Rosyjska kolej zmienia zwrotnicę na Polskę

Negocjacyjny blef czy rzeczywista zmiana stanowiska? Rosjanie chcą puścić tory przez Polskę, a nie Słowację.

6,3 mld EUR — tyle ma kosztować szeroki tor, który Rosjanie chcieli budować przez Ukrainę i Słowację do Austrii. Realizacja tego scenariusza oznaczałaby kłopot dla Polski. Moglibyśmy stracić część ładunków, które obecnie są przewożone naszym odcinkiem szerokiego toru prowadzącym do Sławkowa (woj. śląskie). Jednak projekt rosyjskiej inwestycji, która omijałaby Polskę, napotyka na rafy.

ROSYJSKIE ROZGRYWKI: Terminal w Sławkowie jest polskim oknem na Wschód. Czy nadal będzie się rozwijał, zależy od rozmów z Rosją w sprawie szerokiego toru. W pesymistycznym wariancie ominie on Polskę i połączy wschodniego sąsiada z Austrią. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

ROSYJSKIE ROZGRYWKI: Terminal w Sławkowie jest polskim oknem na Wschód. Czy nadal będzie się rozwijał, zależy od rozmów z Rosją w sprawie szerokiego toru. W pesymistycznym wariancie ominie on Polskę i połączy wschodniego sąsiada z Austrią. [FOT. ARC]

Biznes i polityka

Władimir Jakunin, szef Rosyjskich Kolei, postraszył właśnie Słowaków, że kolejowa magistrala wcale nie musi przechodzić przez ich kraj.

— Mamy także inne możliwości zbudowania linii przez Polskę, Czechy, Węgry — podkreślił.

— Jestem zaskoczony taką wypowiedzią, ale nie będę jej komentował, bo kwestia budowy szerokiego toru przez Słowację, negatywnie wpływająca na pozycję Polski, ma nie tylko aspekt gospodarczy, ale też polityczny — mówi Andrzej Massel, wiceminister transportu.

Nieoficjalnie reprezentanci polskiego sektora kolejowego uważają, że Rosjanie blefują, próbując jedynie wywrzeć nacisk na Słowaków, którym zależy na budowie wielu terminali wzdłuż szerokiego toru. Władimir Jakunin, grożąc palcem naszym południowym sąsiadom, zadeklarował, że na ich terenie mogą powstać dwa terminale. Sytuacja słowackiego cargo jest fatalna. Roczne przewozy towarów w tym kraju spadły z 50 do 35 mln ton.

Ominąć Ukrainę

Zmiana rosyjskiego stanowiska nie jest jedynie pochodną negocjacyjnych problemów ze Słowacją. Równie ważny, a może nawet ważniejszy, jest także konflikt Rosji z Ukrainą.

— Niedawno w Pradze odbyło się spotkanie przedstawicieli firm transportowych i logistycznych. Mówiąc o szerokim torze, Władimir Jakunin zakończył wystąpienie twierdząc, że woli z mądrymi się zgubić, niż z głupimi znaleźć — mówi jeden z uczestników spotkania.

Tę wypowiedź odebrano jako przytyk do Ukraińców, z którymi Rosja nie może dogadać się w kwestii budowy szerokiego toru. Chcąc ominąć Ukrainę, będzie musiała porozumieć się z Białorusią i Polską, by dobudować m.in. odcinek z Brześcia do naszego szerokiego toru. Nie jest to jednak proste, bo Rosjanom zależy, by ich przewoźnicy jeździli po „polskim szerokim torze”, którego obecnie jedynym zarządcą i użytkownikiem jest spółka PKP LHS. Polski rząd nie jest chętny, by wpuścić tam nowych przewoźników, jednak opracowany przez Brukselę tzw. IV pakiet kolejowy przewiduje rozdzielenie funkcji zarządcy od przewoźnika, co wymusza liberalizację dostępu do naszego szerokiego toru i jest na rękę Rosjanom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Rosyjska kolej zmienia zwrotnicę na Polskę