Renacjonalizacja przyjęta jednogłośnie

Katarzyna Jaźwińska
18-02-2004, 00:00

Jest zgoda na uprzywilejowanie nowej emisji akcji. Wykupi ją Skarb Państwa i — być może — także EVIP.

Akcjonariusze Stoczni Gdynia zaakceptowali podwyższenie kapitału o 30-300 mln zł. Akcje za 120 mln zł ma objąć Skarb Państwa (SP), z czego 40 mln prawdopodobnie Agencja Rozwoju Przemysłu w ramach konwersji długu.

Nowy chętny?

SP zgodził się na dokapitalizowanie stoczni pod warunkiem uprzywilejowania nowej emisji (dwa głosy na akcję). Na wczorajszym zgromadzeniu akcjonariuszy przegłosowano przywileje. W posiedzeniu nie wziął udziału Stoczniowy Fundusz Inwestycyjny, kontrolowany przez byłych menedżerów stoczni (m. in. eks-prezesa Janusza Szlantę). Sceptycznie oceniają oni próby restrukturyzacji i renacjonalizacji spółki. Przeciwny zmianom był dotychczas też EVIP (doradca prywatyzacyjny SP). Zmienił zdanie.

— To efekt kompromisu: rezygnacji z obniżenia kapitału i uprzywilejowania emisji. Mamy nadzieję, że zmiana systemu zarządzania stocznią pomoże w jej restrukturyzacji i być może ułatwi akcjonariuszom wyjście ze spółki — wyjaśnia Marek Roman, dyrektor Grupy Firm Doradczych EVIP.

Jego zdaniem, restrukturyzacja z udziałem państwa potrwa cztery lata. EVIP rozważa udział w dokapitalizowaniu, ale pod warunkiem zapewnienia mu w przyszłości zyskownej sprzedaży akcji. Byłoby to możliwe, gdyby środki z dokapitalizowania poszły na rozwój produkcji w stoczni. Tymczasem mają być przeznaczone dla spółek zależnych (25 mln zł dla Stoczni Gdańskiej) i na spłatę części długów (347 mln zł według stanu na 31.10. 2003 r.).

Nowych akcji nie chce natomiast reszta akcjonariuszy. Po co więc zgodzili się na propozycję SP? Izabela Mościcka, rzecznik Kredyt Banku, podkreśla, że bankowi zależy na współpracy ze stocznią, ale nie na posiadaniu akcji. Bank zgodził się na uprzywilejowanie licząc, że ułatwi to stoczni spłatę długów.

Dziwna aprobata

Uprzywilejowanie zaaprobowały też PZU i PZU Życie. Mają 9 proc. akcji. Znalazły nawet na nie nabywcę, który wpłacił pieniądze, ale zwrócili je. Tymczasem w związku z uprzywilejowaniem SP ich udział spadnie do 6 proc. kapitału stoczni. Czyżby było to korzystniejsze niż sprzedaż 9 proc. akcji?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Renacjonalizacja przyjęta jednogłośnie