Rynek gumy nie jest... z gumy

Michalina Szczepańska
opublikowano: 08-01-2018, 22:00

W gumach do żucia po latach nudnej dominacji Marsa w końcu może polać się krew. Właśnie wkroczył tu po cichu godny przeciwnik

Trudno znaleźć w Polsce dużą spożywczą kategorię, w której ponad 90 proc. rynku należałoby do jednego gracza, a marki własne sieci prawie w ogóle nie istniały. Tak jest w przypadku gum do żucia i Wrigleya (należącego do koncernu Mars), który zdominował wartą prawie 580 mln zł rocznie kategorię (dane Euromonitor International).

Mondelez, jeden z czołowych światowych koncernów spożywczych, którego prezesem jest Dirk Van de Put, zawalczy o rynek gum w Polsce z innym gigantem, Marsem, któremu globalnie szefuje Grant Reid. To Mars z markami Orbit, Airwaves i Winterfresh rządzi na polskim rynku od wielu lat.
Wyświetl galerię [1/3]

STARCIE GIGANTÓW:

Mondelez, jeden z czołowych światowych koncernów spożywczych, którego prezesem jest Dirk Van de Put, zawalczy o rynek gum w Polsce z innym gigantem, Marsem, któremu globalnie szefuje Grant Reid. To Mars z markami Orbit, Airwaves i Winterfresh rządzi na polskim rynku od wielu lat. ARC, GETTY IMAGES

O tym, na ile przegrany to dla innych rynek, świadczyły przez lata decyzje innych globalnych graczy, którzy omijali Polskę szerokim łukiem. Mondelez ma u nas fabrykę gum do żucia w Skarbimierzu, którą regularnie doinwestowuje, ale… wszystko wysyłał na eksport. To już jednak czas przeszły. Mondelez właśnie, na razie bez rozgłosu, wprowadza pierwsze gumy do sklepów.

Jedyny godny konkurent

„Możemy potwierdzić wejście w kategorię gum — wystartowaliśmy ze sprzedażą od 2 stycznia 2018. Są one dostępne pod znaną już na naszym rynku marką Halls” — odpisała na nasze pytania Katarzyna Jung, pełniąca obowiązki rzecznika Mondeleza na Polskę. Do zamknięcia wydania gazety nie udało nam się uzyskać odpowiedzi koncernu co do szczegółów rozwoju nad Wisłą. Wrigley również nie odniósł się do sprawy.

— Nie ma na świecie drugiego takiego gracza jak Mondelez, który byłby w stanie stworzyć realną konkurencję dla Marsa w kategorii gum do żucia — zarówno od strony dystrybucji, jak i marketingu oraz pozycji na półce. Mondelez to jedna z największych firm na świecie z dużym portfelem marek, która koncentruje się na produktach słodkich, przekąskowych, w tym impulsowych. Wydaje się więc, że posiada ona odpowiedni know-how oraz zaplecze finansowe do realizacji strategii ekspansji w tym segmencie rynku — komentuje Piotr Grauer, ekspert firmy doradczej KPMG.

Kolejny debiutant

Mondelez, jak słychać w branży, nie będzie w tym roku jedynym debiutantem. Na ostatnim etapie przygotowań ma być jeszcze jeden gracz. Spekulacje, kto nim jest, są jednak sprzeczne.

Nasi rozmówcy wskazywali m.in. na Lotte Wedel. Właściciele producenta Ptasiego Mleczka znani są w Azji m.in. z gum do żucia. — Wejście na rynek gum do żucia nie jest głównym priorytetem Wedla. Nasza konkurencja, np. Mondelez, ma fabrykę w Polsce, my takiej nie posiadamy. Po drugie obecna struktura rynku i dominacja Wrigleya oznacza konieczność wieloletniej walki o udziały i ponoszenia wysokich kosztów.

Z punktu widzenia naszego dzisiejszego biznesu koncentrujemy się więc na rozwijaniu innych kategorii. Rzeczywiście przeprowadziliśmy kilka lat temu w Polsce test rynkowy gum Lotte, ale tego typu testów różnego asortymentu robiliśmy już kilka, kolejne mamy w planach. To jednak dopiero etap analizowania rynku, podejmowanie konkretnych decyzji jeszcze przed nami — twierdzi Maciej Herman, dyrektor marketingu i sprzedaży w Lotte Wedel. Zwraca uwagę, że gumy to, wbrew pozorom, zupełnie inny produkt np. od strony dystrybucji niż produkty czekoladowe.

— To towar bardziej impulsowy, wymagający bardzo szerokiej dystrybucji, w tym w kioskach i małych sklepach. Dlatego oznacza potężne przedsięwzięcie komercyjno-logistyczne nawet dla doświadczonego gracza w branży słodyczy — dodaje Maciej Herman. © Ⓟ

Jak gigant…

Mars to światowy gigant z rocznymi obrotami sięgającymi 35 mld USD (dane za 2016 r.) i 80 tys. pracowników w ponad 70 krajach. W Polsce znany jest m.in. z batonów Mars, Bounty, Snickers i Milky Way, cukierków M&M’s i Skittles, karm dla zwierząt Pedigree, Whiskas, RoyalCanin czy ryżu i sosów Uncle Ben’s. Nad Wisłą ma 5 fabryk — wytwarza tu nie tylko wyroby czekoladowe, ale też karmę dla zwierząt i właśnie gumy do żucia. W zeszłym roku połączył się z firmą Wrigley, do której należą marki Orbit, Airwaves i Winterfresh.

…z gigantem

Mondelez z prawie 26 mld USD przychodów w 2016 r. stoi m.in. za ciastkami Oreo, belVita, LU, wafelkami PrincePolo, czekoladami i produktami czekoladowymi Milka, Toblerone czy Cadbury, serkami Philadelphia. Poza Polską ma marki gum Trident, Stimorol, Hollywood. W Polsce swoje gumy do żucia będzie wprowadzać pod szyldem Halls, znanym z cukierków miętowych. Koncern ma u nas w sumie 7 fabryk.

Dodatek do zakupów

Gumy to produkt nabywany przy okazji zakupów — jest więc silnie powiązany z liczbą transakcji w sklepach, ale nie z ich wartością. Rynkowi sprzyjają więc częstsze wyjścia konsumentów na zakupy, a więc też lepsza pogoda. Niezależnie od czynników pogodowych kategoria ta ma ogromny potencjał do wzrostu, patrząc na jej wyniki w innych, nie tylko zachodnich krajach.

Statystyczny Polak spożywa rocznie około 80 porcji gumy, w krajach skandynawskich to 150-160 porcji na mieszkańca, mamy więc co nadrabiać. Trudno tu wymyślić produkt, który nie będzie tylko chwilową ciekawostką — około 75 proc. rynku stanowią gumy miętowe. Przez lata zmieniły się znacznie tylko preferencje konsumenta dotyczące opakowań — przed ponad dekadą królowała guma do żucia w małych papierkach po 10-15 sztuk, a teraz rozwija się sprzedaż w torebkach po 20-40 sztuk. Wynika to raz z ceny jednostkowej gumy, która jest w takim opakowaniu tańsza, a dwa z jego wygody — łatwiej je zamknąć dzięki strunowemu zamkowi, ale też szybciej można je wypatrzyć na półce, bo jest większe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Branża spożywcza / Rynek gumy nie jest... z gumy