat z PiS