Restauratorzy pozwali Berkeley za odcięcie gazu

opublikowano: 27-11-2019, 22:00

Kalifornijscy kucharze ze stowarzyszenia The California Restaurant Association ostrzegają, że nowe regulacje władz miasta, które mają przyczynić się do poprawy klimatu, to koniec kuchni, którą doceniają smakosze — informuje Bloomberg.

W lipcu w Berkeley zakazano instalowania nowych przyłączy gazowych do budynków. Polityka podyktowana jest „potrzebą redukcji globalnej emisji”, która powoduje ocieplenie klimatu i wiąże się z odejściem od kuchenek gazowych. To — zdaniem restauratorów — nie pozwoli na przyrządzanie dań takiej jakości, jakiej spodziewają się klienci, np. mięsa opalanego w ogniu czy zwęglonych warzyw. Stowarzyszenie złożyło już pozew przeciwko władzom miasta w sądzie.

— Zabieranie kucharzowi kuchenki gazowej jest jak zabieranie pędzla malarzowi, oczekując, że tak czy inaczej stworzy dzieło sztuki — mówi Robert Philips, szef kuchni i prezes Chef De Cuisine Association of California.

Dodaje, że w ten sposób całe miasto jest jeszcze bardziej narażone na blackouty, czyli przerwy w dostawach energii elektrycznej, które zdarzają się w Kalifornii. Tymczasem nowa fala elektryfikacji postępuje w USA. Zaczęło się od Berkeley, a podobne regulacje mają w planach już kolejne miasta, dążąc do całkowitej rezygnacji z instalacji na gaz i zastępując je urządzeniami na prąd. Są to m.in. Brookline, Seattle.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane