Rok próby dla BGŻ i Getinu

opublikowano: 16-03-2017, 22:00

Dla obydwu banków 2017 r. będzie rokiem próby. BGŻ musi mocno stanąć na nogi. Getin utrzymać odzyskaną równowagę.

Getin Noble i BGŻ BNP Paribas zamknęły sezon wyników rocznych na warszawskiej giełdzie. To spółki podobnych rozmiarów: pierwszy ma 72 mld zł aktywów, drugi 66 mld zł.

O ile jednak BGŻ BNP Paribas zwiększył wartość aktywów z 64 mld zł, to Getin odchudził się z 72 mld zł. Bank Leszka Czarneckiego jest w procesie delewarowania, zmniejszania bilansu i czyszczenia biznesu. Raport za 2016 r. pokazuje, ile już zrobiono — istotny spadek kosztów finansowania, poprawa jakości nowej sprzedaży, przy dużo mniejszym wolumenie — ale też ile jeszcze pracy przez zarządem, przede wszystkim jeśli chodzi o porządkowanie portfela starych hipotek udzielanych przed laty przez Dom Bank i Noble Bank. W pierwszym przypadku opóźnienia w spłacie ma co piąty kredyt.

W Noble sypie się co trzecia hipoteka. Z dawnym private’owym bankiem Leszka Czarneckiego jest ten problem, że ma on w portfelu kredyty o jednostkowej wartości liczonej w milionach złotych. „Default” jednej hipoteki od razu widać w odpisach. Łącznie w 2016 r. Getin odpisał na stracone hipoteki 660 mln zł.

— Nie spodziewałbym się mniejszych odpisów w tym roku, jeśli nie będzie sprzedaży portfeli przeterminowanych — mówi Artur Klimczak, prezes Getinu.

W 2016 r. bank wypchnął na rynek stracone kredyty o wartości 230 mln zł. Rok wcześniej było to 2,2 mld zł. Artur Klimczak uchyla się od odpowiedzi na pytanie o wyniki w tym roku (w 2016 r. strata na poziomie skonsolidowanym wyniosła 42,3 mln zł). Stwierdza, że celem nie jest osiągnięcie jak najlepszego wyniki, ale uzdrowienie banku, przebudowa sieci, usprawnienie operacji, budowa stabilnych źródeł dochodów i zarządzanie rezerwami. Wynikami nie błysnął też BGŻ BNP Paribas, który pokazał 79 mln zł zysku.

Tyle że dla banku 2016 r. to nie był czas robienia biznesu, ale kończenia fuzji z BGŻ z BNP a potem połączenia z Sygmą. Tomasz Bogus, szef banku, przyznaje, że w związku z tymi pracami przesuwa się termin realizacji celów wyznaczonych w strategii do 2018 r. Są nimi m.in. ROE na poziomie 10 proc. i koszty/dochody w granicach 55 proc. O ile BGŻ ładnie schodzi z kosztami (64 proc. vs 74 proc. w 2015 r.), to rentowność kapitału jest niska. Na koniec 2016 r. ROE wyniósł 1,2 proc.

Tomasz Bogus mówi, że bank dopiero w tym roku ma pracować na wynik. Zapowiada mocną sprzedaż kredytów konsumenckich z dynamiką powyżej średniej rynkowej (prognoza dla rynku to 6-7 proc.), dużą aktywność w segmencie SME zarówno w kredycie inwestycyjnym, jak obrotowym i rozwijanie biznesu na rynku klientów międzynarodowych — wspólnie z matką, która ma w tym duże kompetencje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu