"Rozpad strefy euro to nic wielkiego"

KŁ, Bloomberg
opublikowano: 30-05-2012, 09:44

Znany ekonomista Nassim Taleb woli inwestować w Europie niż w Stanach Zjednoczonych, nawet przy możliwości rozpadzie strefy euro w związku z lepszą niż w USA sytuacją zadłużenia.

Zobacz więcej

Nassim Taleb, fot. Bloomberg

Brak scentralizowanego rządu w Europie jest kolejnym powodem, dlaczego autor kultowego “Czarnego łabędzia” preferuje Europę.

- Rozpad strefy euro to nic wielkiego. Gdy do niego dojdzie, będzie wiele ciekawych walut. Dlatego nie boję się Europy, czy też inwestowania w Europie. Boję się Stanów zjednoczonych – powiedział.

Deficyt budżetowy jako proporcja produktu krajowego brutto urosła w USA do 8,2 proc. w 2011 r. To dwa razy więcej niż w przypadku państw z eurolandu, gdzie ten stosunek wynosi 4,1 proc.

- Europa ma oczywiście problemy, ale jest w o wiele lepszej kondycji niż Stany Zjednoczone – przekonuje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KŁ, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / "Rozpad strefy euro to nic wielkiego"